-
Witam
Bardzo proszę o pomoc w przetłumaczeniu:
1)rozpoznanie :
Npl-sigmae cum infiltratio vesicae urinariae
2)leczenie :
resectio recti anterior cum parietis vesicae urinariae en
block.Drainage cavi peritonei
Będę bardzo wdzięczna.
-
Kochani Pomóżcie! Mój tata ma po 7 latach od nowotworu nerki
(jasnokomórkowiec) przerzuty do płuc (rozsiane w obu płucach).
Szukam dobrego specjalisty. Czy ktoś z was miał coś podobnego?
Bardzo proszę o kontakt. Zastanawiają się jaką dać mu chemię i czy
bedzie refundowana. Jesteśmy w wielkiej rozpaczy. Czy ktoś mi może
coś na ten temat powiedzieć. Co jest na ten nowotwór
najlepsze.Błagam odpowiedzcie. Czekam na wszelkie rady!
-
Mam na imie Ola i mam 23 lata. Mam mnóstwo znamion na ciele, choć są one już
długo i je obserwuję. Mam straszny lęk przed czerniakiem. I tu nasuwa się
pytanie. Oczywiście się nie opalam i stosuje najwyższe filtry , ale czy mimo
tego mogę jeździć do ciepłych krajów? Moja Mama się o mnie boi. Jadąc do Włoch
czy Grecji, zabieram najmocniejsze filtry, nie opalam sie na plaży noszę
bluzki zakrywające plecy , dekolt, ale mimo wszytsko się boję... jak to u Was
było z czerniakiem? Mieliście duż...
-
Mam pytanie czy są jakieś specyfiki, maście które stosujecie do smarowania rąk
po wkłuciach po zastrzykach, aby szybciej się goiły? Czy są może jakieś
tabletki? Albo znacie jakiś sposób na likwidowanie siniaków po
wkłuciach?Proszę o odpowiedź.
-
Chciałabym usłyszec opinie nt WCO ( szczegolnie oddziału ginekologicznego )w
Poznaniu.
Jakie macie doswiadczenia?
Na ile dobrzy sa tam fachowcy?
Byłam tam dzis niestety- jesli chodzi o zyczliwosc- to takiego słowa chyba tam
nie znaja- poczawszy od informacji przez rejestrscje, pielegniarki i lekarzy.
Pal licho zyczliwosc- oby byli fachowcami
-
Ktos mi powiedzial ze widzial w tv program o terapii genowej. Szperam po sieci
juz drugi dzien i nic konkretnego nie znalazlam. Moze zle szukam?? Czy ktos z
was zetknal sie juz z tym???? Czy w Polsce jest juz stosowana??? Czy to tylko
badania nad ta terapia??
-
wykryto u mojego przyjaciela mięsaka naczyniowego ,lekarze maja watpliwosci
czy szybkosc postepujacej choroby bedzie go choc kwalifikowala do chemii ,37
lat ,w tej chwili wizualnie nikt by nie powiedzial ze jest ciezko chory ,czy
ktos moze spotkal sie z tym nowotworem ,moze ktos zna lekarzy ,kliniki ktore
sprobowaly by moze choc sprobowac powalczyc,prosze ,liczy sie czas
-
to miałam, własnie przeczytałam, że procent tych co przezyli więcej niż 3 lata
wynosi 66. Nie wolno takich rzeczy czytac, w głowie mi się zakreciło
-
jest bardzo osłabiony, prawie nic nie je. Każdy posiłek, a raczej
parę łyżek czegoś lekkiego jest okupione wielogodzinnymi prośbami,
ciśnienie skacze z niskiego na bardzo niskie, są duże wahania
temperatury z 38 na 36,2 st. C, poci się makabarycznie od 2 dni, a
nogi ma tak spuchnięte, że wyglądają jakby pozyczył sobie od kogoś
innego. Najgorsze jest to jego odrętwienie, poddaje się wszystkiemu
jak automat, jest jakby nieobecny ;-(( Jak pomóc Tacie?? W takim
stanie nikt go nie p...
-
Przyszła mi do głowy taka myśl. Piszemy tu o tym jak nasi bliscy zmagają się
z chorobą. Ci, którzy bliskich stracili piszą o swoim bólu, wspominają. Może
utworzylibyśmy taki specjalny wątek 'wspomnieniowy' w którym ci z nas, którym
nowotwór zabrał kogoś bliskiego napiszą jaka to była dla nich osoba, czego
najbardziej im po jej śmierci brakuje.
A może jednak to byłoby zbyt smutne, odbierałoby nadzieję walczącym?
Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam wszystkich.
Kasia
-
Moja kochana mamusia odeszła wczoraj,przestała się męczyć porostu zasnęła.
Już jeą nic nie boli.Ale bezniej nic już nie będzie takie same
Dziękuje wszystkim którzy byli z nami w tych ciężkich chwilach
-
Kochani!
Mam do usunięcia 3 bardzo podejrzane znamiona (zabieg mam za 2 tygodnie).
Naczytałam się o czerniaku i jestem przerażona!
Napiszcie mi proszę jak duże były Wasze zmiany gdy poszły "pod nóż" i jaki
miały stopień.
Pocieszam się, że te moje są jeszcze niewielkie na powierzchni, ale
jednocześnie boję się, że zdążyły już naciec do środka.
Nie wiem jak było u Was, ale nie mogę o niczym innym myśleć, po prostu się
boję.
Pozdrawiam
Dorka
-
Obiecałam Mamie, że jak najszybciej zajmę się swoimi licznymi znamionami na
skórze - pieprzyki, i takie inne.
Czy mozecie mi polecić zaufanego i solidnego dermatologa, który mógłby mi w
tym pomóc, zbadać, obejrzeć?
W Warszawie.
I jeszcze - gdzie można oznaczyć (prywatnie) wszystkie markery?
Jaki jest przybliżony koszt?
Dzięki,
Karina
-
Czy ktoś z Was mógłby mi polecić w Warszawie dobrego lekarza od diagnostyki
znamion. Kiedyś byliśmy z mężem w Epi-centrum ale może jest jeszcze jakieś
inne miejsce.
Zrobiła mi się na jasnobrązowym pieprzyku czarna kreska właściwie z dnia na
dzień i trochę się denerwuję...
-
Kochani!, moja babcia miała nagle operację na raka jelita grubego ( bo po co
dawać skierowania na badania...) w 2004 roku mając 84 lata. Kobieta po dwóch
zawałach i lekkim udarze mózgu. Przeszła operację, szybko jak na ten wiek
doszła do siebie. Był to rak z naciekami II stopnia, więc można było sie
spodziewać po jakimś czasie przerzutów. Po roku był przerzut na wątrobę i
kolejnym pół roku na płuca. Mimo to babcia zyła całkowicie normalnie, nie
świadoma że ma przerzuty. Mając 86 lat, c...
-
j.w.
bardzo proszę o opinie
naprawde nie wiem kogo juz pytać!
przebrnełam przez wszystkie "cuda", odrzuciłam vilcacory, tianxieny,noni i
inne wspaniałości ale ta polyerga nie daje mi spokoju!
-
proszę o pomoc:
zastosowano leczenie radioterapią 800cGy w 1 frakcji w wartości 250na odcinku
lędżwiowym kręgosłupa. Wskazania dotyczące dalszego leczenia Sindronat
kapsułki 1600mg/dziennie.
Kontrola za 6 tygodni.Bardzo proszę Was o wszelkie informacje i
rokowania..Dziękuję wszystkim którzy zechcą pomóc.
-
Mój tata - o którym pisałem w wątku o raku nerki - już po operacji. Usunięto
mu nerkę. Zmiana, której najbardziej się obawialiśmy - drugie, oprócz guza
pierwotnego, ognisko w nercje - okazała się zwykłą torbielą. Lekarze są dobrej
myśli. Powiedzieli mu, że dostał drugie życie. Wynikałoby więc z tego, że miał
zmianę nieinwazyjną, nabłonkową. Czekamy na ostateczne wyniki sekcji tej
nerki, ale liczymy, że będzie dobrze. Płuca, węzły, brzuch, wszystko czyste.
Trzymajcie kciuki...
-
Dnia 5.09 konczy sie piekna i nie rowna walka mojej mamy ze rekiem.
Cierpienie, ból, a śmierć piekna taką każdy chciałby mieć.
najbliższe osoby czuwały całą noc aby nad ranem zobaczyć ją w tej
chwili ja trzymac za rekę pozwolilem jej odejsc. nawet teraz lzy
ciekną mi policzkach, tak mi smutno o tym pisać, jest tak źle ale
wiem że moja mama już nie cierpi a plakała i wyła z bólu i ja juz
tez nie mogłem znieść jej cierpienia. powiedzieć mogę jedno wiem jak
to jest stracic mame wie...
-
wiem o tym, odeszła dzisiaj o 8 rano, i wiem, że nie zosatwiła nas
samych, osieroconych. Tylko to trzyma mnie przy zdrowych zmysłach.
Walczcie o każdą chwilę ze swoimi bliskimi, one są bezcenne.