-
Witam Wszystkich serdecznie. Szczerze mowiac nie zdawałem sobie
sprawy ze problemy dda sa tak szeroko rozpatrywane. Ale skoro sobie
zdalem, byc moze wniose, choc szczerze mowiac wolalbym cos wyniesc z
tego szerokiego rozpatrywania..Otoz jestem dda, mam 22 lata. Jak
tylko siegne pamiecią, alkoholizm wrósł sie w moją rodzine wzdłuż i
wszerz. Właściwie to wrósł się także we mnie. Tuż za scianą spi
prymitywny człowiek, wraz ze swoją równie prymitywną małżonką,
powaleni Bog jeden wie...
-
Znalazłam moją 1-szą, niespełnioną miłość. Oczywiscie za pomocą n-k. Oglądałam
czyjeś fotki, a pod jedną z nich był JEGO komentarz. Nie omieszkałam kliknąć
na JEGO profil. :)) Obejrzałam całą JEGO galerię - fajna, co ja mówie,
BOmbowa! :) Widać, że ma w życiu powera, że nie chce stać w miejscu. Hehhh, ON
mi zawsze imponował.
Byłam pewna, że podobałam mu się. Jednak zawsze czulismy sie zbyt skrępowani,
żeby coś zacząć. [JEGO bracia zawsze cos wypaplali, stad wiem, ze nie byłam mu
oboję...
-
Cześć, od czerwca chodze na spotkania DDA, jest to terapia
psychoedukacyjna, mieliśmy zacząć terapie DDA
(zaawansowaną,zamkniętą) w listopadzie, późniejszy podany termin to
styczeń. Teraz jednak po raz kolejmy termin zaczęcia terapii jest
przeniesiony na maj (bez wyjaśnień dla nas).Nasza grupa liczy 16
osób i ciągle dochodzą nowe. Osoby które nas prowadzą nie mają czasu
na to by się z nami umawiać indywiduanie, jeżeli już dochodzi do
spotkania to nie jest prowadzona żadna dokume...
-
Dwa tygodnie temu spotkałam się z kimś poznanym przez internet i dwa tygodnie
po spotkaniu jest milczenie i jednej i drugiej strony. Fajnie mi się
rozmawiało z tą osobą i chciałabym jeszcze raz sobie pogadać, jako
koleżeństwo, nic więcej sobie nie wyobrażam, pracujemy w tym samym zawodzie,
ale on się nie odzywa, a ja nauczona grzeczności nie lubię się narzucać i
myślę sobie, że gdyby chciał kontynuować znajomość, sam by się odezwał, że
kobieta nie powinna pierwsza wyciągać ręki. Po drug...
-
no więc.. parę dni temu pisałam , że musze odejśc od mojego faceta
bo robi mi meline w domu i ciągle pije.Rozmawiałm z nim na ten temat
i...nie pił przez parę dni , dbał o dom.Poszeł dziś ze mną do
lekarza, gdzie okazało się ,że cała ta sytuacja naszego życia
rodzinnego i nietylko tak mnie przytłoczyła ze mam zapalenie zatoki
zapalenie oskrzeli( a jestem w 30 tygodniu ciązy) moj chłopak zajoł
sie mną do godz 16 po czym powiedził ze musi iśc pogadać z kumplem (
kumpel za 2 dni id...
-
Wybaczam bo był chory...
Dość często to zdanie się pokazuje. A czy też byśmy wybaczyli jak
ktoś chory na alkoholizm po pijaku jechał samochodem i zabiłby nam
bliską osobę?
Alkoholizm to CHOROBA. A jak się jest chorym to się trzeba leczyć, a
jak się nie leczy to znaczy że mu jest dobrze tak jak jest, nie
czuje potrzeby zmiany.
I znowu przytaczam tekst z książki:
"„To prawda, że te okropne rzeczy zrobił/powiedział
którys z twoich rodziców. Musisz jednak zrozumiec,
że...
-
Mam 21 lat. Być może jestem zarozumiała uważając się za dorosłą. Jednak myślę, że zamieszczenie tu skróconego opisu uczuć przyniesie upragnioną ulgę, może ukojenie.. Jestem dda. Tata pił odkąd pamiętam. Od kiedy jestem na świecie. Pije teraz, choć już się nie upija. Od roku i pięciu miesięcy nie mieszkam w mieście rodziców.
Mam młodsze rodzeństwo. Nasza rodzina to rodzina wielodzietna. Jestem pierwszym dzieckiem i od zawsze opiekowałam się młodszymi. Zastępowałam jak mogłam matkę i ojca.
...
-
... i to wcale nie świadczy że nie jesteście nienormalni, DDA, chorzy?
że jak jest źle i się wkurzamy, smucimy, płaczemy, kłócimy to też jest normalne?
mogę się z kimś pokłócić i wcale nie będzie to oznaczało że jestem złym
człowiekiem.
-
no wlasnie: -nie rozumiem co czuje, co czuc, jak wypada czuc...?-
ale do rzeczy
mam problem, bo zaczelam na nowo kontrolowac uczucia.
a chodzi o to, ze w pracy jest ktos, kto wpadl mi w oko (jest w moim typie) i zauwzylam u siebie, ze nie umiem byc w jego obecnosci naturalna - ja na wszystko musze miec gotowa odpowiedz, bo jak nie mam takiej, to robie z siebie idiotke [powaznie] (nie kojarze faktow, motam sie przy tlumaczeniu, itp) a tak bardzo chcialabym, zeby on poczul do mnie to...
-
Witam.Jestem DDA.Ale nie tego sie wstydzę..tylko rodziców.Pili i nadal
pija.Dużo.Oboje.Ja 5 lat temu wyprowadziłam sie z domu-teraz mam 24.W domu
pozostali dwaj bracia,z czego jeden jest pełnoletni,drugi jeszcze w
gimnazjum.Większość czasu spędzają poza domem(ciocia).Myślę,że i tak lepiej
sobie radzą niż ja w ich wieku.Ja sie bałam wyjść z domu podczas awantur,bałam
sie ojciec będzie bił albo zamknie drzwi i mi ich nie otworzy..zawsze byłam
świadkiem awantur,często obrywałam..pomału o t...
-
Czy ktoras z was tez tak ma, ze gdy cos, a wlasciwie KTOS jest poza
waszym zasiegiem(nieosiagalny, zajety, stawiajacy warunki, nie
kochajacy), staje sie baaardziej atrakcyjny?
Bo ja wlasnie tak mam. Taka osoba(moze byc nawet jakas rzecz, praca
etc) nagle nabiera pelno zalet, zaczynam sie o to/ o kogos starac.
Jak ktos cos mi proponuje tak po prostu, albo jest cos na
wyciagniecie reki, to...nie siegam. Nie wiem, czemu tak sie dzieje!
wkurza mnie to. To sie tyczy wielu rzeczy, nie ...
-
Witam
Mam pytanie do osób które zdecydowały się na terapię grupową lub
indywidualną, po co ? co chcieliście zyskać, naprawić ? Czy nie
lepiej zamknąć przeszłość i patrzeć tylko w przyszłość, odciąć się
od rodziców i zapomnieć ? Czy terapia nie jest "grzebaniem w
ranie" ? Nad czym pracowaliście na terapii ?
-
mam problemy ze sobą. Nie potrafię tworzyć normalnych związków.
Przerabiałam już żonatych, zaburzonych, chłopaka chorego psychicznie
który uprawia prostytucję... Boję się kolejnych związków, bo
spodziewam się, że zranią mnie na długi czas. Związki emocjonalne,
które tworzę z mężczyznami są toksyczne. Ktoś, kto mnie na tyle
fascynuje, aby się w nim zakochać, zwykle jest zaburzony. Nie radzę
sobie z tym. Co mam robić? Mam już ponad 30 lat, a życie stoi dla
mnie w miejscu. Jestem s...
-
witajcie, jestem nowa na tym forum i piszę tu bo może wy mi doradzicie gdzie
szukać skutecznej (!) pomocy. ale zaczne od początku. mieszkam z matką, babcią
i pijącym ojcem. ojciec chleje już od paru lat, nawet nie starczyło by tu
miejsca na opisanie wszystkiego co robił źle i ile razy mnie/matkę/innych
członków rodziny skrzywdził. ale ostatnie dni to naprawdę koszmar. zaczęło się
jeszcze jakiś miesiąc temu, matka dała ojcu szansę na poprawę, na normalne
życie, czyli próbowała poraz kole...
-
Pamiętam taką Wigilię, kiedy tata (nigdy nie był alkoholikiem)
zaraz po podzieleniu się opłatkiem wyszedł z domu...do swojej
przyszłej nowej rodziny. Widziałam jak Mama w kuchni ocierała łzy.
Miałam wtedy kilka lat.
Długo trzymała się dzielnie, cięzko nam było. Potem zaczęła pic.
Bywało, że znikała na kilka dni.
Pamietam jak miałam chyba 8 lat, poszłam do piwnicy po choinkę,
za pieniądze otrzymane na Mikołaja od babci kupiłam Mamie papcie i
połozyłam przy jeje łózku, tak so...
-
Witam Wszystkich!
Podczytuję to forum od jakiegoś czasu. Jak się okazało, choć nie jestem DDA,
to mamy jednak sporo wspólnego.
Czy ktoś z Was próbował metody radykalnego wybaczania?
Trochę artykułów i informacji o tej metodzie możecie znaleźć na forum:
www.radykalnewybaczanie.fora.pl/
Ja przez to przeszłam. A miałam wiele, oj, wiele do wybaczenia moim rodzicom.
Doskonale wiem, co to agresja. Ale mój ojciec nie bił po pijanemu. Bił na
trzeźwo. I czasem nie mógł skończyć.
Było cię...
-
Czy można znalesc sobie faceta, pomimo, ze nie chodze ubrana w modne ciuchy (a
faceci lubia zawiesic oka na orginalnej dziewczynie), nie mama figury modelki,
nie mam nowoczesnej fryzury, a makijaz robie bardzo stonowany, raczej
niezauważalny. Czy mam szanse na to, ze wpadne komus w oko? niczym sie nie
wyrozniam z tłumu i inne mają wiecej szans na podryw niż ja. Ja nawet zagadac
nie umiem, ale w sumie to jest jedyny plus calej tej tragicznej sytuacji, bo
to facet ma zdobywac mnie, a nie ...
-
Ja w prawdzie z nim nie rozmawiam. A wy?
-
Wiem, że to dopiero początek mojej drogi, poznawania trudnej i
bolesnej prawdy.
Ale wiem, że poznanie jej jest mi bardzo potrzebne, może się uda.
Ja postanowiłam sobie, że pójdę na terapię. Może ten przyszły rok
nie będzie już taki samotny, może poznam przyjaciół i przestanę się
bac życia.
A Wy? Macie jakieś postanowienia ?
-
Piszę bo musze gdzieś to z siebie wyrzucić. Mam dość,nie umiem sobie
poradzić z tym wszystkim. Z mężem znamy się 10 lat,4 lata jesteśmy
małżeństwem. Mąż poznał w pracy kolege i od jakiegoś czasu chodzą
przynajmniej raz w tygodniu na imprezy. Na samym początku pytał mi
się czy może iść a teraz poprostu oświadcza że idzie i koniec. Niby
mówi mi że mnie kocha,tzn. jak się go zapytam czy mnie kocha to
potwierdza i tyle. Teraz w sobote miałam imieniny i nic,chyba
zapomniał....Z racji...