-
- z problemem alkoholowym ?
Ojciec pił , ale nie był to na pewno alkoholizm.
Czasem wracał z pracy do domu pijany ( policjant , w tym zawodzie to nierzadki
problem ), ale nie było w domu nigdy żadnej przemocy fizycznej.
Do dziś pamiętam kłótnie rodziców o ten alkohol, chociaż zdarzało się to
średnio raz na miesiąc .
Teraz przy każdej imprezie rodzinnej czy spotkaniu rodziców ze znajomymi
gdzie ma być alkohol czuję wewnętrzny lęk i niepokój.
Marzę by ten dzień jak najszybciej m...
-
wszystko zaczęło się od wizyty u nas koleżanki mojej żony dwa tygodnie temu...
niby nic, ale pouruchamiała mi się kupa zapadek w głowie...
i w zeszły weekend (w ten, kiedy było nasze, forumowe spotkanie) po jakiejś głupiej pyskówce po prostu wyszedłem z domu powiedziawszy, że idę na piwo...wróciłem po ponad 30 godzinach przejechawszy autostopem pół górnego śląska....najlepiej się czułem, stojąc w środku nocy na trasie w okolicach miejscowości wolbórz, czy jakoś tak....
była noc, a ja b...
-
Witam :)
mam 29 lat,co to jest DDA dowiedzialem sie jakis czas temu , na to forum
trafilem 3 tygodnie temu , ale nigdy niemialem odwagi zeby cos napisac .
teraz poprostu juz niemoge wytrzymac sam ze soba . nawet niewiem co mam
napisac bo boje sie ze znowu zostane niezakceptowny ,ktos mnie wysmieje .
poprostu boje sie przed kimkolwiek otworzyc tak do konca. moze troche
przesadzam , niejedna osoba chciala by tak z...
-
Witam !
Własnie trafiłam na wasze forum. Rok emu natrafiłam na książkę dotyczącą DDA
i z całej książki wykreśliłam dosłownie kilka zdań które mnie nie dotyczą.
Zaczęłam rozmumieć już kilka spraw, ale sama sobie chyba nie dam rady,
dlatego zostaję chyba tu na dłużej. Mój problem polega na tym ,że od jakiegos
czasu coraz częsciej zaczynam mieć problem z kojarzeniem niektórych faktów.
Np. dwie osoby widziały ze z kimś rozmawiam, ja kilka godzin później nie dośc
ze nie kojarze tego ...
-
Czy Wy też tak się wstydzicie tego, że jesteście DDA?
Ja wstydzę się tak bardzo, że na tym forum posługuję się zupełnie innym
nickiem niż zawsze, boję się zostać rozpoznana, boję się i wstydzę, że ktoś
mógłby skojarzyć mnie z moim prawdziwym życiem.
Wogóle stale towarzyszy mi wstyd. Wstydzę się, że tak długo wię wahałam, aż
zabrakło dla mnie miejsca na terapii. Wstydzę się, że znów rozmawiam z ojcem
mimo iż nic w swoim życiu nie stara się zmienić. Wstydzę się, że musiałam go
prosi...
-
Witam serdecznie
Moja mam jest alkoholiczka, czy powinnam isc na terapie?
pozdrawiam
-
Musze wyrzucic z siebie swoje emocje żeby nie wybuchnąc- nienawidzę swojej
matki - jest to osoba która pała nienawiscia do mnie za co tak naprawde nie
wiem, pewnie dlatego że nigdy nie akceptowałam jej picia i mimo tego że nie
pije juz od dłuzszego czasu to mam w domu piekło.
Po pierwsze jestem bardzo niesprawiedliwie traktowana, moja matka faworyzuje
mojegp brat, z nim rozmawia, dla niego jest mila, nawet jemu mówi czesc jak
przychodzi do domu, mnie nienawidzi z całego serca i na każd...
-
Polecam wszystkim DDA, DDD, wykorzystywanym seksualnie, chorym na
schizofrenię, nerwicę itd. Wiele ciekawych informacji i bardzo pomocne forum.
Adres: www.zaburzenia.pl
-
Ludzie nie martwcie się można z tego wyjść, mój ojciec jest alkoholikiem i
miałam dzieciństwo no sami wiecie jakie, moja mama delikatnie mówiąc zapewniła
mi nie mniej negatywnych emocji, ale powiem Wam że da się z tego wyjść,
przestać to rozpamiętywać i cierpieć każdego dnia; mi wystarczyło niewiele
wyprowadzenie się z mojego chorego domu i założenie rodziny, z rodzicami mam
stosunki w porządku ale nigdy nie odważyłabym się im powiedzieć że ich kocham
pod tym względem zostałam zablokowa...
-
witam
mam 28 lat i ugrzęzłam z rodzicami-ojcem alkoholikiem pijacym od zawsze i
mama obiacą z siebie ofiare no i ze schorowana babcia. Wciaz z nimi mieszkam
pod jednym dachem i nie moge sie uwolnic...
Tak bym chciała byc na swoim, uciec, czus sie dobrze, ale mysle sobie ze jak
ich zostawie to kto im pomoze finansowo? mama sie chyba nie odezwie do mnie
do konca zycia....wogole mam do niej duzy zal, dzien w dzien przychodzac z
pracy widze ten sam obrazek:ojciec siedzi w jednym pokoj...
-
chodzi mi o indywidualną.
Czy to jest na kasę chorych?
I w ogóle ja nie chcę żadnej grupówki, interesi mnie jedynie indywidualna -
jak na niej jest?
Piszcie ci, którzy mieli doświadczenie w takowej.
-
Pomóżcie jestem dorosym dzieckiem alkoholika, byłam dzis na konsultacji, mam
wybrać sobie grupe terapetyczną. Problem w tym że spotkania odbywają się w
godzinach pracy na drugim końcu miasta. Najabradziej mi psuje grupa w
poniedziałki ale wtedy musiałabym wychodzić z pracy 2 godziny wcześniej.Nie
wiem czy szefowa się zgodzi i tak teraz już brakuje jej pracowników a ja już
dłużej nie moge czekać na terapie. Musiałabym jej opowiedzieć o mojej
sytuacji rodzinnej.Nie ufam jej, ale z d...
-
Nie nadaję się do niczego: kończę studia, ale zamiast zabrać sie za pisanie
pracy - robie wszystko, tylko nie to co trzeba; po studiach "wypadałoby"
zacząć szukać pracy, ale ja nie wiem jak się za to zabrać; nigdy nie byłam na
żadnym interview, na żadnym stażu; nie wierze we własne możliwości (ale razcej
nie ma w co wierzyć, bo nie mam zdolnosci); jestem przeciętna osóbką, szarą
myszką gdzieś w tłumie, bezimienną, wystraszoną i nieśmiałą.
W domu (wg ojca) zawsze byłam tą "najgorszą", p...
-
Pomimo kontrowersji jakie wzbudzasz na tym forum, uważam Twoje
wypowiedzi za ciekawe, odważne i orginalne. Chętnie przeczytałabym
więcej, więc proszę o kontakt. Gdzie Cię szukać? Może przeniesiemy
się na inne forum lub odezwij się na moją skrzynkę.
Pozdr:)
Ps.Miło było zapoznać się z niebanalnymi opiniami.
-
Mam pytanie, czy da sie pogodzić prace z terapią? jak wam się to udaje? czy
mówicie pracodawcy, ze macie jakies "spotaknie"?zgadza się, abyście wyszli?a
może wogóle o tym nie wspominacie?
Jestem świeżą absolwentką i jestem na etape poszukiwania pracy. Generalnie
pracodawcy "chcą mnie" jako pracownika, ale.... właśnie. Mam grupę, której
godziny nie mogę przesunąć. Zależy mi i na pracy i na ter.
Nie wiem, czy wogóle o tym na rozmowie nie wspominac- tzn. nie mówie:wiem
pan/i, bo jest...
-
O rety, zwykły supermarket a od kilku dni zbierałam się w sobie, żeby do niego
wejść. (To raz. Dwa to że widziałam dzisiaj dziewczynę, którą znam z widzenia
z podstawówki. Kufa, ale ładna. "Piękna" pomyślałam.
Dlaczego ominęły mnie dobre strony okresu dojrzewania...)
-
Bo ja nie potrafię sobie już z tym poradzić. Jestem uzależniona od mojego
męża. Przesadnie lojalna wobec niego. Skupiona na nim. Mnie prawie nie ma.
Dobrze, że sobie to chociaż uświadomiłam, po latach szarpaniny, ale to
niczego nie ułatwia. Nie wiem co robić, by to zmienić.
To nie jest jedyny problem, ale najbardziej uciążliwy dla mnie. Zaczynam od
tego tygodnia chodzić na spotkania grupy samopomocowej. Chcę pomóc sama
sobie, zadbać o siebie.
Co jeszcze mogę zrobić? Czy macie ja...
-
Czy pozwalacie sobie na spontaniczność, przejście procesu uczenia
się (w którym powinno być uwzględnione przecież popełnianie błędów)?
Czy pozwalacie sobie na powiedzenie "nie wiem, nie umiem"?
No ja jakoś za cholerę nie mogę. Mój wewnętrzny krytyk nadal zjada
mnie razem z butami ...
A jak to jest u Was?
Pzdr.
-
on ma nowa dziewczyne:( nie radze sobie z tym.... nie
radze......... :( mam takiego dola ze szok.. a po jutrze poprawke i
sie nie ucze i jestem załamana :(
-
Jestem jakims przedziwnym zlepkiem problemow emocjonalnych. Czy jestem DDA?
No wlasnie. Pomozcie mi odpowiedziec: moj ojciec pil duzo kiedy bylam mala.
Zdarzalo sie ze nie wracal na noce do domu, albo wracal w stanie kompletnego
upojenia, pobity, okradziony, czasem awanturowal sie troche zanim polozyl sie
spac, ale ogolnie nie byl typem agresywnym w stosunku do rodziny. Moja mama
potrafila go w jakis niesamowity sposob spacyfikowac. W ciagu wielu lat
(teraz mam 28) alkoholizm ojca...