-
Czy są jakieś zasady dotyczące godziny ostatniego posiłku?
I jeszcze jedno, wiem ile ma być węglowodanów w produkcie, aby można go
pałaszować, wiem ile ma być procent tłuszczu, ale ile ma być gram moje drogie,
bo na niektórych opakowaniach podają tylko w gramach tłuszcz. A do białek też
są jakieś ograniczenia? A rozumiem, że cukier to tak w ogóle w ogóle? W
żadnych produktach, nawet jak jest maleńka ilość?
Z góry dzięki za odpowiedź, i trzymajcie kciuki za nową plażowiczkę:D:D:D
-
Czy którakolwiek z was wróciła do I fazy, ale tak na serio, bez żadnych
grzeszków? I udało się wytrwać? I czy chudłyście tak jak za pierwszym razem?
Już sama nie wiem czy to ma sens? Aha, I fazę skończyłam ponad miesiąc temu i
już nadrobiłam stracone kg :( II faza niewiele mi dała a wzmożony apetyt
zniszczył ciężką pracę, bu...
-
To dopiero drugi dzień diety a ja chodzę nieprzytomna, strasznie chce mi się
spać, jakbym położyła głowę na klawiaturze, to już bym spała...ogólnie mam
bardzo niskie ciśnienie (zawsze), dzień zaczynam od kawy z dwoma łyzeczkami
cukru i dużą ilością mleka 2% a teraz tylko ta lura ze słodzikiem...macie
jakieś rady, może można zjeść coś, co jest dozwolone a mnie trochę ożywi?
czy taki kryzys mija?bo nie wyobrażam sobie 14 dni w takim stanie!
-
Co z ketchupem i musztardą?
I sery żółte, piszecie odtłuszczone a znaczy, że ile powinny mieć tłuszczu,
napiszcie i w % i w gramach bo nie zawsze oba % podają na opakowaniu.
I ten serek Piątnica to jest taki twarożek czy serek taki mniej płynne niż
twarożek, który można używać do smarowania chleba:)
Co z budyniem bez cukru?
I co z tymi kostkami rosołowymi? jakie polecacie? Jak w ogóle gotujecie zupki:)
-
juz wrocilam...Dyszka Twoje obliczenia są dobre, tylko ja jestem
nieobliczalna...i wyjechalam pozniej, wrocilam jeszcze pozniej, w
weekend goscie...no i jutro znow wyjezdzam...
U mnie ogolnie dietetyczna masakra wiec sie nie wychylam, z
przerazenim mysle o realnej plazy nie tej SB-eckiej;) waze 3 kilo
wiecej niz w najlepeszym momencie SB przed wyjazdem, kiedy to z
radoscią kupilam kilka ciuszkow bo teraz przed kolejnym wyjazdem
stwierdzam, ze grubo w nich wygladam i sa na mnie c...
-
ktoś ze mną?
-
Czesc,
Dziekuje Wam bardzo za wszystkie odpowiedzi na moje wczesniejsze pytania.
Bardzo mi pomagaja. Jestem 3 dzien na diecie. Chcialam Was jeszcze zapytac o
to, co pic,a w szczegolnosci czy mozna pic kawe zbozową (nie jestem pewna czy
zboza sa w I fazie dozwolone)?
Dzieki wielkie z gory i pozdrawiam
-
Dziewczyny, zawsze tak mam, ze po przyjsciu z pracy niemalze rzucam sie na
lodowke. Jem niby dozwolone, ale w takich ilosciach, ze o malo nie pekne.
Potem pojawia sie ogromna ochota na slodkie i czasami zdarza sie, ze ratuje
sie maslem orzechowym. Czy ktos tez tak ma? Jak sobie z tym radzic?
Zaznaczam, ze w czasie pracy jem normalny posilek, wiec to nie jest kwestia
calodziennego glodzenia sie. Kto mi pomoze? buuuu
-
Jestem w 4 dniu diety i zauwazylam, ze wkrotce po przebudzeniu dopada mnie
straszny dol. Trwa tak do godzin pozno popoludniowych. Dopiero wieczorkiem
odzyskuje dobry nastroj. Zastanawiam sie czy to nie brak cukrow tak wplywa na
moje samopoczucie. Ja to jest u Was? Czy tryskacie energia i usmiechem?
I jeszcze jedno pytanie. Co z uczuciem glodu? Moje posolki sa dosc obfite,
ale rygorystyczne. Mimo wszystko w chwile po zjedzeniu znow czuje sie glodna.
Czy gdy organizm sie przestawi ...
-
Dziewczyny, mam pytanie, czy jecie posiłki 3 razy dziennie z ewentualnymi
przękąskami czy raczej nieregularnie, kiedy "głód" złapie ?
-
Jak Ci idzie???Nie chce mi sie wracac do Twojego watku,bo gdzies w tyle
zostal.Zaczelas kilka dni przede mna.Mnie jutro mija miesiac.Jestem na II
fazie i grzesze od 3dni przez corke!!! Kaze mi robic racuszki,a ja normalnie
nie moge sie oprzec i pochlaniam 3-4 razem z nia...Nawet czekolada mnie tak
nie ciagnie,jak te racuszki... .-)))) Ogolnie jest ok.Schudlam nie tak
duzo,ale brzucha nie mam i tylek ciut maleje.Gdyby tak cwiczenia..ale w domu
sie nie zmobilizuje .-(
Pozdrawiam!
-
Skończyłam I fazę jakiś tydzień temu i II już nie zaczęłam...
Od tego czasu nie mogę przestać jeść, wszystkie zakazane produkty smakują mi
ze zdwojoną siłą i nie potrafię sobie ich odmówić! To jest jak amok! Swoje
stracone 4 kg już nadrobiłam i boje się że będzie coraz gorzej. Nie przyniosła
mi korzyści ta dieta, przedtem, mimo lekkiej nadwagi, potrafiłam się
kontrolować i odmówić sobie drugiego batonika. Teraz niestety jem co popadnie
i już zupełnie straciłam nadzieję. Błagam, pomocy!!!
-
no i stało się, skończyłam I fazę z doskonałym wynikiem - mniej 4 kg. I co
zrobiłam dzisiaj? Oczywiście nażarłam się jak świnia - słodyczy - bo ich
najbardziej mi brakowało. Nie uwierzycie, po prostu nie mogłam przestać, i po
zdrowym obiadku wtrąbiłam dużo za dużo orzechów ziemnych, batonika i jakieś
0,5 kg kruchych ciasteczek. Nie mogłam się opamiętać! Jestem tak strasznie na
siebie wściekła, że chętnie bym się zatłukła! Czuje się podle, beznadziejnie i
w ogóle niefajnie...
-
znowu od nowa . zjadlam wczoraj i dzis pol kilo krowek w sumie.
makabra!!!!!!! a tak dobrze mi szlo.
-
Witajcie!
Postanowiłam założyć mój własny wątek i traktować go po części jako
dziennik mojej walki z fałdkami.
Z mniejszymi i większymi sukcesami (oraz porażkami) dietuję się
plażowo od 3 tygodni. W pierwszym tygoodniu schudłam najwięcje, bo
jakieś 2,5 a potem za dużo było występków i waga mi falowała.
Gubią mnie słodycze (a co najgorsze - jak już sobie pozwolę to nie
umiem skończyć...), w ostatni weekend było też za dużo wina...
Więc od dzisiaj zamierzam od nowa stoczyc bój ze ...
-
czy tak duża ilośc białka nie ma na nią negatywnego wpływu?
-
Witam,
pierwszy raz zastosowałam dietę w maju i byłam bardzo zadowolona z 8kg mniej -
choć do stracenia było więcej. Jednak potem nie pilnowałam sie a co gorsze
pofolgowałam sobie wogóle nie kontrolując przybywających kilogramów. Zgubiło
mnie "zajadanie" stresu a tego przez ostatnie 6 miesięcy mi nie brakowało ;(
Ale do rzeczy - po powrocie z sylwka wreszcie zebralam sie na odwagę i
stanełam na wadze. Jak zobaczyłam ile waże popłakałam się - z wsłanej głupoty
doprowadziłam do stanu r...
-
Już ostatnio pisałam na temat tego, że jestem przed okresem i waga mi się
zatrzymała. A teraz okazuje się, że miesiączki jak nie było, tak nie ma. Nie
jestem w ciąży, sprawdziłam to. Nie wiem dlaczego. Czy jest możliwe,że przez
to iż zaczęłam dietę, mój organizm troszkę poszalał i przesunął się termin
miesiączki??
-
mam pytanko,jestem na diecie 4 dzień,po dwóch dniach było-1kg.dla mnie to i
tak dużo:)No i właśnie jestem przed okresem,i waga stoi. Czy to jest
spowodowane miesiączką??mam nadzieję,że tak - bo jak nie to chyba się lekko
podłamię. Myślę, że stosuję się dobrze co do jedzenia, staram się więcej ruszać.
-
Kochane panie, melduję posłusznie, że waga od tygodnia stoi.
Próbuję różnych sztuczek ... nie pomaga :) 126 - 125 i nic w dół.
Zacząłem więc ostrzej ćwiczyć - rowerek praktycznie codziennie, po
25 km w dobrym tempie. I takie to życie - nie pomaga, za to mięśnie
w nogach twarde jak u Szwarcenegera. Znając życie za tydzień, dwa
waga zapikuje w dół o 2-3 kilo (przeżywałem to już) i znowu
rozpocznie się powolny spadek w granicach 1 kg / tydzień.
Wytrzymam :) Na rowerze spotkałem zna...