-
A co do mamusi mojego eksa. Wyobrazcie sobie, rok temu juz kiedy oswiadczyl
mi o rozwodzie, wyjechalam odpoczac z rodzicami.Wrocilam wieczorem, zmeczona
podroza i po wejsciu do mieszkania uslyszalam jak moj maz zneca sie na jakims
papierem. Zastanowilo mnie, wiem banalne, ale on nigdy niczego nie
przedzieral zeby wyrzucic.Po jego powitaniu w stylu, pozew juz poszedl do
sadu, itp, moj maz poszedl spac. A ja ciekawska polecialam do kosza na
smieci. Na wierzchu byly potargane kartki....
-
Jak to jest? to mnie dzisiaj zastanawia i bardzo boli. Wczorajszy dzień
sprzyjał spotkaniom rodzinnym, mogę powiedzieć niestety. Mąż odszedł po 20
latach małżeństwa właściwie w czerwcu. W międzyczasie zabierał tylko z domu
swoje rzeczy. Jesteśmy przed rozwodem, czyli wiele jeszcze przed nami. A
rodzina już mi ułożyła plan na dalsze życie: co powinnam a czego nie
powinnam. Wyjechałam potłuczona wewnętrznie jeszcze bardziej niż byłam. Plan
mają taki: słuchaj teraz Tylko zajmuj się d...
-
Jestem bezczelna, bo wczoraj w "Rozmowach w toku" bylo o maminsynkach. I ja
bezczelnie napisalam do mojego eksa, zeby takie programy ogladal, wyciagal
wnioski to ma szanse na udane drugie malznestwo. I zycze zeby kiedys potrafil
dojrzec i powiedziec mi, ze sie zmienil i juz jego matka nie gra pierwszych
skrzypiec w jego zyciu tylko partnerka, zona-jak zwal tak zwal (oczywiscie
matka jest matka i zawsze bedzie wazna i kochac ja trzeba).A w duchu
pomyslalam, ze tak bedzie chyba tylk...
-
pustego domku.. przyjeżdżam po wypoczynku świątecznym,a tu swoim oczom nie
wierzę. Najpierw moje piękne oczy zobaczyły, brak męskiego obuwia, potem
braki w szafie...ale ujrzały karteczkę" trzymaj się cieplutko" M.
ech.. pustka mnie jakas ogarnęła, cholerka jak ja nie lubię sama spać...
wiecie co.. z jednej strony ucieszyłam się z jego wyprowadzki,a z drugiej
ból..., musze sie przyzwyczaic do nowej sytuacji...
zaczęło się.. niedługo otrzymam pozew rozwodowy i zacznie się
ech.. j...
-
rozwodze sie. z mezem jestesmy bardzo zgodni,co do warunkow rozdzialu majatku
i sposobu rozstania. zero orzekania o winie (maz mnie bil, wyzywal, nie
wspieral psychicznie podczas choroby matki,a ja zdradzilam go zakochujac sie
w kobiecie). Tyle, ze mamy dziecko i nie wiem,jak postapic w kwestii
alimentow. W domu nei ma awantur (na razie mieszkamy razem), ustalilismy,ze
majatek zabiera on, a mnei zostawia dobytek w wynajetym,acz wlasnorecznie
urzadzonym mieszkaniu. Tylko nie wiem,c...