-
jak pójdę do poradni?
-
więc odetchnęłam z ulgą gdy stwierdziłam, że już za późno dzwonić. Ale strach
mnie nie opuszcza. Męczące to wszystko jest, ale nie ma rady, muszę w końcu
zadzwonić.
Przecież kurde nadaję się :O
czy może raczej
Przecież kurde chcę :O
(mieć pracę którą będę lubiła :|)
Więc mam inny plan. Chociaż cholera już mam wątpliwości. Boję się, że
stchórzę. Generalnie to bardzo się boję i to nie przejdzie póki nie znajdę pracy
-
tyle lat juz minelo. nie mieszkam juz z rodzicami. z ojcem jakos lepiej,
popija, ale rzadko. natomiast matka (po odwyku) znowu zaczela wpadac w niezle
ciagi. oboje wyksztalceni, stanowiska etc. tyle pracy za mna, ksiazki, terapia.
az wczoraj uslyszalam to przez telefon. niby nic, bo przeciez umiem myslec
logicznie i przetlumaczyc sobie, ze jej picie nie ma nic wspolnego ze mna i z
moja wartoscia. a jednak: znowu ledwo chodze (reakcja somatyczna organizmu!!!,
w liceum czesta - szpitale...
-
sprawa z rostaniem chyba jużjest zabukowana na amen..
wiem, że sam sobie na to zapracowałem, że to nie koniec świata, że jeszcze wszystko przede mną...
ale:
wczoraj wpadłem w histerię, szedłem po ulicy, wrzesczałem, placząc jak małe dziecko i dzwoniłem do magdy, błagając, żeby nie jechała do niego i żeby mi pomogła.
i tak w kółko.
mam jakieś parannoje, przetsząsam komputer w poszukiwaniu jej starych plików, nauczyłem się hakować i odzyskiwać utracone dane
wczoraj dowiedziałem się, ż...
-
totalna masakra. Na każdym kroku upewniam się w swojej beznadziejności i
głupocie. Siedząc długo w domu nie miałam tylu argumentów, co przez ten krótki
czas uzbierałam. Znaczy doszły nowe, a może po prostu je sobie przypomniałam..
Widzę mnóstwo błędów, wpadek, gaf. Moje kontakty z ludźmi to porażka,
strasznie mi wstyd za siebie... Bardzo bym chciała, żeby mnie nie było :(
-
Witam :-]
Chciałabym znać Wasze zdanie na temat wiązania się DDA z DDA. Miałam w życiu
kilka poważnych związków, dość długich. Zazwyczaj byłam z partnerami którym
trzeba było pomóc. Wyciągnąć z bagna, uporządkować. Żaden nich nie był DDA.
Wszystkie moje związki się rozpadły w ten sam sposób.. po prostu nie byłam w
stanie pokochać faceta tak jak on kochał mnie - to był główny temat nieporozumień.
Czy dla DDA odpowiednim partnerem jest DDA czy też osoba całkiem z poza tego
świata? Czy kt...
-
że takim kłopotem jestem dla siebie...
Znowu będę musiała tłumaczyć się ze swojej beznadziejności.
Próbuję unikać tego określenia, ale czasami nie mam do siebie siły :(
-
Rodzina mojego ojca nie reagowala ani, ani na to, co dzialo sie w naszym
domu, czyli zaniedbanie obowiazkow rodzicielskich, oschlosc, awantury,
zdrady, biede, brak zainteresowania podstawowymi problemami. Mimo, ze
mieszkalismy kilka lat dzielac dom i sytuacja byla znana. Nie utrzymywali i
nie utrzymuja z nami (dziecmi) zadnych kontaktow. Kiedys, bardzo dawno temu,
desperacko chcialam sie zwrocic do wujka o pomoc (rade, wsparcie) w bardzo
podbramkowej, zyciowej sytuacji. Wycofalam ...
-
neistety, moje tendencje autodesrukcji sa silniejsze niz myslalam.
raptem miesiac po terapii, czujac, ze zycie jakos mi sie uklada,
wdepnelam- mniej lub bardziej swiadomie- w wyniszczajaca mnie
sytuacje.
Zakochalam sie(choc wiedzialam, ze nic z tego nie wyjdzie, ale sie
ludzilam). jak latwo sie domyslec zostalam odrzucona. automatycnzie
zaczelam sie karac, po co to zrobilam? jestem glupia, nieatrakcyjna,
ten stan rozlal sie i na inne sfery- prace zawodowa itd. nie moglam
sie s...
-
Wczoraj wybuchłam, rozkleiłam się. Z mojej bezsilności. Udaję taką
twardą, samodzielną, stawiam czoła wszystkim problemom, a w środku
małe kaczątko, które nie wie, co to dorosłe życie. Na siłę chcę
pokazać ze się uwolniłam od całego zaklętego domu ojca alkoholika. A
to wraca. Szukam w mężu pocieszenia, żądam pochwały. Dowiedziałam
się o tym od psychologa. To moja wina, że potrzebuję ciepła? Moja
wina, że nie dostałam go od ojca? Skoro nie dostałam to nadal
szukam. Tyle że w mężu...
-
Ciekawi mnie, czy potraficie oszczędzać, gospodarować racjonalnie, kupować
tylko to, na co Was stać, czy też wpadacie w szał zakupów i nie starcza Wam do
pierwszego (no albo starcza pod warunkiem, że wypłata przychodzi dwudziestego
ósmego...)
Ja mam z tym niestety problem. Forsa się mnie nie trzyma.
Ewidentnie pocieszam się zakupami. Na przykład kupuję tusz do rzęs za 150 zł,
a po odejściu od kasy dociera do mnie, że nie powinnam tego robić, bo przecież
stos rachunków czeka na zapłace...
-
Tak mi sie nasunelo.
Pisze to, bo chce wyladowac emocje.
Bo wlasnie wyjezdzam na kilka dni blisko, do kolezanki z domkiem nad jeziorem.
i niedobrze mi z nerwow.
Zdalam sobie sprawe, ze nie umiem sie wyluzowac, bo cale zycie przed wyjazdami
slyszalam od ojca litanie tragedii jakie mi sie z pewnoscia wydarza i tysiace
uwag powtarzanych po tysiac razy, zebym uwazala na (i tu litania).
W rezultacie nieczesto gdzies jezdzilam, nie bylam w stanie zniesc tego
przedwyjazdowego prologu, a je...
-
Cześć wszystkim!!! Mam problem ze związkami. Nie jestem w stanie się w nim
utrzymać. Ciągle jest przekonanie, że to nie to. Ciągle odpycham facetów.
Mogę ich kochać, a nadal to robię. Odrzucam ich miłość. Nie pozwalam się
zbliżyć. Więcej nawet, jest we mnie paskudne przekonanie, że jeśli znajdę
kogoś "lepszego", to zaswiadczy on swoją osobą o mojej wartości. Niby wiem,
że jak będę znała swoją wartość, to będę miała w nosie co inni sądzą o mnie,
ale... Od wiedzy, do uczuć daleka dr...
-
Witam Mam na imię Karolina i jestem studentką 5 roku psychologii.
Obecnie piszę pracę magisterską związaną z problemami DDA ( chodzi o
role pełnione w rodzinie oraz nasilenie pewnych cech i emocji). W
związku z tym, iż tam gdzie mieszkam, bardzo trudno jest uzyskać
pomoc w badaniu (wszędzie gdzie byłam, nie zgadzają sie na
badania ),proszę Was bardzo serdecznie o pomoc w moim badaniu. Osoby
zainteresowane proszę o kontakt mailowy, wtedy wyślę testy i udzielę
dokładniejszych info...
-
W watku npt. ''Rodzinka'' rozpoczela sie dyskusja na temat zasadnosci tzw.
wybaczania sprawcom tego, ze jestesmy jacy jestesmy, czyli DDA/DDD.
Co Wy sadzicie o tzw, wybaczaniu?
Czy naprawde uwazacie, ze nalezy - bogobojnie i po chrzescijansku - sprawcom
wybaczyc, a moze nawet i prosic o wybaczenie? Czy ktos z Was tak zrobil i
lepiej mu sie po tym zyje? I to ''wybaczenie'' stalo sie natychmiastowym
katharsis oraz naprawilo wszystkie zaistniale wczesniej krzywdy?
Czy uwazacie moze...
-
A zaloze sobie osobny watek.
Dzisiaj na terapii indywidualnej dowiedzialam sie ze koncze terapie grupowa
dla osob wspoluzaleznionych i zapytala mnie terapeutka czy chce tez skorzystac
z terapii DDA. Chcialam :)
Tak wiec od wrzesnia zaczynam nowa grupe. Troche sie tego obawiam, nawet nie
troche, bardzo. Wydaje mi sie ze Ci ktorzy sa juz na tej terapii sa ode
mnie... madrzejsi, bardziej elokwentni, wiecej maja do powiedzenia. Czyli
znowu mi wywala ta moja saomocena.
Wazne jest ze na pod...
-
Chciałam Wam podziękowac i powiedzieć ze dzięki takim osobom wierzę,
że ludzie śa w porządku.
Ja się zabrałam za siebie i z uporem będę teraz poszukiwać pracy w
przyszłym zawodzie konsultanta HR. Jakbym była dalej z tym....
KIMS... to bym tego nie robiła, a tak to NIE MA TEGO ZŁEGO CO BY NA
DOBRE NIE WYSZŁO.. a jak dostane prace to normalnie Was wszytskich
ukocham :)
pozdrawiam
-
Chcesz podjąć pracę? Musisz wykonać cytologię i mammografię
www.rp.pl/artykul/22,218808.html
(Dla panów jest wersja z badaniem prostaty)
-
Odwiedzasz w ogóle jeszcze to forum?
Jakoś mi tak Ciebie brakuje od dłuższego czasu!
-
czuję się okropnie i nie wiem jak sobie poradzić, jak to zmienić.
mówiąc o potrzebach mam na myśli że chyba każdy ma jakieś plany życiowe, wie
czego chce. a ja nie wiem- tkwię od kilku lat w totalnym marażmie, tylko z
biegiem czasu coraz bardziej mnie on dusi. mam męża i dziecko, ale moje
małżeństwo jest beznadziejne-to małżeństwo tylko na papierze...no właśnie i
nie wiem czego ja tak naprawdę chcę, rozstania trwania?myśl że tak już będzie
(z/w małżeństwie) zawsze napawa mnie ogromn...