Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
      mamy

    mamy

    (636 wyników)
    • Witam Wszystkich serdecznie. Szczerze mowiac nie zdawałem sobie sprawy ze problemy dda sa tak szeroko rozpatrywane. Ale skoro sobie zdalem, byc moze wniose, choc szczerze mowiac wolalbym cos wyniesc z tego szerokiego rozpatrywania..Otoz jestem dda, mam 22 lata. Jak tylko siegne pamiecią, alkoholizm wrósł sie w moją rodzine wzdłuż i wszerz. Właściwie to wrósł się także we mnie. Tuż za scianą spi prymitywny człowiek, wraz ze swoją równie prymitywną małżonką, powaleni Bog jeden wie...
    • Znalazłam moją 1-szą, niespełnioną miłość. Oczywiscie za pomocą n-k. Oglądałam czyjeś fotki, a pod jedną z nich był JEGO komentarz. Nie omieszkałam kliknąć na JEGO profil. :)) Obejrzałam całą JEGO galerię - fajna, co ja mówie, BOmbowa! :) Widać, że ma w życiu powera, że nie chce stać w miejscu. Hehhh, ON mi zawsze imponował. Byłam pewna, że podobałam mu się. Jednak zawsze czulismy sie zbyt skrępowani, żeby coś zacząć. [JEGO bracia zawsze cos wypaplali, stad wiem, ze nie byłam mu oboję...
    • Cześć, od czerwca chodze na spotkania DDA, jest to terapia psychoedukacyjna, mieliśmy zacząć terapie DDA (zaawansowaną,zamkniętą) w listopadzie, późniejszy podany termin to styczeń. Teraz jednak po raz kolejmy termin zaczęcia terapii jest przeniesiony na maj (bez wyjaśnień dla nas).Nasza grupa liczy 16 osób i ciągle dochodzą nowe. Osoby które nas prowadzą nie mają czasu na to by się z nami umawiać indywiduanie, jeżeli już dochodzi do spotkania to nie jest prowadzona żadna dokume...
    • Dwa tygodnie temu spotkałam się z kimś poznanym przez internet i dwa tygodnie po spotkaniu jest milczenie i jednej i drugiej strony. Fajnie mi się rozmawiało z tą osobą i chciałabym jeszcze raz sobie pogadać, jako koleżeństwo, nic więcej sobie nie wyobrażam, pracujemy w tym samym zawodzie, ale on się nie odzywa, a ja nauczona grzeczności nie lubię się narzucać i myślę sobie, że gdyby chciał kontynuować znajomość, sam by się odezwał, że kobieta nie powinna pierwsza wyciągać ręki. Po drug...
    • no więc.. parę dni temu pisałam , że musze odejśc od mojego faceta bo robi mi meline w domu i ciągle pije.Rozmawiałm z nim na ten temat i...nie pił przez parę dni , dbał o dom.Poszeł dziś ze mną do lekarza, gdzie okazało się ,że cała ta sytuacja naszego życia rodzinnego i nietylko tak mnie przytłoczyła ze mam zapalenie zatoki zapalenie oskrzeli( a jestem w 30 tygodniu ciązy) moj chłopak zajoł sie mną do godz 16 po czym powiedził ze musi iśc pogadać z kumplem ( kumpel za 2 dni id...
    • Wybaczam bo był chory... Dość często to zdanie się pokazuje. A czy też byśmy wybaczyli jak ktoś chory na alkoholizm po pijaku jechał samochodem i zabiłby nam bliską osobę? Alkoholizm to CHOROBA. A jak się jest chorym to się trzeba leczyć, a jak się nie leczy to znaczy że mu jest dobrze tak jak jest, nie czuje potrzeby zmiany. I znowu przytaczam tekst z książki: "„To prawda, że te okropne rzeczy zrobił/powiedział którys z twoich rodziców. Musisz jednak zrozumiec, że...
    • Mam 21 lat. Być może jestem zarozumiała uważając się za dorosłą. Jednak myślę, że zamieszczenie tu skróconego opisu uczuć przyniesie upragnioną ulgę, może ukojenie.. Jestem dda. Tata pił odkąd pamiętam. Od kiedy jestem na świecie. Pije teraz, choć już się nie upija. Od roku i pięciu miesięcy nie mieszkam w mieście rodziców. Mam młodsze rodzeństwo. Nasza rodzina to rodzina wielodzietna. Jestem pierwszym dzieckiem i od zawsze opiekowałam się młodszymi. Zastępowałam jak mogłam matkę i ojca. ...
    • ... i to wcale nie świadczy że nie jesteście nienormalni, DDA, chorzy? że jak jest źle i się wkurzamy, smucimy, płaczemy, kłócimy to też jest normalne? mogę się z kimś pokłócić i wcale nie będzie to oznaczało że jestem złym człowiekiem.
    • no wlasnie: -nie rozumiem co czuje, co czuc, jak wypada czuc...?- ale do rzeczy mam problem, bo zaczelam na nowo kontrolowac uczucia. a chodzi o to, ze w pracy jest ktos, kto wpadl mi w oko (jest w moim typie) i zauwzylam u siebie, ze nie umiem byc w jego obecnosci naturalna - ja na wszystko musze miec gotowa odpowiedz, bo jak nie mam takiej, to robie z siebie idiotke [powaznie] (nie kojarze faktow, motam sie przy tlumaczeniu, itp) a tak bardzo chcialabym, zeby on poczul do mnie to...
    • Witam.Jestem DDA.Ale nie tego sie wstydzę..tylko rodziców.Pili i nadal pija.Dużo.Oboje.Ja 5 lat temu wyprowadziłam sie z domu-teraz mam 24.W domu pozostali dwaj bracia,z czego jeden jest pełnoletni,drugi jeszcze w gimnazjum.Większość czasu spędzają poza domem(ciocia).Myślę,że i tak lepiej sobie radzą niż ja w ich wieku.Ja sie bałam wyjść z domu podczas awantur,bałam sie ojciec będzie bił albo zamknie drzwi i mi ich nie otworzy..zawsze byłam świadkiem awantur,często obrywałam..pomału o t...
    • Czy ktoras z was tez tak ma, ze gdy cos, a wlasciwie KTOS jest poza waszym zasiegiem(nieosiagalny, zajety, stawiajacy warunki, nie kochajacy), staje sie baaardziej atrakcyjny? Bo ja wlasnie tak mam. Taka osoba(moze byc nawet jakas rzecz, praca etc) nagle nabiera pelno zalet, zaczynam sie o to/ o kogos starac. Jak ktos cos mi proponuje tak po prostu, albo jest cos na wyciagniecie reki, to...nie siegam. Nie wiem, czemu tak sie dzieje! wkurza mnie to. To sie tyczy wielu rzeczy, nie ...
    • Witam Mam pytanie do osób które zdecydowały się na terapię grupową lub indywidualną, po co ? co chcieliście zyskać, naprawić ? Czy nie lepiej zamknąć przeszłość i patrzeć tylko w przyszłość, odciąć się od rodziców i zapomnieć ? Czy terapia nie jest "grzebaniem w ranie" ? Nad czym pracowaliście na terapii ?
    • mam problemy ze sobą. Nie potrafię tworzyć normalnych związków. Przerabiałam już żonatych, zaburzonych, chłopaka chorego psychicznie który uprawia prostytucję... Boję się kolejnych związków, bo spodziewam się, że zranią mnie na długi czas. Związki emocjonalne, które tworzę z mężczyznami są toksyczne. Ktoś, kto mnie na tyle fascynuje, aby się w nim zakochać, zwykle jest zaburzony. Nie radzę sobie z tym. Co mam robić? Mam już ponad 30 lat, a życie stoi dla mnie w miejscu. Jestem s...
    • witajcie, jestem nowa na tym forum i piszę tu bo może wy mi doradzicie gdzie szukać skutecznej (!) pomocy. ale zaczne od początku. mieszkam z matką, babcią i pijącym ojcem. ojciec chleje już od paru lat, nawet nie starczyło by tu miejsca na opisanie wszystkiego co robił źle i ile razy mnie/matkę/innych członków rodziny skrzywdził. ale ostatnie dni to naprawdę koszmar. zaczęło się jeszcze jakiś miesiąc temu, matka dała ojcu szansę na poprawę, na normalne życie, czyli próbowała poraz kole...
    • Pamiętam taką Wigilię, kiedy tata (nigdy nie był alkoholikiem) zaraz po podzieleniu się opłatkiem wyszedł z domu...do swojej przyszłej nowej rodziny. Widziałam jak Mama w kuchni ocierała łzy. Miałam wtedy kilka lat. Długo trzymała się dzielnie, cięzko nam było. Potem zaczęła pic. Bywało, że znikała na kilka dni. Pamietam jak miałam chyba 8 lat, poszłam do piwnicy po choinkę, za pieniądze otrzymane na Mikołaja od babci kupiłam Mamie papcie i połozyłam przy jeje łózku, tak so...
    • Witam Wszystkich! Podczytuję to forum od jakiegoś czasu. Jak się okazało, choć nie jestem DDA, to mamy jednak sporo wspólnego. Czy ktoś z Was próbował metody radykalnego wybaczania? Trochę artykułów i informacji o tej metodzie możecie znaleźć na forum: www.radykalnewybaczanie.fora.pl/ Ja przez to przeszłam. A miałam wiele, oj, wiele do wybaczenia moim rodzicom. Doskonale wiem, co to agresja. Ale mój ojciec nie bił po pijanemu. Bił na trzeźwo. I czasem nie mógł skończyć. Było cię...
    • Czy można znalesc sobie faceta, pomimo, ze nie chodze ubrana w modne ciuchy (a faceci lubia zawiesic oka na orginalnej dziewczynie), nie mama figury modelki, nie mam nowoczesnej fryzury, a makijaz robie bardzo stonowany, raczej niezauważalny. Czy mam szanse na to, ze wpadne komus w oko? niczym sie nie wyrozniam z tłumu i inne mają wiecej szans na podryw niż ja. Ja nawet zagadac nie umiem, ale w sumie to jest jedyny plus calej tej tragicznej sytuacji, bo to facet ma zdobywac mnie, a nie ...
    • Ja w prawdzie z nim nie rozmawiam. A wy?
    • Wiem, że to dopiero początek mojej drogi, poznawania trudnej i bolesnej prawdy. Ale wiem, że poznanie jej jest mi bardzo potrzebne, może się uda. Ja postanowiłam sobie, że pójdę na terapię. Może ten przyszły rok nie będzie już taki samotny, może poznam przyjaciół i przestanę się bac życia. A Wy? Macie jakieś postanowienia ?
    • Piszę bo musze gdzieś to z siebie wyrzucić. Mam dość,nie umiem sobie poradzić z tym wszystkim. Z mężem znamy się 10 lat,4 lata jesteśmy małżeństwem. Mąż poznał w pracy kolege i od jakiegoś czasu chodzą przynajmniej raz w tygodniu na imprezy. Na samym początku pytał mi się czy może iść a teraz poprostu oświadcza że idzie i koniec. Niby mówi mi że mnie kocha,tzn. jak się go zapytam czy mnie kocha to potwierdza i tyle. Teraz w sobote miałam imieniny i nic,chyba zapomniał....Z racji...
    Pełna wersja