-
mój ojciec pije, ale nigdy nie byłam negatywnie nastawiona do alkoholu. sama
czasem się napiję(jestem studentką :-)), ale wiem, że bez tego też bym się
dobrze bawiła i alkohol nie jest mi potrzebny do szczęścia. wręcz przeciwnie,
nie lubię być pijana. nie mam nic przeciwko mężczyznom, którzy piją. mój
chłopak na szczęście nie nadużywa alkoholu. raz zdarzyło mu się przesadzić
(napił się absyntu). wpadłam wtedy w histerię, bo zobaczyłam w nim ojca. jak
to jest u was?
-
Jak to u Was wyglądało? Ten etap usamodzielniania się: jak zaczynaliście, jak
długo to trwało, praca, własny kąt za własne pieniądze. Ile lat mieliście, a
ile macie?
-
Dziś ktoś mi zarzucił że nie umiem się bawić, że nie jestem spontaniczna, nie
umiem się oderwać i "zaszaleć"... i to jest chyba prawda... jak jest z tym u
Was?
-
Jestem tutaj pierwszy raz, więc z lekką taką nieśmiałością witam się i macham
łapką wszystkim obecnym. Dobrze, że jest takie miejsce, poczytałam trochę i
mam nadzieję, że wolno mi będzie usiąść w kąciku, posłuchać i czasem coś tam
powiedzieć :)
A moje pytanie- czy piszecie dzienniki? Czy któreś z was próbuje w tej formie
porządkować swoje uczucia, problemy? Pomaga toto?
Właśnie się zastanawiam czy nie spróbować sobie pomóc w ten sposób? Wiecie-
strzepać ten cały brud i pogmatwanie n...
-
i narkomanem. Takie dwa w jednym. Mimo tego dla niego pracuje i nie mamy, jak
na razie zadnych klopotow komunikacynjnych, mamy za to kilka organizacyjnych,
jak to z alkoholikami: ja sie wywiazuje mniej wiecej z mojej czesci umowy, on
swoja dzialke zawala.
Zastanwiam sie, czy moje wejscie w relacje z alkoholikiem nie jest czasem
upartym siedzieniem w tej samej kaluzy i z powodow czysto emocjonalnych, jest
dla mnie niezdrowe, zeby nie rzec uwsteczniajace.
Co sadzicie?
-
Znalazlam Was, bo jestescie mi potrzebni.
Moje zycie zatoczylo krag i znow jestem w punkcie wyjscia.
Mam 29 lat i jestem DDD.
Tysiace razy zaczynalam od nowa, funkcjonujac nienajgorzej az nagle ktoregos
dnia niespodziewanie budzilam sie z reka w nocniku i dopadaly mnie te
wszystkie rzeczy, ktorych chcialabym sie pozbyc na zawsze. Za kazdym razem
silniejsze.
Jakbym wdrapywala sie wyzej a potem spadala z coraz wiekszej wyskosci.
Doszlam do momentu kiedy czuje ze nie ma mnie. Zawsze mia...
-
Skoro jestem DDA.
-
smutno mi, pary ktore sie rozstaly tak jak ja do siebie wracaja,
pracy nie moge znlezc jeszcze mi zle bo tata czeka na decyzje ze
szpitala:(
-
Czy ten problem (DDA - konkretnie dysfunkcyjnej rodziny, bez problemu
alkoholowego) dotyczy tylko mlodych osob? Czy sa tutaj problemowcy w bardziej
dojrzalym wieku? Moze to z wiekiem mija, a moze nie wypada, kiedy jest sie
bardzo dojrzalym do pewnych slabosci z korzeniami w dziecinstwie przyznawac,
zeby nie wypasc infantylnie, niewiarygodnie?
-
Wlasnie chce te ksiazke kupic. Wymarzonego dziecinstwa nie mialam, to pewne.
Ale dlaczego tak bardzo sama chcialam miec dziecko? Mam corke i widze z jej
zachowan, ze mimo staran przeogromnych z mojej strony, cos w jej doroslym
zyciorysie chyba szwankuje. I mam pretensje do siebie, ze to moje bledy, ze
to moja wina. Ale dlaczego wielu z nas tak bardzo pragnie miec dziecko,
dzieci po tym wszystkim, co nas samych spotkalo? I czy da sie uniknac
przeniesienia pewnych obciazen na dzieck...
-
niektórzy mnie znają..
mam 28 lat, mieszkm z partnerką, córką i młodszym bratem
brat ma 17 lat i od ubiegłego roku jestem ustanowiony rodziną zastępczą ze względu na fakt, iż matka wyprowadziła się do swojego gacha i tam się zapija
całe życie się nim opiekowałem, bo nie było komu.w domu to była cały czas jedna wielka balanga i td...
i tu sie zaczyna problem...Muszę małolatowi być ojcem i matką choć zupełnie nnie wiem, jak postepować.On ma bardzo duże problemy z nauką, ale wynikające z len...
-
czuję sięjak nowo narodzony...
zrzuciłem te cholerne rogi któe mi magda przyprawiła, nie potrzebuję ich
już...
ostatnio usłyszałem od bliskiej osoby, że odrastają mi skrzydła, które magda
mi podcięła...i dobrze mi z tym...
a więc, kotwica odcięta, pora rozwinąć żagle...jeszcze ostatne rafy u wyjścia
z zatoki i mogę wypływać na otwarte wody, wystarczająco długo tkwiłem w
saragassowym szambie, motając się jak na kotwicy i kalecząc boki o rafy i
skały zdradzieckie....
czuję n...
-
Czesc,
Ja jestem klamczucha - klamie wtdy gdy powinnam powiedziec prawde.
Moje klamstekwa sa takie 'male' - klamie wtedy kiedy sie wstydze,
albo kiedy powinnam powiedziec nie, albo wtedy kiedy czuje ze ja
powinnam cos zrobic i ze powinnam sie wstydzic tego ze np. czegos
nie mam.
Podam kilka przykladow:
1. Klamie o tym co robi moj brat - dawniej wmyslalam ze jest jakims
profesjonalista a nie zwyklym robotnikiem.
2. Klamie jesli ktos prosi mnie o pomoc a ja wiem ze nie bede mo...
-
Wciąż czegoś szukam. Wiem że na zewnątrz tego nie odnajdę, ani w
innych. Czasem gdy mam za dużo energii nie wiem co z nią zrobić.
Wydaje mi się że nie mam się sobą z kim podzielić. Nie, nie jest mi
źle w samotności. Tylko jeszcze czasem pragnę ją kimś wypełnić,
tylko jeszcze czasem chce widzieć siebie w oczach innych, potrzebuje
akceptacji, czuje się gorsza, mniej potrzebna, mniej potrafiąca.
Wiem jednocześnie że wszystko czego potrzebuję jest gdzieś we mnie,
nie wiem tylko jak ...
-
Jak to jest z wzywaniem panów w mundurach?
Czy jest jakaś osobna linia, czy starczy 997. Co mówić, przez telefon i jak
przyjdą, co oni będą mówić jak przyjdą. Co, jeśli pijany ojciec śpi (!) (No i
jestem już od jakiegoś czasu pełnoletnia...)
-
Hej wam, tak to bywa że poznaje sie osobe... dziewczyne, miło sie gada,
żartuje, spedza czas itd. i tak do czasu aż człowiek sobie uzmyslawia, że ta
dziewczyna mogłaby być nie tylko przyjaciołką ale i dziewczyna...
Najpierw nic sie nie robi, a bo trzeba sie upewnic w przekonaniu ze to
własciwa osoba, i tak mija czas, w koncu już sie wie, (już sie czuje) lecz ona
nadal nic nie wie, wszystko ma wygladac na przyjazn, jest jakis strach...i
mija czas w koncu ona ma innego... który był szyb...
-
Witam wszystkich! Jestem corka alkoholika. pisze pierwszy raz i od razu przechodze do rzeczy:) Jak
przeszliscie konfrontacje z uzaleznionym rodzicem? Mam na mysli to czy w ogole zdobyliscie sie na to
by kiedykolwiek jako dorosli ludzie powiedziec uzaleznionemu rodzicowi co tak naprawde czuliscie, jak
to wplynelo na Wasze zycie, ze Was skrzywdzil(a) itp. Czy uwazacie, ze to ma sens? Czym jestem
starsza tym bardziej mi tego brakuje, tej prawdy miedzy mna a moim ojcem. A z drugiej stron...
-
...jeśli ktoś w życiu zada Ci cierpienie,
wiedz, że największą zemstą jest przebaczenie...
Wybaczenie powoduje oczyszczenie z negatywnych emocji. Uwalnia od złych
uczuć: leku, złości, niewawiści, pogardy ale i poczucia skrzywdzenia, bycia
ofiarą, bezsilności itp.
Wybaczenie to zrozumienie dlaczego zdarzają się bolesne doświadczenia i chęć
uwolnienia siebie i innych od destruktywnych uczuć.
Wybaczenie to wolność.
Wybaczając wychodzimy z pozycji ofiary. Wymaga to jednak cz...
-
Hej,
bardzo sie ciesze, ze odkrylam to forum.
Czytam,czytam, czytam i rozumiem...moze skonczy sie na tym, ze wreszcie i
siebie zrozumiem.
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.
Jestem DDA i choc od 4 lat mieszkam za granica to, jak sie latwo domyslic,
moje problemy przytargalam tu ze soba. Gdybym mieszkala w Polsce to na pewno
bylabym juz po terapii (znam kilka osob, ktorym bardzo pomogla). Tutaj jakos
nie moge znalezc odpowiedniego osrodka choc przeciez musza jakies istniec.
Mam...
-
Witam,
mój chłopak jest DDA. Jestem z nim w związku od 3 lat i bardzo go kocham.
Początek naszego związku był bardzo trudny okłamywał mnie, bał się zaufać mi...
Po 3 latach widzę bardzo duże zmiany wiem, że się stara i że mu zależy na mnie
i na tym związku.
O DDA dowiedziałam się ok. rok temu i wtedy zrozumiałam skąd to zachowanie u
niego. próbowałam z nim porozmawiać na temat terapii niestety bezskutecznie -
bardzo się denerwuje gdy tylko o tym wspominam. Twierdzi, że przez tyle la...