-
Bo ja czasem nie mogę się powstrzymać. Dotyczy to sytuacji związanych z
zachowaniem dziecka. Potrafię w jednej chwili zezłościć sie na nie za coś
tam, krzyczę, ono też się wtedy drze, ja widzę do czego doprowadziłam swa
złością, widzę siebie jako wredną matkę i w tej samej chwili jest mi żal, że
to moje małe tak traktuję, uspakajam się, a wtedy do oczu same napływaja mi
łzy, no i płaczę. Ono podchodzi i mówi: nie płacz mamusiu. A mnie jeszcze
bardziej w dołku ściska, przytulamy si...
-
Tak się zastanawiam czy składacie teściowym życzenia??To będzie mój pierwszy
raz.Pozd Aneta
-
Moja babcia ( mama taty ) miała wczoraj wieczorem drugi wylew. Po pierwszym
straciła mowę, była zdecydowanie mniej sprawna i w związku z tym zamieszkała
u rodziców. Gdy wczoraj wieczorem zadzwonił tato z pytaniem o numer na
pogotowie ( stres = luka w pamięci ) i gdy usłyszałam, że babcia leży
nieprzytomna w sekundzie wsiadłam w samochód i pojechałam do rodziców.
Przyjechało pogotowie i wzięło babcię do szpitala. Było dla mnie oczywiste,
że tam jadę. Pojechałam z bratem. Rodzice ró...
-
Małe dziecko, tak na oko ze 2-letnie... histerycznie wydzierające
się bez opamiętania, zero kontaktu z małym, rzucał się, wyrywał,
płakał i krzyczał tak, że nie dało się spokojnie tam ustać, głowa
normalnie pękała. Nigdy nie widziałam takiej histerii u dziecka,
matko święta!
Matka brała go na rece, wkładała do wózka, znowu brała znowu
wkładała, w końcu złapała go za fraki, sprała tyłek i WRZUCIŁA
(dosłownie) do tego wózka.
I cały czas spokojnie (no, raczej niespokojnie) stała s...
-
Nie udzielam się na tym forum bo też i nie jestem mamą, ale właśnie
oglądam w dwójce dokument angielski o karmieniu piersią. Bohaterkami
są mamy, które karmią kilkuletnie dzieci. Jedną z bohaterek jest
mama, która karmi dwie córki - jedna 5 druga 7 lat. W kolejce stoi
też mąż, chętnie korzystający z usług nabrzmiałych piersi żonki ku
jej zresztą uciesze.... yyyyy
Ja jestem w szoku.... czy też może po prostu jako nie-mama nic nie
rozumiem??
-
słyszałam o tym, ze wciskają kobietom poronione płody, ale to mnie powaliło....
media.wp.pl/kat,1022943,wid,11699401,wiadomosc.html?ticaid=1921b
-
Do tej pory czytalam watki o tesciowych z ciekawosci a teraz samej przyszlo
mi napisac i poradzic sie Was. Z moim niemezem (dalej zwanym mezem bo tak juz
mam)mam corcie i zyjemy sobie tworzac super rodzinke. Jego mama zostawila
rodzine kiedy moj maz byl nastolatkiem a siostra i brat byli jeszcze mlodsi.
Zostawila dzieci z ojcem i poszla. Odzywala sie raz na kilka miesiecy tylko
po to by sie czegos domagac a najczesciej czegos materialnego. Ojciec mojego
meza wychowal dzieci na po...
-
jak tu fajnie.....ciagle wyliczanie objawow chorobowych u jakby nie bylo
malutkich dzieci,prosby o pomoc do forumowiczek,bo....mamy byly u lekarza z
dzieckiem,ale....ale on jest glupi...."drogie mamy poradzcie!"czy wy
dziewczyny jestescie nienormalne?leczycie dzieci przez internet?zeby bylo
smieszniej co jedna to madrzejsza odpowiedz.zastanowcie sie troche nad
tym.chyba sluzba zdrowia az tak nie kuleje....
-
to będzie ciepła....a nawet gorąca opowieść o.....a właściwie znad pięknego
jeziora....
byłam dziś z moją koleżanką...mamą parawie dwóletniejdziewczynki...nad pięknym
jeziorem...
i poczułam się jak w raju....bo:
1...było tam 90% matek tak nieodpowiedzialnych jak ja:))
2...były one oj chyba odważne....
3....i pewnie nie miały dostępu dokomputera:))
4...słowo pedofilbyło im obce:)))
no dobrze patrząc z drugiej strony...jezioro to to raj dla pedofili..:))
90% maluchów, a było ich tro...
-
Pytam, bo mi się to wydaje nie do pomyślenia, ale może to ja jestem jakaś
zaściankowa.
Kuzynka męża (dziewczyna 23 lata, może wiek ma tu znaczenie) oddała właśnie 3
miesięczną córeczkę na 3 dni do teściowej, bo ona ma egzamin i się uczy, a mąż
pracuje i późno wraca.
Trochę mnie to zszokowało, choć nie mnie oceniać. Wydaje mi się tylko, że to
nie może być korzystne dla takiego maluszka. Czy może?
-
Czy prawdą jest to (w/g Banku Światowego) że kobiety straciły na
transformacji. A może zyskały? Czy zadania, które stawia przed nimi życie -
pogodzenia ambicji zawodowych z troską o dom, nie są czasami koniecznością
rezygnacji z jednego lub z drugiego. Czy to, że próbują być jednocześnie
dobrymi matkami, żonami, pracownikami, pięknymi kobietami nie powoduję u nich
zbyt dużego stresu?
Czy może zyskując na transformacji coś jednak straciły?
-
pytanie do mam ktore tak jak ja były są lub będą zmuszone po macierzyńskim wrócić do pracy a dzidzię 4-miesieczna oddac do żlobka
odwieczna odpowiedz na pytanie jesc czy byc...
wszyscy ale to wszyscy ktorzy slysza ze po macierzynskim oddaje dziecko do zlobka pytaja czy mi nmie zal bedzie, normalnie ugryze nastepna osobe ktora cos takiego stwierdzi pytaja jakbym miala wybor!
pracowac musze bo wole dziecku dac jesc i gdzie mieszkac niz byc z nim w jakiejs skrajnej nedzy babcie odpadaja: tesc...
-
Cześć!
Ponieważ mieszkamy obecnie prawie w parku jesteśmy tam codziennie. Moja mała
ma takie chwile, że na widok wózka lub innych dzieci reaguje bardzo żywo i
chce do nich podejść np. zajrzeć do wózka żeby zobaczyć czy dzidzia śpi lub
po prostu "pogugać" do jakiegoś równiez spacerującego malucha.
Ja raczej jej tego nie zabraniam, bo uważam że to nic złego. Inni rodzice
zazwyczaj nie mają nic przeciw temu, zatrzymują się pozwalają jej spojrzeć
na dzidzię, coś zagadają, uśmiechną si...
-
Ogladacie??
Gnojek bije matke ,kopie,rzuca mięsem co pare minut,np o matce mówi"bo to
grubas zaj..ny"i ją boksuje,kopie...
Matka w ogóle ich nie karała,jej reakcja to tylko płacz.
Jestem przeciwna klapsowaniu dzieci,ale takiego gnojka sprałabym na kwasne jabłko.
-
Od godziny święto każdej MAMY, hihi...MAMA ma święto!!! ???
Zawsze sobie myślałam, jakie to święto?...
Jest "Dzień Matki", przynajmniej w naszej rodzinie...
I to nie ja je zapoczątkowałam, zrobił to za mnie mój 14- letni syn...I co ?
Wydawało mi się, że jestem złą matką i ciągle mam jakieś tam wyrzuty, że "nie tak i nie tędy droga", ale dziś mam święto i to podwójne...mam dwoje dzieci...
Mikołaj, zrobił mi dzień niespodzianek, nie wszystkie "wyczaiłam", ale wiem...(mąż się wygadał, że k...
-
Zaden to powazny problem ... ale napiszę. Mój mąż zawsze, jeśli oczywiście
pamięta o jakimkolwiek moim święcie, czy to urodziny, czy to Dzień Kobiet,
przynosi mi kwiatki. A ja nie policzę ile razy mu mówiłam o tym, że kwiatów
ciętych nie nawidzę. Więc za każdym razem kiedy te kwiaty dostaję, oczywiście
są ładne, ale lądują w koszu. No bo co z takimi kwiatami? Zasuszać tez nie
warto, nie podobają mi się. Doniczkowe jeszcze by uszły, ale te wolę wybierać
sama. No i za każdym razem k...
-
umówiłam się z matką miesiąc temu że pojedziemy w ten weekend na mazury.
wystawiła mnie ponieważ chce popilnować w piątek dziecka mojego brata bo oni
idą na imieniny. ustawiłam pod ten wyjazd wszystkie plany łącznie z teściową w
poniedziałek i nie mogę znowu przesuwać z nią terminu bo żyjemy dobrze a ona
kobietą poważną jest, z resztą już raz ten termin przesuwałam ze względu na
własną matkę. tłumaczę im że jestem wściekła że mnie wystawili że wszystko
miałam dograne obiecałam dziecku a...
-
Niedawno pewna osoba o pewnej Pani mówi, ze jest nie ambitna bo siedzi w domu
i wychowuje dzieci gotuje obiadki itd, więc mówie tej ( chrzestenj mojego
dziecka) słuchaj to ja też jestem nie ambitna siedze z dzieckiem ( nie ma 2
lat ) w domu, zakaz uczęszczania do żłobka, wiecznie kliniki itd, i je
wychowuje,po 2 latach wróciłam na studia na 3 rok na 6 semestr i pisze w
locie prace bo przy dziecku ( prawie jak ADHD ) nie da się...i nie
pracuję..jestem na utzrymaniu męża. A ona cisz...
-
Wczoraj wybrałam się ze znajomą i dziećmi na wycieczkę i między
innymi byłyśmy przez jakiś czas na placu zabaw, przy tym placu
zabaw, jest taka mała restauracja, kawiarenka... i tam rozegrała się
akcja, którą tu zaraz opiszę. Nadmienię, że dzieci naszych była
razem 4, dwóch chłopaków – 4 lata, dwoje dzieci – 16 miesięcy. Przy
tej restauracji jest taki plastykowy domek dla dzieci i jakieś tam
zabawki. No więc my stare baby siedzimy sobie i pijemy kawkę, ale
też mamy p...
-
Mam dosyć poważny problem. Otóż nie mam żadnej dziewczyny, która mogłaby być
matką chrzestną mojego dziecka. Wiem, że to wydaje się dziwne, ale taka jest
prawda. Nie mam rodzeństwa, a w najbliższej rodzinie nie ma młodej
dziewczyny, ktora mogłaby pełnić tą funkcję.
Powiecie: A koleżanki?
Otóż mam dużo koleżanek, ze studiow, kursów, liceum... Ale przez ciążę i
teraz wychowywanie dziecka nie utrzymuję z nikim kontaktu. Trudno tak po 1,5
roku niekontaktowania się pójść i poprosić ko...