w zeszłym roku zostałam oszukana na allegro - sprawe skierowałam na policję,
podziałali szybko i w marcu dostałam wyrok skazujący oszustkę na 10 m-cy
pozbawienia wolności i sąd nakazał zwrot wyłudzonych pieniędzy w ciągu 3 m-cy
od uprawomocnienia się wyroku (czyli gdzieś przełom czerwca/lipca). Kasa nie
wpłynęła. Jakie kroki teraz trzeba podjąć? Jakiś wniosek do komornika czy
jak? Są gdzieś takowe dosępne? Czy jest jakaś rejonizacja? Pozdr. Marta