-
Jak to jest u Was z uczuciami?
Bo u mnie są one albo bardzo gorące, albo bardzo zimne. Jeśli
kocham, to z całej siły, nie ma nic pośredniego, albo drobnego. Nie
ma i koniec. Tak samo z nienawiścią. Nie ma :nie lubię, jest :
nienawidzę.
A Wy, jak czujecie?
-
mieliscie tak ze Was telepalo....ja nie moge sie uspokoic....
-
Tak powiedziala mi wczoraj psycholog...Zawsze reaguje pieknie na zwiekszenie
dawki antydepresanta po czym niespodziewanie spadam na twarz...Kiedy czuje sie
dobrze mam nadzieje,ze tak juz bedzie zawsze...
Psycholozka powiedziala-czas sie pogodzic,cudu nie bedzie.To choroba
niewyleczalna.Kurcze niby o tym wiedzialam...ale ludzilam sie jakas
wieloletnia remisja...ciezko...
-
poczucie winy - poprosiłam kogoś bliskiego
o recepty z poradni (tam jest taka praktyka,
piszą w karcie: stan bz, chory prosi o leki).
Pani w recepcji się burzyła, że nie ja, oso
biście. boli żołądek.
przykro - słyszeć "chciałabym, abyś zeszczu
plała". kurwa, nie przyszłoby mi do głowy mówić
jej, że jej anorektyczna figura szczególnie
nago może powodować wstręt. przepraszam, chwi
lami się nie kontroluję.
kierunek - pod koniec, nie ma mnie, depresja.
-
nie mam CHAD-u podobno.
więc nie wiem dlaczego tu piszę.
nie powinnam, nie moje forum.
ale chyba dlatego, że wiem, że nikt inny jak Wy nie zrozumie..
co znaczy po 15 razy dziennie ryczeć, zaciskać zęby i wyć.
taki dziki skowyt.
po to, by za chwilę popierdalać w skowronkach z bananem na paszczy..
co znaczy się bujać.
aż do mdłości.
i co znaczy mieć tego dość.
mieć dość siebie.
i jak bardzo czasem potrzeba - od siebie - odpocząć..
dziś znów ktoś po niecałej godzinie
orz...
-
Poryczałam sie przy wszystkich, pokłóciłam w dodatku, potem chciałam być
rozjemcą, a skonczyło sie na lzach i tym ze do pracy dziś nie poszłam....zle
sie ze mna dzieje. ()*YJJYRT&RTJ pip!
-
Piątkowy późny poranek, jem truskawki i czytam Wysokie Obcasy z ubiegłej soboty. Zasnęłam nad ranem, moja Babcia umarła równo tydzień temu, a ja panicznie bałam się zasnąć. Możesz się śmiać, boję się duchów. W noc śmierci Babci w pokoju rodziców stanął zegar o 4:10, a w moim pokoju blisko balkonu przesiedział młody gołąb całą noc. Czułam około 2., że coś szeleści, ale bałam się sprawdzić.
Wrócę do truskawek. Przeczytaj ten tekst. Najlepiej, gdybyś znalazła wersję papierową, ale wystarczy i e...
-
Witajcie. Od lutego męczę się ze świadomością, że mam CHAD.
Wcześniej leczyłam się na depresję, psychiatra, terapie itp. Po półtorej roku
miałam dość grzebania we mnie. Przez ponad rok nie brałam żadnych leków.
Własciwie było tak samo, raz do góry i szał potem na dół do łóżka.
W lutym zmieniłam lekarza, od tego czasu dużo zaszło, pomimo leków wpadłam
w stan pobudzenia związany też z moimi ciągotami do alkoholu na imprezach.
Wakacje poświęciłam na terapię na oddziale dziennym, to spo...
-
Jak pomóc osobie z ta chorobą? Po długim okresie manii wpadła w taka
depresję, że nie wiem, co robić. Była u lekarza, ale odesłał ją na oddział
dzienny do szpitala, ale ona pewnie nie pojdzie. Co robic?
-
nagle od dzisiaj czuję się bardzo dobrze.Senność mija i z dnia na dzień jest
coraz mniejsza.Cieszę się że jednak depakina zaczęła dobrze działać.Następnym
razem będę cierpliwy i dam szansę leku.Dziękuję za wsparcie
-
Mam 30 lat ok.3lata temu stwierdzono chad,byłam 6-krotnie hospitalizowana.Aż 3
razy w tym roku z powodu ostrej mani, zdradziłam męża( miałam romans przez
miesiąc)Mąż nie może tego zrozumieć że zrobiłam to nieświadomie, w
chorobie.Tak bardzo chciałabym żeby mi
wybaczył, ale właściwie co jak ja nic nie pamiętam .
-
N., którą cenię i niedawno poznałam kazała mi napisać, że jestem. Tylko że ja nie wiem, po co mam to pisać. Szaleje wewnątrz mnie wzburzone zwierzątko, które nie godzi się na to, co widzi, które samo (w) sobie protestuje. Wzięło sobie kurwa transparent i nim macha. Jednosobowe Zwierzatko Prostestujące. N. każe mi iść do lekarza, a ja mam to w pupie, przepraszam, N. I kłócimy się, czy jestem chora - ja mówię, że mam zaburzony nastrój i czy wolno mnie nazywac wariatem. Nie wolno.
kawałek moj...
-
Witajcie z powrotem.
Nie odzywałam się bo zdychałam przez ostatnie 6 tyg, teraz jest niby lepiej
tylko pustka w głowie została i czuję się jak Bibliotekarz ze Świata Dysku
"uuuk i iiik"?. Cholera wycofanie, nie umiem mówić i alienacja wciąż. A w
poniedziałek do pracy, w weekend uczę. Czy dam radę? Pewnie tak. Łatwiej mi
się pisze niż mówi. Jakbym nie miała siły, głowy słów wypowiadać. Forma
kontaktu ze światem gg i skype.
Macie podobnie?
Ps. Kanarzyca i kanarek mi chorują :(
-
Usiłuję się wyciszyć a nie mogę.staram się uporządkować swoje myśli ale wciąż
są chaotyczne.Jestem poddenerwowana i nie wiem czemu ogarnia mnie poczucie
winy że jestem,że w ogóle żyję.Czemu oczy całego świata są skierowane na
mnie?Czemu mam wrażenie że inni znają nawet moje najgłębsze myśli i czują moje
najskrytsze obawy?Jutrzejszy dzień przysparza mnie o lęk i nienawidzę
poranków.Czy jest takie miejsce na ziemi w którym mogłabym się ukryć przed
światem i odciąć się od wszystkiego co mn...
-
...jeśli mi się uda to będzie cud od Boga. trzeci dzień nie jem nic od obiadu w ramach terapii "Śniadanie zjedz sam, obiad z przyjacielem, kolację oddaj wrogowi". 3mta kciuki, moje kochane :). Trzyma mnie fakt, iż jak byłam w szpitalu i miałam mieć zrobiony rentgen kręgosłupa, to właśnie taką głodówkę miałam mieć na dzień przed. I jakoś przeżyłam, czyli nie jest źle. Aha, i więcej wychodzę z domu :) Codziennie przynajmniej na kwadransik, więcej nie jestem w stanie bo kręgosłup obciążony nową ...
-
Zapętlenie
Zaloguj się
E-mail
OnetHasło
Niepoprawne dane
Objaśnienia
Loguj się bezpiecznie Zapomniałem hasła
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarke:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochan...
-
dołek
jeszcze dzisiaj rano jechałam do pracy i było nie-naj-gorzej, ale chyba właśnie po prostu zjechałam z górki i trafiłam z powrotem w głęboki dół :(((
dusi mnie i nie dam rady wytrzymać znowu tego stanu. nie mam już siły znosić siebie takiej po raz kolejny. jestem przytłoczona rozmiarem rzeczywistości, hałasem ulicznym, idiotyzmem "stosunku pracy", wszystkim wokół. nie dam rady dzisiaj. muszę dociągnąć w miarę przytomnie do 19:30, poprowadzić zajęcia (po co kurdwa???), już teraz piszę t...
-
na allegro już jej niema,więc może ktoś z was ma do sprzedania?będe
wdzięczna:)
-
Miałam ja sobie depresję z silnymi atakami lęku. Pani doktor
zapisała mi paxtin-odpowiednik seroxatu. Lęki ustąpiły, depresja
ponoć- wedle opini pani doktor psychiatry przerodziła się w
hipomanię. Zmniejszyła mi więc do połowy dawkę. Ale lęki znowu
wróciły ze zdwojoną siłą i razem z depresją. Dzwoniłam do pani
doktor- mam zwiększoną dawkę na powrót do 20 mg na dobę, oprócz tego
depakina chrono 300 mg. Pytanie moje: kiedy ten cholerny lek zacznie
działać znowu na te paniczne lęki...
-
mam niezły napęd (mogę wstać i iść do pracy, z całą resztą kiepsko, ale
podobno to się liczy), nie ryczę już non stop, ale jakoś specjalnie wesoło też
mi nie jest i można by powiedzieć, że jest całkiem znośnie, gdyby nie
nasilające się, coraz gorsze myśli samobójcze?
Właściwie to one powoli zmierzają do zamiarów. :( W środę lekarz, w czwartek
psycholog, ale dotarłam już do górnej granicy działania antydepresyjnego
fluanxolu. Afobam nie pomaga. Nie wiem co robić, co proponować lekarzowi....