-
Hej, hej!:)
Jestem w trzeciej gimnazjum, wychowuje mnie tylko matka, bo ojciec nas
zostawił cztery lata temu. Ona jest w porządku, dotąd było oki, ale ostatnio
cokolwiek nie powiem, to się denerwuje i wrzeszczy. Nie zależy jej wcale,
żeby mnie posłuchać, tylko chce wykrzyczeć swoje i więcej do tematu nie
wracać. A w dodatku jak się zdenerwuje to mnie bije, dostaję od niej pasem
albo daje mi w twarz. To mnie nawet tak bardzo nie boli, ale w końcu mogła by
zrozumieć, że nie jestem ...
-
jak w tytule.
ja swoich kocham ale czasami bardzo ich nie lubię.są kłótliwi,chorobliwie
skąpi,pazerni,niesprawiedliwi wobec mnie i mojego rodzeństwa,dwulicowi.
no i to ciągłe wypominanie popełnionych przeze mnie błędów..
rzadko kiedy wsparcie w trudnych sytuacjach..
zdecydowanie czasem ich nie lubię
-
spójrzcie proszę obiektywnie i pomóżcie podjać decyzję,bo mam problem.
Mam skomplikowaną i nienajlepszą sytaucję rodzinną.Jestem wyalienowanym
chłopcem do bicia.Nie mogę liczyć ani na dobre słowo,ani na wsparcie
rodziny-zawsze tak było,a ja wszystkich wspeirałam i pomagałam.W związku z tym
,że sytaucja pogarszała się tylko z roku na rok podjęłam decyzję ,że będę
odpłacała pięknym za nadobne, dość zainteresowania i pomocy tylko z mojej strony.
Z matką nie rozmawiałam ,ani nie widziała...
-
Moja matka chce założyć mi sprawę o alimenty. Mi ze swojej strony, kiedy wstępowałam w dorosłe życie nie nie dała nawet złotówki, posunęła się nawet do tego, że wymyśliła sprawę rozwodową z moim ojcem, założyła mu sprawę o alimenty na mnie i brata. było to w momencie, kiedy kończyłam liceum- w związku z tym próbowałam dostać się na wymarzony kierunek ( z powodzeniem) Wyjechałam studiować do innego miasta- i tu kontakt sięurwał, mamusia miała przelewane alimenty na swoje konto i nie interesowa...
-
Ciekawa jestem Waszych opinii na temat tego, co się wydarzyło, bowiem sama już
zupełnie się pogubiłam, rozstrząsając tę farsę, czy dramat.
Otóż tuż po wigilii, mój partner, ponoć oburzony zachowaniem mojej dorosłej
córki wobec mnie postanowił opuścić "taki" dom. Poinformował o tym mnie , a
następnie zapytany wprost dlaczego mama płacze - również moją córkę.Nie
powiedział osobie, która go tak oburzyła swoim zachowaniem, że jest obrażony
takim zachowaniem, tylko mnie, a nawet nie wyjaśni...
-
czy mógłbys na gruncie swoich teorii wyjaśnic agersje i niechęc
miedzy synowymi i tesciowymi - tak powrzechne zjawisko społeczne
powodujące uczucie żenady .
-
moze na tym forum ktos bedzie mial jakis pomysl- chodzi o mojego kuzyna, ma 20 lat, mieszka z matka,siostra i babcia, gdy mial 15 lat zmarl jego ojciec- nie wiem czy to istotne ale ojciec umieral na jego rekach,probowal go ratowac,on dzwonil po pogotowie-slowem jak na mlodego czlowieka bardzo silny stres, od tej proy zaczely sie problemy,zawalil kilka szkol,nikogo nie slucha,znika na cale dni z domu i nie wiadomo co robi, jego matka problemu nie widzi, twierdzi ze byla w szkole pol roku temu!...
-
Bardzo lubie dzieci mojego faceta. Spotykamy sie co tydzień (mieszkają z
matką, ja - z ich ojcem). Ostatnio jednak zauważyłam coś dziwnego.
Młodzsza ma 9 lat. Zaczęła mnie kilka miesięcy temu naśladować - obcięła tak
jak ja włosy, zaczęła nosić ubranka w kolorze, który lubię i zresztą jej
doradziłam (wcześniej go nie lubiła), podpatruje u mnie rózne czynności...
duzo ze mną rozmawia (jak na te cotygodniowe spotkania). Najgorsze, że
zauważyła to tez eks mojego faceta.
Nie bardz...
-
Wczoraj byłem u znajomych, którzy wczasują się niedaleko nas
na Mazurach. Mają oni 1,5 rocznego synka.
Sytuacja ciekawa. Synek jadł podwieczorek i huśtał się
na plastikowym krzesełku. Przewrócił się do tyłu i wystraszył
się. Zaczął się płacz.
Matka odruchowo zaczęła krzyczeć "złe krzesełko, a masz"
i zaczęła kopać krzesełko.
Moja reakcja była taka, że natychmiast uspokoiłem rozhisteryzowaną
matkę mówiąc: "nie ucz dziecka agresji".
No i pytanie: dlaczego matka nie powiedziała s...
-
Opowiem wam moją historię .
Szczęsliwe dziedziństwo, ojciec marynarz, matka wdomu, brak problemów. Jestem
dobrym, grzecznym,świetnie uczącym się dzieckiem. w wieku 17 lat :choroba
matki, opiekuje się nią aż do momentu śmierci. Zostaję sama z ojcem. cięzko
mi. Mam kogoś, ojciec ciągle pływa. Mamy duży dom 300m. Dziedziczę wszystko
po matce. Mamy z ojcem po połowie. Ojciec zaczyna szaleć z kobietami,
pieniędzmi, prostytutkami. Wychodzę za mąż. Mąż konczy studia, pracuje ,
zarabia ...
-
Niedlugo oszaleje moja matka sie na mnie wyrzywa psychicznie juz nie mam sily
z tym walczyc.Jestem kobieta po przejsciach jak na swoj wiek sporo przeszlam
samotnie wychowuje dziecko bo moj maz odszedl i jestem w rakcie rozwodu
(dodatkowo mi ciezko) mieszkam z ojcem a matka mieszka kilka blokow dalej
przychodzi codziennie i chce rzadzic moim zyciem ciagle wszystko robie zle
ciagle slysze od niej slowa krytyki nie moge wyjsc z domu bo mam dziecko dla
niej powinmnam siedziec 24h w dom...
-
Postawmy w koncu raz sprawe jasno !
Ktore z wyzej wymienionych to - "zboczenia",
a ktore to - "zwykla, naturalna odmiennosc" ?
(tylko prosilbym o sensowne i zupelnie swieze wypowiedzi,
a nie pieprzenie jeszcze raz o tym, o czym juz wszyscy od dawna wiedzą)
-
Jako pisząca jestem na tym forum pierwszy raz. Dużo do myślenia dał mi post "toksyczna matka" i rady udzielane gnębionej córce. Tylko zwykle jest tak, że mamy podaną jednostronną informacje na temat relacji rodzinnych. Natomiast każdy konflikt ma wiele wymiarów i naprawdę trudno jest znaleźć równowagę w emocjach. Chciałabym przedstawić przykład z własnego życia. Jestem osoba 50+, troje dzieci, z których dwoje to dzieci dorosłe i trzecie dorastające. Całe swoje dorosłe życie starałam się spełn...
-
Czy waszym zdaniem istnieje w Polsce dyskryminacja plci ?
-
Tytul w sumie moze brzmiec jak jakis zarzut,ale to co napisze to po prostu
ciekawostka, bo juz zdazylam sie przyzwyczaic sie do takiego stanu. Otoz, mam
male dziecko, dziadkowie sa w nim zakochani, ale nigdy ani na moment nie
zaoferowali sie z pomoca. Wiem, ze o takich sprawach nalezy mowic wprost, no
wiec tak zrobilam, powiedzieli, ze to niemozliwe. Na poczatku mala byla za
mala, potem jeszcze nie tak duza, teraz jest zbyt energiczna. Caly czas jest
jakas przeszkoda, nawet w skra...
-
Nie wiem czy warto o tym pisać, wydaje mi sie to być banalne ale mam problem.
Wiele lat temu gdy mieszkałam u matki działy się straszliwe rzeczy. Matka
biła mnie. Moja wina- że się ośmieliłam mieć inne zdanie niż ona. Musiałam
jej bez przerwy dziękować, że mnie nie "wyskrobała" tak jak pozostałe dzieci.
Pewnego dnia, gdy po całonocnej podróży oraz po egzaminach na uczelnię,
położyłam sie spać, ta wpadła wściekła do mojego pokoju i wyrzuciła mnie na
wpół nagą i z walizką na ulicę, ...
-
Odkąd pamiętam, zawsze mną gardził, pomiatał, wyśmiewał, poniżał i
urządzał awantury.Odwracał kota ogonem, wmawiał kłamstwa i tak dalej-
wszystko to doprawione sporą dawką histerii i złosliwości. Nigdy nie
byłam dla niego dość dobra. Nigdy. Byłam traktowana jak śmieć od
dziecka. Moje uczucia nie są ważne, moje plany są wyśmiewane, zawsze
jestem beznadziejną, zła, gorsza niż inni.
Jestem już dorosłą kobietą i nie mam pojęcia, jak sobie z tym radzić.
Przez 99% czasu ojciec zwraca s...
-
Sluchajcie, mam 27 lat i od niecalego roku spotykam sie z pewnym chlopakiem.
Jest bardzo dobrze, ale nie mam jeszcze pewnosci, czy bedziemy malzenstwem.
Moja matka naciska strasznie, twierdzac, ze lata leca i koniecznie "trzeba"
cos zadecydowac. Wydaje mi sie, ze taka presja jest calkowicie nieuprawniona,
nawet ze strony matki i staram sie jej nie poddawac, ale jest coraz ciezej i
dochodzi do coraz ostrzejszej wymiany zdan, z czym nie czuje sie dobrze. Moim
zdaniem nic nie "trzeba...
-
Mam wielki problem! Jestem w trakcie sprawy rozwodowej i mój jeszcze mąż
walczy o to żeby mi zabrać synusia, posuwając się do takich rzeczy że to mi
się nie mieści w głowie. na rozprawach sądowych zarzuca mi że głodze dziecko,
że jestem alkoholiczką i dziwką......itp. Co rusz muszę biegac po lekarzach
po opinie, że synuś się znakomicie rozwija, ostatnio nawet byłam na policji
poddać się badaniu alkotestem, bo mi zarzucił, że zataczałam się jak
odbierałam synka z wizyty u niego.......
-
i poszly sobie z domu, ale wcale nie kwapia sie aby mi pomoc, chca wyciagac
dalej odemnie wszystkie pieniadze,ja sie nielicze, byleby one mialy na
wszystkie swoje zachcianki, powiedzialam dosc, no i stalam sie wyrodna matka,
co o tym sadzicie?