Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
      mamy

    mamy

    (636 wyników)
    • Witam. Proszę Was o pomoc w rozwiązaniu mojego problemu emocjonalnego. Otóż-rodzice dali mi wiele dobrego,ale tez bardzo wiele złego.To spowodawało moje kalectwo emocjonalne.Noszę w sobie do nich ogromny żal z tego powodu.Tylko ,że ten żal tak na prawdę ,niszczy MNIE!!!!.Pożera mnie od środka,powoduje,że nie moge sie oderwać,rozwijać,żyć własnym życiem.Przypomina pożerającego mnie tygrysa.Gdy jestem daleko(czasmi przebywam za granicą) ,mam rzadki kontakt z rodziną ,tygrys usypia.Czuję ...
    • Witam, mam na imię Agnieszka i jestem DDA. Nie potrafię poradzić sobie z własnymi emocjami, mam problemy z ułożeniem sobie życia. Mam partnera, z którym nie mam ślubu, roczną Córeczkę, która nadaje sens mojemu zyciu. Mieszkam z matką, która jest alkoholiczką. Mój niemąż aktualnie zarabia na lepsze życie za granicą. Nie potrafię się wyrwać z układu z matką. Zostaje z moim dzieckiem gdy ja jestem w pracy, a ja umieram z niepokoju czy nie piła, czy wszystko jest ok. Wiem, powinnam ...
    • Boję sie ludzi. To uczucie wraca jak bumerang! Raz jestem odwazna a raz jak tchórz. Nie umiem (nie lubię) poznawać nowych ludzi. Towarzystwo, które znam od lat myśli że jestem odważna, wygadana, że ciagle zdobywam nowych znajomuych. Niestety to nie prawda... W necie mam co prawda wielu znajomych, ale w realu jest odwrotnie. Czy jest jakis sposób na to, zebym przestałą sie bać ludzi?
    • Może ktoś ma ochotę wypowiedzieć się na temat tego, czy ma problem z nieśmiałością...
    • Czuję się strasznie. Po 10 miesiącach rozstałam się z mężczyzną, który jest DDA. Kiedy się poznaliśmy nie miałam pojęcia, dlaczego on czasami zachowywał się tak a nie inaczej. Teraz już wiem, że warto mówić bliskim osobon o takich uczuciach. Po 6 miesiącach związku i po rozmowie ze mną podjął terapię. Zauważyłam jednak, że on czuje się coraz lepiej (o czym mi też mówił)a ja coraz gorzej niestety. Często się kłóciliśmy, on podnosił głos (jego ojciec często na niego krzyczał w dzi...
    • Przede wszystkim dziękuję że mogę tu pisać. Nie umiem o tym mówić, nie umiem się wyżalać. Rzadko w ogóle sama wspominam. Ale ostatnio znowu naszła mnie fala. Wiem że aspektów jest wiele. Ale na razie o jednym. Nie umiem okazywać uczuć. Tj. swojemu dziecku i mężczyźnie umiem, ale rodzicow już nie. To ojciec dał mi to poczucie gorszości i te lęki. A mama? A mama zawsze była skryta, nie przytulała, nie mówiła że kocha. Choć wiem że tak jest. W dzieciństwie owszem - małe dziecko sie fajnie ...
    • Wiem, wiem -pytanie brzmi zupełnie kretyńsko.... ale czy można mieć cechy DDA, czy tez problemy jesli się miało rodziców bardzo (za bardzo?) lubiących się bawić i za mało poświęcających uwagi dziecku...ale takich którzy alkoholikami chyba w sumie nie byli... robiłam testy na dda, dostepne w necie, i wyszły pozytywnie. Wiem, że to co pisze brzmi idiotycznie ale próbuję zrozumieć pewne sprawy i jakoś niespecjalnie mi wychodzi.
    • Zdawałam sobie sprawę że picie mojego ojca zostawiło trwały slad na mojej psychice...ale po przejrzeniu tu kilku wątków włos mi się zjerzył na głowie bo nie miałam pojęcia że mogło to mieć wpływ na tyle sfer mojego życia... w związku z tym posiedze sobie z boku i poczytam może wyciągnę jakieś konstruktywne wnioski dla siebie. mogę?
    • witajcie:) to moj pierwszy post tu. Moj zwiazek z DDA trwal pol roku i .... chyba dzis sie zakonczyl. ja nie od razu wiedzialam o tym fakcie, on nie uzmyslawial sobie chyba tego problemu. Poniewaz interesuje sie psychologia, wiele czytama on otworzyl sie przede mna i zaufal mi by opowiedziec o tym, co boli uswiadomilam mu delikatnie, ze jest DDA. Podrzucilam stosowne artykuly z Charakterow oraz linki, a takze ksiazke o poczuciu wlasnej wartosci. Kocham tego czlowieka, chce byc z nim,...
    • (uwaga spowiedź, nie liczę na odpowiedzi) Była najwspanialszą osobą jaką poznałem w ciągu 27 lat mojego egoistycznego życia i jedyną którą naprawdę kochałem. Dlaczego nie jesteśmy razem? Bo miałem dość jej wahań nastrojów i ciężkich depresji, bo moja rodzina jej nie akceptowała/rozumiała. Bo nie wiedziałem co to jest DDA i że można z tego wyjść. Bo mieliśmy problemy materialne (utrzymywałem ją). Bo wymagała poświęcenia jej 100% uwagi i czasu, bo nie znosiła sprzeciwu i nie szła nigdy ...
    • o mnie (5)

      Chciałabym napisać tutaj trochę o sobie, podzielić sie moją obiektywnie nienormalną sytuacją w domu, która dla mnie stała sie już normalnością. Więc jeśli nie lubisz czytać czyjegoś wyżalania się to zatrzymaj swoje oczy i wyjdź z mojego postu ;]. Od czego by tu zacząć...Mam 16 lat, mój ojciec pije od kąd tylko pamiętam. Nie używa wobec nas przemocy fizycznej...tak jakby...on raczej wkurwia do tego momentu ze inni używają przemocy wobec niego. Potrafi na prawdę nieźle wkurwić. Każdeg...
    • nie mogę sobie poradzić z jednym uczucie. chodzi mi o byłą przyjaciółkę, zrobiła mi świństwo, później chciała to powtórzyć, co prawda nie powiedziałam jej że mnie skrzywdziła i może dlatego to wszystko, przestałam z nią rozmawiać, spotykać się, ale czuje się tak jakbym to ja miała się wstydzić, mam ochotę wszystkim wykrzyczeć co mi zrobiła, a jednak tego nie robię(chora lojalność), uważam że nie powinnam. mineło już ponad pół roku a to chodzi za mną, boje się że ją spotkam. czy naprawd...
    • Moja matka jest DDA. Mam 29 lat. Moje życie to koszmar. Mam swoją rodzinę, meża, 3 letnie dziecko. Nie daje rady, nie wiem co robić, mam klasyczne objawy DD. U mnie w domu nie było alkoholu, ale matka zrujnowała mi życie bo wstydziała się isc po pomoc do specjalisty... Tak trudno to wszystko opisać, bardzo długo nie byłam w stanie ocenić co sie dzieje ze mną. Moje życie polegało na zadowalaniu mojej matki. Wszystko robiłam z myślą żeby ona byłą zadowolona... a jeżeli czułam, że ...
    • Strasznie(26)

      mi głupio i wstyd, że tu mieszkam. Myślę sobie, że ludzie myślą sobie... "co ona tu jeszcze robi?". Ten wstyd się potęguje (a właściwie, może, pojawia się) kiedy on jest w stanie, w jakim jest... Kiedy się wydziera na cały blok, wychodzi zarzygany, śmierdzący, kiedy w ogóle daje o sobie znać... A ja tu jestem, wychodzę i przychodzę, zawsze wracam... I strasznie mi głupio i wstyd, że się na to godzę, w jakiś sposób.... Nie lubię siebie takiej tkwiącej-wracającej : (
    • Jestem już kompletnie załamana i bezsilna, nie wiem co jeszcze mogę zrobić.Bo mój ojciec ciagle pije a od jakiegos czasu doszly jeszcze rekoczyny...robi to tak zeby nie bylo widac zreszta najczesciej jest to wykrecanie rak czy cos takiego nie zawsze po pijnemu coraz czesciej na trzezwo albo w czasie trzezwienia.Teraz wlasnie siedze sama w mieszkaniu w Lublinie a on awanturuje sie w domu w Kielcach-wiem od siostry, ja przyjechalam tu na kilka dni...do lekarza, mam guzy na krtani, przez o...
    • Witajcie! Mam na imię Hania. Jestem DDA. Piszę prace mgr o bliskim mi temacie: Rola grup terapeutycznych w przystosowaniu do życia DDA. Jeżeli Ktoś z Was zechciałby udzielić mi wywiadu byłabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam Hania.
    • Mam na mysli nawrot symptomow. Jestem teraz sama w domu i prawde mowiac stopniowo, alcz systematycznie zaczyna mi odbijac.
    • Czy ktoś może podać mi adres dobrej, płatnej terapii w Warszawie? Wiem, że jest sporo darmowych terapii, zgłosiłam się nawet na Olbrachta, ale wszędzie termin oczekiwania ok. 1,5 roku. Nie mam już siły czekać, nie chcę czekać... Na szczęście stać mnie na płacenie za terapię, więc koszt nie gra tu roli, chodzi mi tylko o to, żeby to był dobry i sprawdzony ośrodek, czy terapeuta. Bardzo proszę o pomoc. Nie chcę trafić na kogoś przypadkowego. Pozdrawiam :)
    • Hej! Jestem prawdziwą skamieliną - lat 22, w życiu nie miałam chłopaka. Przyczyna? DDA, cóż innego... Sama jestem sobie winna. Zawsze robiłam wszystko, żeby być niewidzialna. Sama myśl o tym, że mogę być w cenrum uwagi doprowadzała mnie do lekkiego popłochu. W grupie jestem, ale jakoby mnie nie było. Zawsze ten sam schemat: siedzę, uśmiecham się, potakuję, coś tam wtrącę, żeby nie było, ale tak szybko, żeby innym nie przeszkadzać, bo przecież oni mają zawsze ważniejsze i ciekawsze rzec...
    • jak u was z cierpliwoscia. przyznam szczerze, ze ja jestem cholernie nie cierpliwa. nie potrafie czekac. musze juz teraz natychmiast. nastawiam sie na cel, a nie proces. bardzo szybko wymiekam, gdy sa jakies przeciwnosci. latwo sie poddaje. bez sensu. zamiast walczyc, to sie boje i uciekam wycofuje sie. jak to przezwyciezyc?
    Pełna wersja