-
Kogo obchodzą te banalne dyrdymały?
-
Udzielam się czasem na forum, ale niestety musiałam zmienić login, ponieważ
trochę się wstydzę tego co się ze mną dzieje. Od jakiegoś czasu jestem ciągle
zła, ciągle coś mnie denerwuje, rodzina drażni, znajomych unikam. Jak mąż chce
gdzieś wyjść do ludzi, to Ja nie chcę, każda znajoma para mnie drażni. Mam
wrażenie jakbym odsuwała się od ludzi. To jest mój pierwszy problem z którym
sobie nie radze, drugi poważniejszy jest taki, że złość również wyładowuję na
dziecku. Krzyczę z byle pow...
-
Czytam niektóre posty i zauważam, że dosyć często przewija się to określenie.
I zastanawiające jest to, że najczęściej w ten sposób mówią kobiety o
kobietach. Wyrodna bo karmi butelką, wyrodna bo zostawia dziecko z nianią,
wyrodna bo śmie pracować i do tego jeszcze być z tego zadowolona, wyrodna bo
pozwala dziecku płakać itd. Co oznacza dla was ten termin? Według mnie na
tym forum wyrodnych matek nie ma. Wyrodne matki nie interesują sie rozwojem
swoich dzieci, nie rozmawiają ze s...
-
Nazywam się Aneta Borowiec, jestem dziennikarką Gazety Wyborczej i
przygotowuję tekst o ludzkich firmach, czyli takich które dbają o pracownice
z dziećmi. A więc z myślą o mamach oferują specjalne programy np. dłuższy
urlop macierzyński, lepsze miejsca parkingowe dla pań w ciąży, lepszy system
pracy etc.
Drogie Panie, czy Wasze firmy mają coś takiego dla Was? A może słyszałyście o
takich? Napiszcie proszę, co one robią, by mamom w firmie było lepiej.
Dziękuję.
-
Niech ta wypowiedź nie będzie wołaniem o pomoc. Niech nie będzie kolejną próbą zwrócenia uwagi na problem. Chce, żeby moje przeżycia odbiły się echem rozsądku wśród wszystkich, którzy będą czytać poniższe słowa, chociaż wiem, ze w morzu emocji, które chcę z siebie wyrzucić, ciężko znaleźć choć kroplę racjonalnego myślenia.
Mam 34 lata. 13 lat temu, w październikowy wieczór, wychodziłam z metra na warszawskim Mokotowie. Wracałam z pracy. Pamiętam, że dziwiłam się, że mimo jesieni jest tak cie...
-
Kurczę za miesiąc mam termin porodu i juz mi się włączył strach paniczny. Mam już 2 letniego synka i traumę okrutną z poprzedniego porodu:(( zawsze myślałam, ze mam wysoki próg bólu i wydawało mi się niedorzeczne że w trakcie porodu można z bólu krzyczeć..a jednak to doświadczenie zweryfikowało moje wcześniejsze przemyslenia. Darłam się bite 10godzin. Jak teraz będzie powtórka z rozrywki to chyba tego nie przeżyję..eh, tak tylko chciałam przelać moje obawy na ekran komputera co by mi sie lepi...
-
dziewczyny ,pisze bo nie daje juz rady psychicznie, nie mam z kim
porozmawiac.Mieszkam z mezem za granica bez rodziny, znajomych-zreszta na
meza nie mam co liczyc!moj synek ma 3,5 mies. i jest strasznym placzkiem a
wrecz"wrzaskiem",jestem wykonczona opieka nad nim,nie wiem kiedy przespalam 3
godz. w nocy.dzisiaj nakrzyczalam na niego a raczejnaprzeklinalam ,nie moge
sluchac juz tego wrzasku glowa mi peka!nie wiem dlaczego tak reaguje na jego
placz-doprowadza mnie do szalu!mam tera...
-
Nie wiem czy to ta cholerna jesten, czy cos ze mna nie tak... Normalnie szlag mnie trafia jak moj roczniak zaczyna jeczec, marudzic i wyc. Ostatnio nie moge dojsc z nim do ladu. Wszystko mnie drazni, on to wyczuwa i jest jeszcze gorzej. Nie rozumiem o co mu chodzi, zgubilismy wspolny jezyk. On juz coraz rozumniejszy, ja mam glowe zaprzatnieta remontem, brak czasu na wyciszenie i poskladanie mysli. Chcę byc dobrą matka, ale brak mi cierpliwosci. Boje sie, ze nie uda mi sie wychowac syna na d...
-
Tak wiem, zaraz posypią się na mnie gromy, ale niech tam, po prostu już nie
mogę. Wszędzie tylko wypowiadają się idealne matki (oczywiście matki
nieidealne tez się wypowiadają, ale są b. krytykowane przez te pierwsze) a to
w temacie – „zanim przyłożysz” – na forum e-mama, a to „roczne dziecko a
telewizja” na edziecku. To tylko z brzegu przykłady, gdyby sięgnąć dalej -
znalazło by się więcej o idealnych matkach, rodzicach, którzy to nigdy w
życiu...
-
Wlasnie ogladam na abc wywiad z 57-letnia kobieta, ktora bedac juz prababcia
[matka 6 dzieci, 7 wnuczat i 4 prawnuczat] urodzila [naturalnie! nie przez
cesarke!] blizniaki. Z biologicznego i medycznego punktu widzenia to, co sie
stalo, to prawie cud [w moim odczuciu], ale z etycznego punktu widzenia uwazam
to za absolutnie nieodpowiedzialne w stosunku do tych malenstw, ktore maja
wiecej niz 80% szans na to, ze rozstana sie ze swoja matka zanim skoncza 30 lat...
Kobieta ta wyglada jak ty...
-
Tak na siebie patrzę, co raz częściej. Jakiś czas temu zabrałam się za wielkie zmiany w sobie, po części udało się. Dużo bardziej nad sobą panuję, ale...
... ale jak już nie panuję to krzyczę na córkę, 3 lata. A ona tak na mnie patrzy jakbym ją ze skóry obdzierała i jedyne co mówi to 'mamusiu, kocham cię' a ja się drę. I teraz jak śpi to ryczę nad własną słabością, bo daremna ze mnie matka. Może nawrzeszcie albo coś, są metody na opanowanie się? Nie biję dziecka.
-
Olka przytrafiła się jej w późnym wieku ( 38 lat),gdy dwoje starszych dzieci
było już dorosłych. Jej mąż ( 43 lata) odchodził właśnie na górniczą
emeryturkę, a jej macierzysty zakład pracy się sypał. Najpierw wykorzystała
macierzyński, potem będąc na wychowawczym odczuła braki w budżecie ( ot
kobieta, która lubiła luksus, ładne mieszkanie, stroje, fryzury kosmetyki)
bez tego Jola nie mogłaby żyć, stwierdziła, że nie będzie w Polsce pracować
za kilkaset zł/miesiąc, woli wyjechać za...
-
Dzisiaj byłam na kolejnej w ciągu ostatnich miesięcy, rozmowie w
sprawie pracy i poraz kolejny jako matka z dwójką dzieci właściwie
nie mam szans na znalezienie pracy bo:
MUSZĘ zacząć pracę O 8:00 ( nieważne, że zwykle od 8 do ok 8:30
ludzie się schodzą a potem idą na kawę więc praca właściwa zaczyna
się ok 9:00)
To ja się pytam (retorycznie rzecz jasna) jakim cudem mam zawieźć
dziecko do przedszkola a drugie do szkoły ( w W-wie a mieszkam pod)
na 8:00 a potem przejeżdżając ...
-
czy jednak rodzice chrzestni muszą byc obojga płci? moze to nie jest pytanie
na to forum, ale nie wiedziałam gdzie je umieścic
-
Czy każda kobieta posiada taką konstrukcję psychiczną że niejako
automatycznie jest w stanie pokochać swoje dziecko?
Czy istnieją kobiety które nie potrafią kochać swoich dzieci?
Jeśli tak,to z czego waszym zdaniem to wynika?
Czy każda matka kocha swoje dziecko?
-
co prawda nie mam takiego podejscia jak moj maz, ktory wogole sie nie denewuje, ale ja mam chyba superkrótką cierpliwość. I tak sie poprawiło u mnie. Moj synek ma półtora roku, dużo kuma, ale nie może zakumać, że jedzeniem się nie rzuca. Cos mu nie smakuje, parę razy zdarzyło się, że odłożył a tak wszystko lata. Nie biję, bo wogóle nie uznaję bicia, ale mój mąż mówi, że takie ostre mówienie to też jest przemoc.
Jak wstaję z małym o szóstej rano, to mi się włącza szybciej to wszystko. Jestem ...
-
Teraz czekamy na info o częstotliwości orgazmów.
-
Dziewczyny przeczytajcie o pogladach tej pani forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=581&w=17157413
ja jestem w szoku!!!!
-
Bzdura! To, ze nie chcę siedzieć z dzieckiem w domu nie oznacza, że "nie
akceptuję siebie w roli matki". Po prostu ja inaczej tę role widzę. Teraz
jest jakaś wymyslona moda na to, ze przez trzy lata kobieta ma zrezygnować z
całej rezty swego zycia i zająć się wyłącznie dzieckiem. Tak nigdy nie było.
Damy "z wyższych sfer" w ogóle nie zjamowały się dziećmi, zlecały to zajęcie
niańkom i guwernantkom. Wykształcone kobiety przed wojną szły do pracy lub
nie - ale zastępowały je służące...
-
witam ,2 lata temu mając 18 lat zapragnęłam mieć dziecko,osóbkę którą będe mogła kochać i dbać o nią ,dziś mój synek jest zdrowym ,cudownym 13 mies chłopcem,myślę że jestem odpowiedzialną matką i w przyszłości chciałabym mieć drugie...być może tak szybko dorosłam bo sama w życiu nie miałam lekko...patrzyłam jak mój ojciec bije matkę, po kolejnych wizytach policji matka wyprowadziła sie od niego bo grozili domem dziecka,przeprowadzila sie do swojego brata ...stamtąd nie mam dobrych wspomnie...