-
Jestem bez watpienia DDA. Tyle, że mój problem dotyczy oboje rodziców -
zarówno mama jak i tata piją. Nastapił taki moment w naszym życiu, że trzeba
coś zrobić, bo albo się zapiją na śmierć, albo się pozabijają, albo nie
pozostanie nic z majatku wypracowanego przez dziadków. Co mogę zrobić?
Ubezwłasnowolnić? Oddać na leczenie, nie wiem, ale jestem zdesperowana i
szukam pomocy, pomóżcie proszę. Sylwia
-
oto ja:
- unikam kłótni jak ognia, boję się jakiejkolwiek konfrontacji (w domu
słyszało się często od ojca: "bez dyskusji"..), nie wyrażam swojego zdania,
jeśli wiem, że jest ono sprzeczne ze zdaniem mojej partnerki,
- mam tendencję do usprawiedliwiania nieodpowiedniego zachowania bliskich mi
osób (szczególnie jej),
- absolutna uległość wobec najbliższej mi osoby,
- mam problem z dotrzymywaniem obietnic (nienawidzę tego w sobie) - często
nawet nie czytam książek do końca (albo np. 3 j...
-
Zastanawiam sie czy skoro
jestem bardzo samotna;
nie mam chlopaka i nigdy nie mialam;
lecze sie na terpaii, bo nie daje sobie rady sama ze soba, inni ze mna tez nie
wytrzymuja [w sumie tego nie wiem, bo nikt sie ze mna nie spotyka];
nie moge patrzec na pary itp,
to jaki sens ma szukanie 'tego jedynego'?, zakochiwanie sie, itp ?
-
coraz czesciej mam mysli samobojcze... wyobrazam sobie jakby to bylo podciac
sobie zyly... poklocilam sie ostatnio z kolezanka i powiedziala mi ze ma
przeze mnie dola powiedzialam ze byloby lepiej gdyby mnie nie bylo i
przytaknela... czuje ze musze umrzec chociaz chyba tego nie chce... i mnie
byloby lepiej i calej rescie... ale oczywiscie sie boje
-
Bardzo potrzebuję kontaktu z DDA, którzy poradzili sobie z cechami DDA.
Proszę pisać na adres gazetowy.
-
ostatki-sobota-kazdy sie bawi, ja kolejny wieczor siedze w domu mojego
chlopaka, sprzatam, rozpalam w ogniu, zmywam, wieczorem on wychodzi-interesy
robic-wraca przed 24 -okazuje sie znow byl z kolegami w klubie na piwie-beze
mnie-od roku nigdzie nie bylam-jestem zla i mu to mowie-ze moglismy razem isc
na ostatki, ale nie-moje miejsce jest w domu-wypil kilka piw i nagle chcial
wracac na impreze beze mnie-chcialam go zatrzymac...podniosl znow na mnie
reke, rozwalil meble-bylo pelno ...
-
jw. Jestescie perfekcjonistami? obawiacie sie szalenczo szefa? a moze sami
jestescie przedsiebiorcami?
Ja niestety sie nie cenie- co wskazuja na to i moje zarobki. daje sie
wykorzystywac jak w domu,a szefowa traktuje niezwykle serio(jak rodzica),
wszelkie niezadowolenie biore do siebie i wrzucam sobie. musze byc
perfekcjonistką, ale lęk przed kontrolą dziala, ze glupieje i tak naprawde
wszystko chrzanie. ciekawe jest, ze gdy pracuje za free jestem calkiem
porzadnym pracownikiem....
-
Witam Wszystkich:)
Piszę, żeby zachęcić każdego kto jest DDA a wacha się, czy podjąć terapię,
aby zrobił coś wreszcie dobrego dla siebie i wziął udział w terapii. Przez
kilka dobrych lat borykałam się z moja ,,ednogenną depresją" - brałam
rozweselacze (psychotropy), odwiedzałam psychologów, wszystko tylko leczyło
połowicznie moje objawy, ale no dotarło do sedna. Kiedy dowiedziałam się, że
jestem DDA, zdecydowałam się na terapię- nie tak od razu oczywiście. Po
pierwszej wizycie w ...
-
Przeczytałam podobny wątek na innym forum i coś mnie tchnęło!
Skąd się bierze chora zależność typu - nie dam sobie rady sama?
Jestem zależna od mojego ojca/matki/męża?
Właśnie doszłam do wniosku, że mój ojciec chciał, zebym była od
niego zależna. I w ogóle żeby cała rodzina była od niego zależna, bo
wtedy mógł nas bezkarnie tyranizować, a my potrzebowaliśmy jego
pieniędzy (któych de facto wcale nam aż tak nie dawał).
Dzisiaj radzę sobie dobrze, ale gdzieś w środku słyszę jeszcze te...
-
jestem DDA z typowa przeszłoscia. pije b rzadko ale czesto urywa mi sie film.
biore pramolan bo zle sypiam
ostatnio pierwszy raz w zyciu urwal mi sie film po kilku lampkach wina i nie
wiem jak to mozliwe na oczach znajomych uderzylem zone. wie o tym juz syni nie
moga na mnie patrzec, zwlaszcza on.
nie mowie o znajomych bo nawet nie jestem w stanie pisac glupiego przepraszam.
nie moge juz na siebie patrzec. horror.
skad agresja, skoro normalnie nawet muchy bym nie zabił. nie mam do...
-
Te moje cierpienie to jak mgła -na zewnątrz nic nie widać, robię co
mam robić, śmieję się, rozmawiam. A ono (to cierpienie) jest we
mnie, objawia się m.in ciągłym uciskiem w gardle, sztywnością całego
ciała. Jak to powiedział mój pracodawca 13 lat temu - pani to taka
ciągle spięta. Gdyby pani z jednym, drugim, trzecim - no wie pani -
wyluzowała się, to od razu by się pani rozluźniła (może i miał rację
chłopina :)). Całą swą energię skupiam na dialogi wewnętrzne, czyli
jak to ws...
-
Witam.
Chciałabym pójść na terapię DDA w Warszawie i poszukuje dobrego terapeuty.
Przeczytałam poprzednie wątki forum.
Wiem o Vitamedzie, i Olbrachta.
Wiem też, ze na Sobieskiego jest Ośrodek terapii Uzależnień.
Słyszałam, ze ma dobra opinię, ale nigdzie nie mogę znaleźć informacji, czy
prowadzona jest tam terapia DDA.
Najbliżej miałabym do Vitamedu jednak. Czy możecie polecić któregoś z
tamtejszych terapeutów? bardziej interesowałaby mnie na początku terapia
indywidualna.
Bardzo p...
-
Witajcie.
Ciężko jest się przyznać przed samym sobą, że jest się DDA. Ale
jeszcze trudniej szeroko pojętej rodzinie przyjąć ten fakt. Nie
wiem, czy borykacie się z tym samym oporem i ogólnym zaprzeczeniem.
Czy rodzice alkoholika sa oburzeni, kiedy zaczynacie mówić, że
jestescie DDA? Czy wasze babcie, dziadkowie, ciocie i wujkowie
pukają się w czoło, że obwiniacie rodzica o to, że nie potraficie
sobie radzić w życiu?
Czy oczekujecie od rodzica, który nadal pije jakiegoś
zadoś...
-
Właśnie miałam telefon, że znaleźli dla mnie miejsce na Belottiego. Najpierw
ucieszyłam się, oczywiście, ale potem nadszedł lęk. Wiem, że to nie będzie
łatwe, nastawiłam się na to, że rozgrzebywanie tego, co starałam się
zapomnieć będzie bardzo bolesne, nie nastawiam się na sielankę. Chciałabym
tylko wiedzieć czego mam się spodziewać po pierwszym spotkaniu. Wogóle nie
wiem, co będzie i to zwiększa mój lęk.
Jeżeli byliście na terapii to napiszcie co tam może mnie spotkać. Naprawdę
...
-
Przede wszystkim chciałam prosić o pomoc.
Dostałam za zadanie prowadzenie dzienniczka, ale jak to zwykle bywa najtrudniej zacząć.
Czy prowadziliście bądź prowadzicie taki dzienniczek?
Czy moglibyście udzielić jakichś rad, które pozwolą przebrnąć przez początek? Ideałem byłoby gdyby ktoś dysponował przykładem (nie śmiem prosić aby ktoś udostępnił fragment swojego).
No i jak oceniacie sensowność prowadzenia go, czy czujecie że coś wam dał w czymś pomógł?
I najważniejsze pytanie d...
-
Może to nie jest jakaś okropna tragedia,ale ja poprostu padłam.
Ci co czytają moje posty wiedzą że mój mąż chodzi na imprezy itp itd.
Ostatnio z Nim rozmawiałam i powiedział że On na te imprezy chodzi
po to żeby za 20 lat nie było tak że żałuje życia,powiedział że ja
też moge chodzić,razem sobie możemy chodzić,że zmiany są dobre i
wogóle. Na chłopski rozum ma racje. Ok. Przemyślałam to i ZACZĘŁAM
też tak myśleć,rozmyślać i tp. I już było dobrze już akceptowałam
zmiany u Mojego męż...
-
Znów się poddałam, znów ojciec jest z nami, wszył sobie esperal ale
oczywiście o terapii AA nie ma nawet mowy. Jestem słaba i beznadziejna, wiem
że nie powinnam się nad nim litować ale... gdyby nie to, że go przyjęłam nie
miałby gdzie się podziać i z esperalu byłyby nici (i sama dopowiadam: ma
jeszcze trójkę dzieci, więc czemu ja, w najgorszej sytuacji materialnej i z
niemowlakiem, muszę się tym zajmować?). Sama już nie wiem co o sobie myśleć,
jestem na siebie wściekła, że się ugi...
-
Witajcie,
od trzech tygodni chodzę na terapię grupową DDA i juz dwa razy byłam na
indywidualnej. Myślę, że już zaczynam patrzeć na siebie i świat inaczej, ale
to dopiero początek i myślę że do końca jeszcze długa droga.
Ale do rzeczy...
Dzisiaj terapeutka zadała mi pytanie jak u mnie z jedzeniem? Nie wiedziałam
na początku o co jej chodzi.
Otóż dzisiaj uświadomiłam sobie, że ja nienawidzę jeść. Jem tylko tyle ile
jest mi potrzebne do przeżycia - czyli naprawdę bardzo mało, myślę ...
-
To ja samotna DDA....
Jakis czas temu poznałam faceta. Stwierdziłam, ze nie jest dla mnie.
Zakochałam sie jednak (chyba? Bo DDA nie odrózniają miłosci od zauroczenia).
Robiłam wszystko, by go do siebie zniechęcic, bo nie miałam odwagi, by go po
prostu rzucic. Jednoczesnie nie chciałam, by odchodził, ale porzuciłam, a on
dalej pisał. Nie potrafiłam po prostu przestac sie do niego odzywac. Był dla
mnie bardzo dobry. Kilka dni temu, powiedziałam w koncu "odejdz" i od tej pory
cisza. A ja ...
-
Witam serdecznie wszystkich. Od jakiegos czasu dziennie zagladam na stronke i
czytam, szukam podobnego problemu do mojego, jest duzo podobnych, ale moj tak
mnie pożera, ze zwariuje psychicznie, wykoncze sie fizycznie. Od zeszlego
sierpnia dowiedzialam sie o DDA i ze jestem takim dzieckiem. Szoku nie bylo,
ale ulga, nagle dowiedzialam sie skad moje problemy w kontaktach z mama i
problemy z zwiazkach. Od prawie 12 miesiecy jestem w toksycznym zwiazku,
wiecznie klotnie, placz, prosby...