-
nie wiem od czego zacząć...
ale mam czasem tego dośc...
Mam 36 lat, 2 dzieci fajnego kochającego i bardzo rodzinnego męza (który ma
cudowną matkę!!!) i mamę... któa odkąd pamiętam była zawsze nieszczęśliwa,
chora, niezadowolona z życia z męża, z nas (3 dzieci - ja najmłodsza),
robiąca karierę, skupiona na sobie, nawet bym powiedziała zimna (pedagog z
wykształcenia - "pod latarnią najciemniej"), i mój tata (ś.p) zawsze pełen
zycia, humoru, spędzający każdą chwilę z nami-dziećmi, t...
-
Moja siostra po dwóch latach od rozwodu (przyczyną rozwodu był alkoholizm i
prymitywne zachowania męża)zaczęła się umawiać z kimś. Dodam że
najprawdopodobniej znajomość nie jest związkiem czy jakimś wspólnym życiem -
parę razy wspólna kawa i tyle. Moi rodzice się wściekli, bo zadarli kiedyś z
ojcem tego człowieka. Moja siostra ma dzieci - 12 i 15 lat, które są naprawdę
zestresowane całą sytuacja rozwodu (awantury, policja, pobicia przez ojca).
Moja matka z wściekłości na moją sios...
-
Jest pewna granica wtrącania się, której rodzice nie powinni przekraczać.
Tylko jak im o tym powiedzieć żeby nie czuli się obrażeni i odtrąceni,
szczególnie mama. Uważam że moi nie znają tej granicy,ale może sie mylę?
Jak probuje trochę nakreślić tą granicę to<szczególnie mama> obraża się na
mnie i zarzuca mi że nie chcę z nią rozmawiać o swoich problemach. We wszystko
chce ingerować i czynnie brać udział w moim życiu (co dla mnie jest bardzo
męczące i frustrujące). Potrafię pod...
-
.... kiedy ma miejsce... kiedy dziecko krzyczy, wyzywa, demoluje fragmenty domu, zyczy smierci itp... wyciagamy dlon CALY czas, bez wzgledu na wszystko?, "zapominamy" to zdarzenie i kontynuujemy bycie milym i rodzicielskim? czy jednak jest taka granice po przekroczeni ktorej kontakty zawieszamy do rozwiazania? do przeprosin? do wytlumaczenia?
Powod? rodzic nie postepuje tak jakby sobie dziecko zyczylo, ma inne zdanie we wspolnych dla reszty dzieci sprawach, "operuje" inna filozofia....
...
-
Czesc. Czytam Wasze posty.chce mi sie milczec. Rok temu wydarzylo sie cos
bardzo niedobrego w moim zyciu. Powiedzmy ze juz to przetrawilam. Maz i
ojciec mojego dziecka wyrzucil nas na bruk, bo mial inne plany. Nie pomogla
walka w sadzie, przyznano taka stawke jak chcial malzonek. Wyjechalam pare
miesiecy temu z dzieckiem w ciemno z Polski. nie mam do czego wracac.
Zrzekalm sie calego majatku w zamian za paszport. Mam spokoj z mezem, ale mam
niestety problem z matka. Rodzice sa tu ...
-
ten post napewno niejednej osobie wyda się śmieszny.
dla mnie po częsci też jest.
ale tylko po częsci, bo zdecydowanie bardziej mnie dobija.
no a więc.
mój chłopak ma 20 lat.
pochodzi z miejscowości położonej ok 60 km od mojego miasta, studiuje 200km
ode mnie i od swojego domu.
jest jedynakiem, przyszedł na świat trochę póxno jak dla mnie, bo jego rodzice
meli po 35 lat.
ostatnio z równowagi wyprowadza mnie JEGO MATKA.
żąDA, aby Jarek jeździł na weekendy do domu, bo w przeciwnym r...
-
Już kilka lat jak wyniosłam się do innego miasta, a ciągle zżera mnie to uczucie.Nie lubię swojej
mamy, ponieważ:
-Gdy byłam mała i nabałaganiłam w swoim pokoju uderzyła mnie w twarz;
-Zawsze powtarzała, że jestem gruba, a tymczasem nigdy nie wybrała się ze mną na basen, nie
pokazała jak zrobić sałatkę. Odpowiadało jej to, że babcia karmi mnie ziemniakami, bo sama nic nie
musiała robić;
- Chciała zrazic mnie do seksu. Gdy znalazła mój pamiętnik i przeczytała moje przemyślenia na te...
-
szaman.ka napisała:
> Renka !
> Nie trzeba być prorokiem,by odczytać taką sugestię,że jesteś nachalna i nie jes
> teś mile widziana przez Kropidłę. Napisał Ci to już kilka razy,że nie życzy sob
> ie byś odpowiadała na jego posty,a Ty ignorujesz te jego prośby i nadal piszesz
> . W realnym świecie, można to określić jako uporczywe nękanie,albo stalking. Za
> kochałaś się w nim czy co ?
Renka jest jak nieznajomy pijany facet przy barze, ktory wtraca sie...
-
i czego Cie nauczyła?
-
Miesiac temu stracilam chlopaka. Zostal przypadkowo pobity na
festynie. Zmarl w szpitalu. Okazalo sie ze ofiara mial byc jego
brat, ktory kilka godzin wczesniej zadarl z jakas banda z innej
miejscowosci. Byla noc, ciemno, obaj byli do siebie podobni i
chuligani poprostu ich pomylili. Na poczatku bylo mi bardzo ciezko.
Teraz pomalu godze sie z tym, ze chyba tak mialo byc. Nie mam
pretensji i zalu do brata mojego chlopaka o to, ze gdyby nie jego
awanturowanie sie to pewnie cala ta...
-
www.wiadomosci24.pl/artykul/75007.html
Rodzice proszą o wsparcie!
-
Aby przejść do sedna sprawy muszę troszeczkę naświetlić ogólną sytuację.
Jesteśmy po ślubie 6 lat, mamy pięcioletnie dziecko. Przez okres małżeństwa
układało nam się różnie - raz dobrze, raz bardzo źle. Przez pierwsze dwa lata
małżeństwa dla mnie było koszmarnie. Urodziłam dziecko, wróciłam do pracy,
budowaliśmy dom, mieszkaliśmy u moich rodziców.Mąż był tak związany ze swoją
matką a Ona tak chciała rządzić naszym życiem,że nie miałam nic do
powiedzenia. Taki przykład: ustaliła z ...
-
Witajcie. W zeszlym tygodniu zmarla moja szwagierka pozostawiajac meza i
dwojke dzieci (syn 13 lat, corka 10). Przed smiercia troche chorowala i
rozmawiala z dziecmi o tym co moze sie zdarzyc. Mysle, ze dzieciakom
przydalby sie psycholog. Czy mozecie kogos polecic w Wawie. Z gory dziekuje.
-
Noż muszę się wyżalić i zapytać, bo normalnie sprawa nie daje mi spokoju. Rozmawiałam o tym już z 3 osobami i każdy tak samo jak ja nie rozumie tego zachowania.
Miałam "przyjaciółkę" od ponad 15 lat. Znałyśmy się jak łyse konie, wspólne imprezy, wyjazdy, wspólne omawianie pierwszych miłości, niepowodzeń, radości, pracy itp. Wiadomo człowiek dorasta jest zapracowany i już tyle czasu ze sobą nie spędza, ale cały czas miałyśmy kontakt i raz na miesiąc widziałyśmy się lub spotykaliśmy w większ...
-
Hej, chcialam sie dopytac czy Waszym zdaniem przesadzam w moich
(nad)interpretacjach czy cos jest na rzeczy. Otoz, spotykam sie od ponad pol
roku z facetem, ktory ma 29 lat, jest uroczy, troskliwy, wrazliwy, kochany i
generalnie uklada nam sie w zasadzie dobrze. Tzn na tyle dobrze, ze nie chce
juz szukac nikogo innego, sadze ze jesli nic sie nie zmieni to bedzie on moim
tzw mezczyzna zycia ;) Zastanawiam sie tylko nad jednym. On bardzo kocha swoja
mame, co oczywiscie sie tylko chwali, a...
-
Witam, właśnie jestem w trakcie rozstania z narzeczonym. W zasadzie
to się rozstaliśmy, wyprowadziłam się, ale wiadomo, że ciężko
zapomnieć o związku, tym bardziej, że oboje mamy uczucia, tylko
zupełnie nie możemy porozumieć się do do niektórych spraw. On jest
uparty i ja również. Ponadto mam problemy z panowaniem nad emocjami,
nad zalem i płaczem podczas klotni, co tylko komplikuje wszystko
jeszcze bardziej, a ja czuje sie zawsze przegrana z tego powodu.
Pamietałam, że miałam t...
-
Zlustrowałem oczami tematy na tym forum, zagłębiłem się trochę w wątki (ale niezbyt głęboko, lojalnie też uprzedzam, że jestem na tym forum tylko przelotem, nie znam go) i uderzyła mnie spora ilość dyskusji o "toksycznych matkach".
Stykam się też z tego rodzaju opowieściami w "realu". Schemat jest ten sam: rozszalała matka, tyranizująca całą rodzinę i co charakterystyczne - przekonana, że cały świat spiskuje przeciwko niej i spokojny ojciec, który nauczył się kompletnie ją ignorować.
Czy ...
-
Jestem mężatką od jakiegoś czasu i jestem nieszczęśliwa.. :( Mój mąż nie
należy do osób wylewnych.. niestety unika też zbliżeń seksualnych. Nasza
pierwszą noc poślubną mieliśmy dopiero miesiąc po ślubie.. Kochamy się rzadko
(raz, dwa razy na miesiąc), i to ZAWSZE z mojej inicjatywy. Mąż lubi się
przytulać i przytulamy się często, ale traktuje mnie tak aseksualnie, trudno
to opisać.. Czasem mam wrażenie jakbym miała do czynienia z dzieckiem. Mówi,
że mnie kocha, a ja nie czuję się kochan...
-
Mam pewne watpliwosci czy trafilam na wlasciwe miejsce bo z tego co czytam na
tym forum to glownie o sprawach mesko damskich tocza sie tu rozmowy,ale moze
znajdzie sie ktos kogo zainteresuje to o czym chce napisac i moze dostane
jakas cenna rade.Otoz do rzeczy.opiekuje sie 2-ma chlopcami 11 i7 rzecz
dzieje sie w USA ale to wlasciwie nie takie wazne.Rodzice rozwiedzeni.Tatus
zabiera chlopcow srednio raz w tygodniu na kolacje (czyli pizze) tak na mw
godzinke i spedzaja z nim sobote ...
-
Ostatnio czytam sobie na temat nadmiernej kontroli ze strony członków rodziny.
W moim przypadku raczej próby tej kontroli, mało udane zresztą, ponieważ
jestem dorosłą osobą i chcę żyć po swojemu. Jednak te próby ingerencji lub
kazania są zwyczajnie męczące i frustrujące. Czasem ciężko płacimy za te
dziewięć miesięcy w łonie naszych mam. Szkoda też, że zapomniały o tym, iż w
naszym wieku były w pełni samodzielne, miały męża i dzieci i generalnie żyły
tak jak chciały. A nam wmawia się, że...