-
Wyjaśniona została wreszcie wstępnie sprawa pozbawienia mojego M praw
rodzicielskich bez powiadomienia go o toczącym się postępowaniu.
wreszcie poznałam fakty i konkretne dowody, nareszcie odetchnełam, bo
patrzyłam już na mojego M bardzo nieufnie
Wyjaśnione zostało już, że został on pozbawiony praw rodzicielskich na
podstawie fałszywych zeznań swojej byłej żony.
Pozbawiając ojca praw rodzicielskich powoływała się ona na kompletny brak
kontaktu ojca z dziećmi. Przedstawiła o...
-
Witam Was wszystkie :o)Jestem tu Nowicjuszką i dziękuję losowi, że
znalazłam to forum, bo po roku poruszania się po omacku jako ciocia
synka mojego narzeczonego i borykania się z ważnymi dla mnie
problemami, wreszcie znalazłam miejsce, gdzie są kobietki w sytuacji
podobnej do mnie i dzięki temu mogę znaleźc odpowiedzi na nurtujące
mnie tematy. Pozwolicie Moje Drogie, że na początku przedstawię się
pokrótce. Mam 30 lat, od roku mieszkam ze swoim Narzeczonym, w
przyszłym roku plan...
-
opieki nad dzieckiem. Tzn, czy jeśli dziecko ma złe wyniki w nauce to adwokat
rodzica może sie powołac na to ,żeby uzuskać opieke nad dzieckiem?? Czy
któraś z was spotkała sie z taka sprawą?? zastanawiamy sie czy eks mogłaby
sie do czegoś takiego posunąć i czy ma takie prawne możliwości??
-
Młody jest u matki na feriach (moc atrakcji - komp, komp, komp i włóczenie się
po mieście - jak w wakacje). Przy jego odbiorze ex nie określiła się kiedy go
przywiezie do domu (błąd mojego M!). Miał wrócić w tę niedzielę, potem w
piątek wieczorem. Kiedy exiara dowiedziała się, że z moim M. wyjeżdżamy na ten
weekend, stwierdziła, że przywiezie go w sobotę. Mój M. rozmawiał z nią,
mówiąc, że wie o naszych planach i żeby Młodego przywiozła do piątku wieczorem
(wyjeżdżamy w sobotę raniutko)...
-
Ostatnio duzo mysle o dzieciach... NM ma syna (14 lat), ale to nie moje
dziecko - wiadomo. I tutaj problem - czy mozna zyc szczesliwie nie majac
dzieci? Teraz jest mi dobrze - chociaz nie powiem - milo jak sie jakis
stworek maly przykrochmala - czy to siostrzenice, czy dzieci znajomych.
Ale - mieszkanie tylko wynajete (jesli sie zalega powyzej miesiaca
administracja wyrzuca pilnie delikwenta), brak pewnych dochodow (wlasna
dzialalnosc gospodarcza), praca w terenie i po nocach - wie...
-
Powod jak zwykle- jego dziecko. Ponoć jestem zbyt wymagającą macochą. Wymagam
pomocy w domu i uczenia się- to zbyt dużo. Rzeczywiscie do szewskiej pasji
doprowadzają mnie drobiazgi- bo skoro pieć razy mowię zeby nie kłasć
wilgotnego ręcznika do kosza a dziecko (13 letnie)robi tak po raz szosty, to
mam dosć i wrzeszczę. No i teraz mam: tatus z synalem na spacer, wspólne
śmiechy, pogaduchy (uczyć sie nie trzeba bo koniec roku za pasem). Synal
wniebowziety, bo ma tate tylko dla siebi...
-
Dorastamy do decyzji o wniesienie do sądu o przejęcie opieki nad dzieckiem.
Nie jest naszym celem ukrzywdzenie byłej, czy odebranie jej w ogole praw
rodzicielskich. Jej zachowanie nieustannie wskazuje niezrownowazenie, czym
sprawia, ze dziecko jest nadpobudliwe, lekliwe, zaslania sie caly czas
rekami, jesli wykonuje sie przy nim gwaltowniejszy ruch. Podczas
ostatniego "odbioru" byla uderzyła mojego M w twarz, caly czas wrzeszczala i
straszyla policją.. pomijam niewyszukany słownik...
-
Wielce zaskoczona bylam tematem poruszonym we wczorajszym POD
NAPIECIEM.Chodzilo o prawo rodzinne - prawa dziecka , wypowiadal sie Sedzia ,
Pan z SOPO we Wroclawiu , ojcowie dzieci niesprawiedliwie potraktowani przez
Sad.
Podobalo mi sie glowne zalozenie autora programu :
czy dla polskich Sadow istnieje jeszcze zdefiniowane pojecie Dobra dziecka
czy sa to juz tylko puste slowa?
-
A teraz ciag dalszy.
Reakcja sadu było wezwanie do kuratora.Z nadzieja wyjasnienia spraw M udal
się , pelen optymizmu.
Jakze się zdziwil....
Kiedy przyszedl Pani Kurator i eksia już czekaly.Rozmowa potoczyla się tak.
K: ja tu widze ze pan się tylko czepia i czepia a pana była zona jest bardzo
rozsadna kobieta
M: jakto czepiam się?czy czytala Pani moje pismo?Matka znowu wyprowadzila się
nie wiem dokad i dowiaduje się o tym od osob postronnych
K(do eksi) tak?a gdzie pani tera...
-
Macoszki, a jakie są Wasze stosunki z mamusiami/rodzicami waszych fecetów. W
końcu już mieli prawowite synowe a teraz jesteście WY (drugie synowe?) Czy
mówicie do nich mamo, tato? Ja jestem ze swoim M już prawie 9 lat i jakoś nie
mogę się przemóc na to "mamo tato" i o ile teściowi nie przeszkadza jak mówię
per PAN to teściowa usilnie próbuje mnie przekonać do "mamo" i jest głupio,
bo chcąc tego uniknąć mówię bezosobowo. Trochę jest mi łatwiej odkąd mamy
synka bo mówię do niej "bab...
-
Poranna kawa, przegląd wiadomości i znalazłam to :
media.wp.pl/kat,38214,wid,8771792,wiadomosc.html?rfbawp=1173937948.889&ticaid=13637
Gdyby tylko o ściągalność chodziło...
Mam nadzieję, furtki albo bramy nie zrobią umożliwiającej chciwym exiom,
"przejmowanie" majątków naszych nowych rodzin
no to miłego dnia, drogie macoszki,
czas do pracy się zabrać
-
Witam wszystkich,
Wczoraj dopiero trafiłam na to forum, szkoda, że tak póżno, myślałam, że tylko ja mam takie problemy, może to głupio zabrzmi, ale cieszę się że jest jeszcze ktoś, kto ma te same dylematy co ja w związku z exiami, dzieckiem z poprzedniego związku i wyrzutami męża, że jestem nietolerancyjna, nie akceptuję jego dziecka (mimo to, że samo z siebie czasem mówiło do mnie "mamo"- co raczej mówi samo za siebie); przy każdej kłótni o to by jego ex zajęła się dzieckiem częściej niż 3 ...
-
Moj maz ma ustalone sadownie widzenia na co drugi weekend od piatku wieczor do
niedzieli wieczor. Z realizacja bywalo roznie - eks miala takie okresy, w
ktorych prawie nie dopuszczala do tych spotkan i kontaktow nie bylo
miesiacami, ostatnio jakby sie opamietala (ma nowego faceta i wolna chata jest
jej chyba na reke) i pasierb bywal u nas w zasadzone weekendy, a teraz nie
chce nam go wydac na wigilie. Mezowi jest przykro, jego rodzicom tez, bo to
ich jedyny wnuk, mi to w sumie wszystko ...
-
no właśnie...
mój M. po latach walki o normalne spotkania z dzieckiem tak się wypalił, że w
tej chwili najchętniej by zrezygnował. To ja właściwie staram się namówić go,
zeby jeszcze próbował powalczyć o kontakt z córka...ale właśnie zaczęłam się
zastanawiać czy to ma sens??
Skoro M. jest już w takim stanie, że może zrezygnować z dziecka (smutne, ale
ex nieźle się napracowała nad tym), to czy ja powinnam mu w tym przeszkadzać?
Z mojego punktu widzenia to chyba lepiej, żeby był tylk...
-
Nawiązując do poprzedniego postu wczoraj z M. bylismy w szkole u małego. W
zasadzie nic nie dowiedzieliśmy sie ciekawego a jedynie to że zabaczyliśmy
Igora zaniedbanego, a zadyżych butach a w plecaku kanapka z masłem i solą.
Miałam wrażenie że na pani psycholog nie zrobiło to większego wrażenia.
Skupiła siębardziej na jego stanie zdrowia oraz informacjach jakie uzyskała
od nas. Po rozmowie obiecała nam że będzie z nami w kontakcie i będzie
wnioskować o przyznanie nadzoru kuratora....
-
Poradziłaś by ojciec dzieci nie odbierał kartek od ich matki, by nie
słuchał tego co ona mu przekazuje przez nie. Właśnie dostał pozew o
podwyższenie alimentów. W uzasadnieniu jest tekst że ojciec nie
dokłada się do żadnych wydatków typu książki szkolne, jesienna
wymiana garderoby itp. Ta kobieta nie będzie z ojcem dzieci gadać,
nie i już! Masz jakąś mądrą radę? Bo ja mam już przed oczami ciemną
ścianę. Zanim dzieci mojego NM się usamodzielnią to on się wykończy.
-
Chodze z tym w głowie już ponad miesiąc... Dotychczasowy ustalił ciszę w
temacie, niech sam sie rozwija... Ale nie wiem jak reagować w przyszłości...
wolałabym byc przygotowana.
Mała ma już 11 lat. Przyszła ostatnio i zapytała Dotychczasowego czy może z
nami zamieszkać na stałe... To pytanie pojawiło się juz drugi raz.. za kazdym
razem w podobnym momencie...
Ex wyraża sie do Małej o jej ojcu tekstami typu: dupek, debil, idiota...
Trudno.. taki poziom, choć Małej nie jest miło...
-
Bardzo zainteresował mnie post m-m-m "Obieranie ziemniaków" w wątku "och te
macochy". Normalnie byłam zaskoczona tym że dziecko może bez mrugnięcia okiem
wykonywać tyle prac domowych! Przy okazji pytanie do m-m-m: ile ten Twój
pasierb ma lat?
No i właśnie mam takie pytanie: czy, a jeśli tak, to jakie obowiązki domowe
wykonują Wasze dzieci i Wasi pasierbowie?
Powiem jak jest u mnie. Syn mojego m ma 11 lat i do tej pory jak przychodzi
do ojca jest zwolniony z jakichkolwiek prac do...
-
Wiem, że tu jesteście :) I "stażu" macie pewnie więcej niż ja, to czasem Was
będę podpytywać, bo często potrzebuję rad, albo chociaż słówka dobrego od
kogoś, kto jest w temacie ;)
"Macoszki sporadyczne" też są tu mile widziane! :)
To mój pierwszy wątek (od jakiegoś czasu plączę się na Waszym forum i może
ktoś mnie nawet spostrzegł ;) ). Ale do rzeczy...
Mam parę pytań, takich może wręcz ankieteryjnych, ale mogą być przydatne w
szerszym znaczeniu tego wątku. Otóż: jak długo jest...
-
wczoraj jechałam na szkolenie do miasta gdzie mieszka dziecko m, plan był
taki: m bierze urlop jedziemy razem,ja swoje odsiedzę na szkoleniu a on
spędzi dzień z dzieckiem. zadzwonił pogadać o tym dniu z matka dziecka i
wyglądało to mniej więcej tak:
-cześć chciałbym w pon zabrać dziecko na cały dzień,bo będę i dawno go nie
widziałem
-ale on musi iść do przedszkola
- nie przesadzaj,jeden dzień go nie zbawi,nic się nie stanie (czy coś takiego)
-od kiedy to ty wiesz lepiej co jest d...