-
Takie dziwne dzisiejsze zdarzenie, zastanawiam się jak mam się do niego
odnieść. pomożecie? :)
Mieszkam w okolicy opanowanej przez pokątnych pijaczków. na mojej ulicy widzę
ciągle te same twarze panów w różnym wieku popijających sobie od rana do
wieczora (na marginesie- większość z nich jest czysto ubrana, najwyraźniej żal
mi tych niewidzialnych osób, które o to dbają), żebrzących o dziesięć groszy
na piwo itd. i dzisiaj jeden z tych panów upadł pod moim oknem i zaczął sobie
chrapać. c...
-
Jak w temacie.
Proszę, nie osądzajcie mnie, chcę pozostać z Wami na forum, więc nie piszcie,
że "po co zakładać taki temat".
Jestem DDA, pili oboje moi rodzice. Czuję, że każdy artykuł/książka na temat
DDA są na pisane o mnie. Także coś jest na rzeczy. Wiem, że potrzebuję terapii bo:
- jestem nieszczęśliwa sama ze sobą,
- moi bliscy są nieszczęśliwi ze mną.
Właśnie jestem po dłuższej rozmowie z moim Lubym o tym, że on ma dosyć tego,
że upokarzam go przy naszych wspólnych znajomy...
-
witam wszystkich serdecznie pisze prace mgr na temat DDA wszystkich ktorzy chcieli by mi pomoc zapraszam do wypelnienia mojej ankiety www.test-dda.yoyo.pl/ z gory dziekuje za okazana mi pomoc:) kazda wypelniona ankiete jest dla mnie bardzo wazna pozdrawiam :)
-
Mam ogromny problem i nigdzie nie mogę znaleść satysfakcjonującej
mnie odpowiedzi ;/ czy to jest alkoholizm ... Najlepiej będzie jak
zacznę od początku ... Ok 5-4 lat temu moja matka zaczeła co
weekend ... pić, początkowo piwo (do trzech piw) zazwyczaj po
pierwszym była już "wstawiona" ;/ teraz sięgneła już po winko :( ech
do tego mój ojciec też zaczął razem z nią popijać, a jak ojciec
zacznie w weekend to potem po pracy do domu przychodzi juz
wstawiony ;/ To nie jest tak, że są...
-
przez ostatnie lata żyłam jak pod kloszem, albo swój biznes, albo w domu z
dziećmi, nawet z mężem nie musiałam się układać, bo go już nie ma. Poszłam do
pracy i... i zauważyłam że np. nie powiem że umyłam półkę- bo uważam że mogłam
to zrobić lepiej, i że może ktoś znajdzie kawałek brudnej i powie że źle ją
umyłam. Nie jestem zadowolona ze swojej pracy, z tego co robię- uważam że
mogłabym to zrobić lepiej. A dlaczego nie robię? brak czasu, chęć skończenia
danej pracy, uważanie że się już...
-
Nie trzeba było dużo książki przeczytać, żeby coś w głowie
zaświtało. Temat: moje PRAWDZIWE JA.
No właśnie - znacie swoje prawdziwe JA?
Ja go nie znam. Zepchnęłam je na boczny tor, a kiedy się odzywa i po
cichu coś chce wtrącić, spycham je tak brutalnie, jak kiedyś robiła
to moja rodzina.
Żyję w przekonaniu, że sama z siebie nie mogę być fajna, że lepiej,
żebym się nie odzywała, że nie mam nic ciekawego do zaoferowania
ludziom i dopiero jak zbadam grunt i się przystosuję, mogę si...
-
mój problem polega na tym, że nie potrafię się otworzyć przed drugim
człowiekiem, nie potrafię mówić o sobie, swoich uczuciach i nie
potrafię nikomu zaufać. najgorsze są spotkania ze znajomymi, kiedy
pytają mnie co słychać, a ja nie wiem co powiedzieć, więc mówię
ogólnikowo, że ok, na nic nie mam czasu itp. Wolę słuchać i to oni
zawsze mi się wypłakują w rękaw. Dlatego wolę unikać spotkań
towarzyskich. Czuję się inna, gorsza, brzydsza, gorzej ubrana.
Najlepiej czuję się sama ze ...
-
Mam nadzieje, że ten wątek nie przewinął sie wcześniej, a przynajmniej ja go
nie znalazłam :)
Mam wielką prośbę, szukam dobrego psychologa którzy zajmuje sie terapią DDA.
Moja przygoda z poszukiwaniami kogos dobrego trwa juz na tyle długo że
zastanawiam sie nad jej zakończeniem...:(
jeśli macie namiary na kogos, kto poprowadzi mnie przez ciemne obszary mojego
zycia i posłuzy jako drogowskaz do dalszej pracy nad sobą napiszcie. Chętnie z
Poznania z Rataj, chciaz dzielnic anie ma juz szc...
-
Witam!
Czy ktoś z Was był w związku w którym oboje są DDA z tym że jedno typem osoby
odnoszącej sukcesy a drugie niedowartościowane?
Czy można sobie poradzić z takimi osobowościami? Do niedawna byłam w takim
związku, ja jestem tą druga osobą, po 8 latach mój partner odszedł do innej,
wiedzieliśmy o tym że mamy problemy ale nie wiedzieliśmy że aż takie,że tak
wiele nas poróżni, praktycznie ostatnie 0,5 roku.Dziś wiem że wymagało to z
naszej strony większego zrozumienia i cierpliwości,...
-
Kurde, wlasnie dzis, wlasnie teraz. byc moze to moj ostatni post, z
tego wzgledu, ze naowym mieszkaniu nie ma neta. Czuje sie dziwnie,
bo tak dlugo czekalam na ten dzien, cieszylam sie ogromnie gdy sie
zdecydowalam, a gdy to sie dzieje...jest ogromny, lek, przesuwam
moment pakowania i wogole, robie wszystko wolno. tu mam SWOJE
lozeczko, MOJ kubeczek, wszystko mam, niby o nic wiekszego martwic
sie nie musze, pensja szla na moj rozwoj, a teraz obawiam sie, ze
szkola artystyczna mo...
-
Często na forach pada pytanie o możliwości terapii DDA, szczególnie
tej bezpłatnej. Postanowiłam podzielić się doswiadczeniami, gdyż mam
taką za sobą, a własnie stoję u progu kolejnej.
Kiedy uświadomiłam sobie problem i postanowiłam szukać pomocy kilka
lat temu przez kilka miesięcy odsyłano mnie od ośrodka do ośrodka,
nikt jednak nie nazwał problemu po imieniu: DDA. W pewnym momencie
moich wycieczek trafiłam do ośrodka na Olbrachta. Z perspektywy
czasu na pewno mogę go polecić...
-
Chcialabym Wam sie dzis wyzalic troszke...Poznalam wspanialego mezczyzne, spotykamy sie od jakiegos czasu...oczywiscie wszystko jest cudowne, czuje sie jak w bajce,ale oczywiscie cos mi nie odpowiada gdzies tam w podswiadomosci niszcze ten zwiazek, boje sie bardzo tego, ze jesli on dowie sie w jakis sposob, z jakiej rodziny pochodze, skresli mnie, zostawi. Przytlacza mnie ta cala sytuacja, tak bardzo sie tego wstydze...na domiar zlego nadal mieszkam z rodzicami i nie mam mozliwosci go nawet z...
-
przeraża mnie bycie sobą. Przeraża mnie robienie tego co ja chce, co mi się
podoba, ktoś będzie zawiedziony, zły, smutny. Przeraża a jednocześnie pociąga
:) taka adrenalinka- takie po prostu życie, a nie wegetacja. Do tej pory żyłam
sobie w cieniu innych, płynęłam z prądem, omijałam przeszkody, o nic nie
walczyłam, nie wysilałam się. Ignorowałam swoje potrzeby, uczucia, zachcianki-
i pewnie długo jeszcze tak będzie, ale powoli zaczynam walczyć o siebie,
powoli zaczynam odkrywać czego ch...
-
A ja, choć nad terapią myślę od dobrych kilku lat, to nie potrafię
się zdecydować. Boję się, że rozłoży mnie ona na kawałki. I choć
wiem, że potem na pewno będzie lepiej, to boję sie tego. Teraz mam w
miarę uporządkowane życie. Co się stanie jeśli znów będę miała
przejść przez to wszystko, może się po drodze całkiem rozsypię...
-
Witam. I ja również od jakiegoś czasu czytam to forum, ale piszę pierwszy raz.
W skrócie opisze swoją historię. Ja mam nie całe 17 lat, urodziłam się z wadą
serca i gdy moi rodzice się dowiedzieli, że jestem chora mój ojciec zaczął
pić. W domu zawsze byłam uważana za tą "gorszą" mam jeszcze dwójkę rodzeństwa
- są starsi. Zawsze wszyscy obwiniali mnie, że tato pije, mówili, że gdybym
się nie urodziła chora to tego by nie było... Oni mi tak mówili, więc ja sobie
to wbiłam do głowy i przez...
-
Kolejna rozmowa przekształciła się w kłótnie, o to, że mnie nie zauważa, nie akceptuje. Mam się wziąć w garść, przestać użalać nad sobą, wyznaczyć cele.....blebleble. On osiągnął sukces, jemu się udało! Od roku nie pije! Nie umiem już odpierać argumentów, że jestem nieudacznikiem życiowym, nic nie potrafie do końca pociągnąć, nie mam ambicji. Tak bardzo potrzebuje jego uwielbienia. Powiedział mi dziś,że sama się nie szanuje, więc jak on ma mnie szanować..... ma przecież rację!!! Wiem. Potem...
-
aż zaczynam się bać tu pisać. Naprawdę. zdaje sobie sprawę że terapia jest
niezbędna i pomaga, ale z mojego lenistwa nie idę na nią. Ja wiem że inaczej
się myśli po terapii, że to forum powinno być po to aby zobaczyć że nie jest
się samemu - i dowiedzeniu się że w ogóle terapie są. Może faktycznie gdyby
nie to forum już dawno byłabym na terapii- nie wytrzymałabym psychicznie nie
pisząc tego co mnie boli, przeraża, ani tego co zauważam w moim zachowaniu.
a w sumie to kto powiedział po c...
-
Witam !!
Myślałam że obejde się bez terapii ale chyba nic z tego. Jestem
zmęczona tym życiem "w kratke"-raz jest dobże,raz źle.
Muszę iść na terapie. Odwlekam,odwlekam ale ten czas już chyba
nadszedł. Mam dosyć użalania się nad sobą i wogóle. Mam męża,dziecko
i nie umiem się tym wszystkim cieszyć. Mam dość i ide na terapie
chodźby była na końcu świata.
Chciałam się Was zapytać czego nauczyliście się na terapii?? Czym
różni się życie "przed" a czym "po" terapii?? Boje się ale nie ...
-
Czy też macie lub mieliście takie problemy z akceptacją siebie, że
nie akceptowaliście własnej płci? Ja dopiero po terapii zaczęłam na
codzień nosić spódnice i przestałam czuć się w nich źle. Zaczynam
powoli czuć, że jestem kobietą i godzić się z tym. Przestaję czuć
wstręt i obawę przed swoimi krągłościami, przed delikatnością i
miękkością. Do tej pory zawsze traktowałam te cechy jak coś, co
powinnam ukrywać. Nosiłam workowate swetry, staniki, które
spłaszczały to, czego i tak p...
-
Czytając wypowiedzi mam wrażenie, że osoby które są po terapii DDA często nie
są rozumiane przez tych, którzy takiej terapii nie przeszli. Jest to dla mnie
zrozumiałe, bo sama przeszłam wielką przemianę. Pamiętam siebie sprzed
terapii i widzę zmiany. Może warto skorzystać z doświadczenia, może chociaż
bez buntu, agresji, pomyśleć, dlaczego inni myślą inaczej niż ja. Jaka jest
Wasza samoocena, czy macie poczucie własnej wartości, czy macie świadomość
swoich praw i czy z nich korzys...