-
jako osoba oczekująca dziecka - oczywiście podobają mi się pomysły
ułatwiające macierzyństwo - becikowe, wydłużanie urlopów macierzyńskich (co
to jest 3 m-ce!!), czy też propozycje zakazu zwolnienia z pracy po powrocie z
macierzyńskiego. Wkurza mnie natomiast, iz zaczyna się to robić przedmiotem
gry politycznej. To co jedne partie zaproponowały w tym zakresie - inne
kontrując. I choć od zawsze, zawsze byłam apolityczna wkurzyła mnie wczoraj
była minister Jaruga-Nowacka, krytykując...
-
Tak się zastanawiam, czy mówicie do swoich teściów mamo i tato? Ja mówię,
chociaż przyznam, że miałam opory, bo przeciez Matka jest tylko jedna.... Ja
jeszcze do tego od razu chciałam mówic do tesciowej tak jak do swojej mamy,
to znaczy praktycznie na Ty, czasem wtrącając słowo mama. Nie chciłam mówic,
mamo, niech mama cośtam... No i udało mi sie ale zajęło mi to ponad dwa lata.
Moja siostra jest 8 lat po ślubie a do teśćiów zwraca się bezosobowo, ciekawe
jak to jest u Was? A może...
-
Własnie przypomniałam sobie kilka odcinków i taka refleksja mnie naszła-
Jakie błędy trzeba popełnić, aby z naszego kochanego, najlepszego bez dwóch
zdań dziecka, wyrósł bezduszny, okrutny człowiek.....?
Przeciez kochamy, uchylamy nieba, zaharowujemy się, usuwamy przeszkody-
wszystko w imie miłości rodzicielskiej..
Zaprzeczamy wszelkim oznakom zła w naszym dziecku, bo inaczej
zdyskredytowalibysmy siebie, jako rodzica i wychowawcę. My jestesmy dobrzy,
jak więc uznać nam, że nasze d...
-
stoi w kolejce w sklepie matka z dzieckiem i dziecko mowi do niej: "mamo
jestem głodna i chce mi się pić" na to jakiś gość co stoi za tą matką stuka ją
w plecy i mówi: "pani kupi dziecku arbuza - to i coś zje i się napije"; na to
matka: "panie a zwal sobie pan konia stopami, to i se pan poru***** i se pan
potańczysz"
-
Mam bardzo podobny problem z teściową. Nie wiem czy pamiętacie, ale opisywałam
już kiedyś problem z teściową, ale zapomniałam Wam wtedy dodać, że moja
teściowa traktuje moją rodzinę jako obcych ludzi. Ja jestem silnie związana z
moją mamą i jej siostrami, zawsze trzymałyśmy się razem, wspólnie spędzałyśmy
święta, majówki, robiłysmy wycieczki w góry, grille czy ogniska. Mogłam zawsze
liczyć na pomoć ze strony mojej rodziny. Natomiast teściowa za rodzine uważa
tylko siebie i synalków + dw...
-
Będąc wczoraj na zakupach (duży supermarket) zauważyłam małego chłopca, który
siedział na ławce i pochlipywał, rozglądając się nerwowo. Nie zauważyłam w
pobliżu rodziców, więc podeszłam i zapytałam co się stało, oczywiście się
zgubił, zaprowadziłam go do punktu obsługi klienta, tam panie nadały
odpowiedni komunikat przez megafon. Ponieważ sytuacja była opanowana,
zostawiłam go z nimi i zajęłam się swoimi zakupami. Nie odeszłam jednak zbyt
daleko i widziałam jak po chwili (dość długiej) ...
-
Jeżdżę samochodem od niecałych dwóch lat. Dopiero siadając za
kierownicę zdałam sobie sprawę jak kiepsko widać pieszych wieczorem
gdy deszcz pada a z przeciwnej strony świecą (lub oślepiają)
reflektory innych samochodów. Zawsze uważałam, że przecież samochód
na światłach jedzie to kierowca mnie zauważy. Nic bardziej błędnego!
Wczoraj na osiedlowej ulicy pewna pani w czarnej kurtce z czarnym
psem wpakowała mi się prosto pod koła. Nie miałam szans jej
zauważyć, dobrze że jechałam p...
-
Kochane!
Siedzę w pracy i nie mogę się skupić. Cały czas mam przed oczyma tych
maluszków. Aż łzy mi się cisną. Dołączcie się proszę i wyślijcie aniołki tym
kochanym biednym Skarbom. Przeogromna tragedia!
Monika
-
Dziewczyny napiszcie proszę jak postąpiłybyście w sytuacji gdybyście
się dowiedziały, że wasza mama ma romans z waszym teściem? Ona
wolna, on żonaty. Porozmawiać czy milczeć bo nie moja sprawa?
-
Po raz pierwszy zostawiamy naszą 3 letnią córeczkę na tak długo z dziadkami -
2 tygodnie, bardzo to przeżywamy, ja chodzę i ciągle mi się płakać chce, spać
nie mogę, bo się o nią martwię, jak tam zniesie tę rozłąkę z nami. Niestety,
nie możemy jej zabrać tam, dokąd jedziemy. Proszę, Kobitki, pocieszcie. Nie
wiedziałam, ze będę tak to przeżywać.
-
Tak sobie czytam i rozmyślam nad mamami. Czy my się przypadkiem za bardzo ze sobą nie cackamy? Bo czytam kolejne wątki tu i na forum- niemowlę i dochodzę do wniosku, że matki to najbiedniejsze, najbardziej wykorzystywane i niezrozumiane zwierzęta na świecie. Bo mąż nie pomaga, bo dziecko nie raczkuje i burczy, bo nikt nie sprząta zamiast..
Ja nie jestem pomnikiem (jak dowcipnie sugerowała jedna z Pań), nie mam również sztabu ludzi do pomocy, a jakoś tak nie zrzędzę.. A w sumie nawet nie o s...
-
Problem z basenem, z bielizna?
Ja cos przeoczylam, czy to nagle tak sie spoleczenstwo pod szyje
pozapinalo.
Dziewczyny z czego to wynika, bo mi to na zdrowe odruchy nie wyglada.
-
AUTOKAR
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4331232.html...........................................................
AWIONETKA
wiadomosci.onet.pl/1576233,11,item.html
-
Mam 29 lat, 2 mce temu urodzilam pierwsze dziecko (i ostatnie).
Zawsze bylam osoba radosna i niezalezna. do 27 roku zycia bylam
sibngielka i stwierdzam, ze to byl najwspanialszy okres w moim
zyciu. Nie, nie chodzi mi o to, ze dzien w dzien imprezy zakarapiane
alkoholem, ale spontaniczne wyjscia, wyjazdy - duzo podrozowalam,
srednio 4-5 razy w roku za granice- odsypianie w weekendy , a
teraz... czuje sie jakby ktos ze mnie wypuscil powietrze. Meza
poznalam 2 lata temu, nie chcial...
-
Poradźcie mi proszę - większość z was przecież pracuje - co mam zrobić. Mam jedenastomiesięcznego synka, świeżo ukończone studia i możliwość pracy na pełen etat. Zostawiałam dziecko wcześniej z opiekunką pisząc pracę mag.i mając straszliwe wyrzuty, że zaniedbuję je. Od dwóch miesięcy wyłącznie zajmuję się Miłoszem (jego tata mi pomaga, ale często zostajemy sami przez parę dni). Jestem sfrustrowana, złoszczę się, nie mam już cierpliwości do dziecka, dlatego szukam pracy. Nie chodzi o względy f...
-
dziewczyny....tak bardzo chciałam miec dziecko i mam.tak ja kocham ponad
wszystko,jak nikogo.ale wydaje mi sie ze cos ze mna nie tak.(jestem przed
okresem i rozdrażniona)ale to żadne usprawiedliwienie.mała ma prawie rok.nie
chodzi sama.strasznie mnie absorbuje swoja osoba i kocham to ale czasem nie
wyrabiam.teraz to nawet nie moge isc do łazienki bo krzyczy.nie posiedzi nawet
5 minut.nic ja nie interesuje a ja nic nie moge zrobic.jedzeniem pluje zeby
cos zjadła latam za nia po całym do...
-
A ja mam prośbę o informacje gdzie dowiem się czegoś więcej o rysunkach dzieci; jest
trochę literatury na rynku, ale na tyle fachowej i napisanej przez naukowców, że
przeciętnemu człowiekowi ciężko wiele zrozumieć;
Chciałabym dotrzeć do jakiś pomysłowych kolorowanek dla dzieci, które mogą wyjaśnić
zachowania dziecka poprzez to co narysuje;
jakieś pomysły?
-
Ja mam w domu to samo, myślę że jest to wina wychowania mężczyzn przez matki niepracujące, w trybie pełnej obsługi. Taki facet to później wieczny chłopiec, potrzebujący raczej niańki, kucharko-sprzątaczki niż żony i partnerki... biedak, w XXI wieku raczej skazany na niezrozumienie. Ale jest tu też pewna wskazówka, nauczmy się siebie słuchać i bądźmy tolerancyjni. Jeśli mąż opiekuje się dzieckiem albo zmywa, czy gotuje, nawet jeśli zrobiłybyśmy to lepiej dajmy mu szansę, nie krytykujmy, lepiej...
-
Tak się zastanawiam nad powyższym pytaniem w związku z tym, jakie reakcje
obserwuję, kiedy ludzie słyszą lub obserwują np. moje metody wychowawcze i
wszystko to, co tyczy się mojego poglądu na opiekę nad dziećmi.
Okazuje się bowiem, że to co w moim odczuciu jest dzisiaj normą, jest jednak
dziwactwem, a ja w związku z tym jestem dziwologiem ;-) i "muszę" tłumaczyć
się naokoło z tego dziwactwa.
Dziwne niezmiernie jest więc to, że:
1. Nie biję dziecka (przykład reakcji: "dziecko trz...
-
Czytając wielokrotnie wasze posty odniosłam wrażenie a może mi się wydaje, że bardzo dystansujecie się do waszych mam. Uważacie że nie potrzebnie wtrącaja się w wychowanie kiedy wy wiecie lepiej.
Dlatego chce wam zadać pytanie, może banalne ale czy ufacie waszym matkom? za co je cenicie a czego nie możecie im wybaczyć? czy chcecie być lepszymi matkami niż one były dla was? Czy zastanawiałyście się jakie będą wasze relacje z dorosłymi dziećmi kiedy dorosną i nie będą was już potrzebować?
Czy w...