-
No własnie. Zastanawia mnie postawa mojego najstarszego dziecka (7 lat), ktore obwinia mnie o wszystko, co zlego mu sie przytrafi. Na tym tle dochodzi coraz czesciej do spiec. Np. gdy kolejny raz byl wielki problem z zagonieniem go wieczorem do spania, pewnego razu, eksperymentalnie, odpuscilam mu, chcac, aby konsekwencje same pokazaly mu, dlaczego wazne jest, aby chodzic spac o odpowiedniej porze. Mialam poprostu dosc ciagnacej sie awantury, gdzie jawilam sie jako zła, uparta, nieustepliwa m...
-
Po przeczytaniu setek postów na tym forum wzięło mnie na pewne
przemyślenia. Ogromna ilość kobiet dzieli matki na Matki Polki oraz Matki
Wyrodne, nic pomiędzy. Kobieta od momentu zajścia w ciążę staje się matką
i przestaje być kobietą. Matka Polka ma obowiązków wiele, należą do nich:
*Karmienie piersią najlepiej do 3 roku życia, a dziecko ma wisieć na cycu
24/dobę, bo po co korzystać z toalety, jeść i dbać o higienę
*Nawet nie pomyśleć o podawaniu mleka modyfikowanego, toż to truciz...
-
Witam, jestem mamą 6-ścioletniego Kuby. Kubuś jest po chorobie nowotworowej
(nie ma nerki). Aktualnie syn pozostaje pod opieką poradni psychologicznej ze
względu na zaburzenia napadowe w mózgu oraz zaburzenia zachowania (tendencje
do agresji, niszczenia zabawek itp..., rzucania, reakcji wybuchowych itp...).
Mam też córkę miesięczną. Niestety przez jego zachowanie, czyli wpadanie w
furię za każdym razem jak się mu coś nie udaje np w zabawie, ale nie tylko,
lub kiedy musi przestrzegać zas...
-
Witam,
Wróciliśmy dzisiaj z pierwszej wizyty adaptacyjnej w żłobku (prywatny, bo do państwowego się nie dostał). Mój syn 2 razy był już w tym żłobku i ładnie się bawił, dlatego wspólnie z właścicielką żłobka postanowiłyśmy ograniczyć adaptację do 1 tygodnia. A tu dzisiaj KOSZMAR. Synek jak tylko zorientował się, że nie ma mnie na sali, wpadł w taką histerię, że Ciocie za żadne skarby nie mogły go uspokoić. Musiałam wkroczyć. I tak kilka razy. Potem zaczęłam pojawiać się na sali jak mały nie...
-
Muszę sie do tego przyznać że jestem okropną mamą - mam synka 5-lat;
kocham go ponad wszystko ale czasami jego zachowanie tak wyprowadza
mnie z równowagi że lubię się nad nim pastwić; wczoraj szliśmy na
spacer - Kuba chciał loda a ja powiedziałam że jest już póżno;
zresztą zjadł już jednego loda więc nie; on wówczas mnie wyprzedził
gdy go zawołałam nie odwrócił się tylko szedł dalej; wkurzyłam się i
powiedziałam (kupiłam mu wcześniej zabawkę) że oddam zabawkę w
sklepie i nigdy w...
-
Co jest dla Was priorytetem w codziennym życiu, dbaniu i wychowaniu Waszych
dzieci? W jaki sposób realizujecie ich istotne potrzeby i godzicie ze swoimi
potrzebami? Co dla Was znaczy bycie matką, rodzicem? Czy jesteście zadowolone
z kształtu swojej rodziny, czy uważacie, że Wasze dzieci są szczęśliwe?
Zapraszam do rozmowy i proszę też o komentarz Panią Ekspert.
-
Pani Justyno, jestem osobą silną, stanowczą, władczą, perfekcjonistką, lubię gdy jest "po mojemu". Kiedyś rodzice, teraz mąż często wytykają mi te wady. Istotnie, jestem trudna we współżyciu. Mama zwróciła mi uwagę, że to odbija się na moim dziecku, obecnie dwulatku. Nie rozwinęła tematu, bo nie jesteśmy w najlepszych relacjach. Synek jest spokojny, wycofany, choć lubi inne dzieci. Ostatnio odwiedziła nas moja koleżanka z rocznym dzieckiem, które w pewnym momencie zaczęło bić po twarzy mojego...
-
Poradźcie co zrobić ze sobą, żeby przestać "trząść się" nad każdym krokiem
dziecka.
Może to wina mojego charakteru, może wieku( 34 lata i wychowuję dwoje
przedszkolaków), ale jest duży problem i boję się, że "zmarnuję" dzieciaki.
Bardzo się martwię (chyba ) o bezpieczeństwo dzieci, zatyka mnie gdy np. mają
zjechać ze zjeżdżalni, huśtać się na huśtawce łańcuchowej, jeździć na rowerze
(cztery kółka), i w wielu, wielu innych sytuacjach.
Efekt jest taki, że dzieci prawdopodobnie wyczuwają...
-
Błagam o pomoc bo już niedaje rady.Mam 1,5 roczną córkę , mieszkam
nadal z rodzicami, pomimo tego iż mam 27 lat.Mąz pracuje za granicą
uznaliśmy ,że tak będzie najlepiej narazie,że będziemy mieszkać
razem.Matka od zawsze była osobą która nie znosiła sprzeciwu, której
nic nie pasuje, nic się nie podoba, ciągła krytyka , panika i
poniżanie..Od zawsze mnie poniżała, normalnych rozmów nie znam,
tylko wrzaski i podniesiony głos w domu-ot,taka metoda na
wychowywanie dzieci.Niczego na...
-
Znajoma ma synka (4 lata). Kilka miesięcy temu rozpoczęła
psychoterapię. Od pewnego czasu zachowuje się dziwnie - ma
niekontrolowane wybuchy złości albo płaczu. Ona mówi, że to przez tę
terapię. Mam wrażenie, że to się niekorzystnie odbija na dziecku
tzn. wydaje mi się, że chłopiec jest zdezorientowany, przestraszony
zachowaniem matki. Ona spędza z nim większość czasu, czasem Mały
zostaje z nianią. Czy psychoterapia faktycznie może dawać takie
efekty? Czy może ten psychoterapeut...
-
Pojawiły się wątki nt samotnego wychowywania dziecka przez matkę, w
tym głosy, że dziecko potrzebuje kontaktu z ojcem i że matka powinna
się starać o ten kontakt. To oczywiste, że dziecko potrzebuje
kontaktu z ojcem, ale co w sytuacji gdy ojciec nie kontaktuje się?
Nie widział nigdy dziecka? Czy matka powinna go jakoś zachęcać,
nakłaniać do kontaktu z dzieckiem? A jeśli tak to jak? U mnie jest
taka sytuacja, że na początku ojciec mojej córki pisał z rzadka
maile i pytał jak ona ...
-
Jestem matką dwu letniego chłopca. Niestety z powodów zawodowych nie
opiekuje się synem. Jest z moimi rodzicami. Widzę dziecko tylko w
weekendy. Próbowałam, żeby z żłobkiem, niestety nie znosi tego
miejsca - woli byc z babcią. Nie wiem czy krzywdze go tym, że
jesteśmy daleko od siebie. Mam ogromne poczucie winy, ciężko mi z
tym żyć. Wiem, że jestem złą matką, ale w weekendy robię wszystko,
żeby tą rozłąkę wynagrodzić.
-
moja córeczka ma kilkanaście dni i jest dla mnie całym światem.
strasznie ja kocham a jednak nie potrafie jej karmic piersią. Boje
się tego strasznie, dodatkowo to tak strasznie boli, podczas
karmienia aż płaczę. zaczełam odciagac pokarm laktatorem i ja karmić
butelką, ale nie rozwiązuje to problemu bólu i zmęczenia. Niedługo
mąz kończy urlop i wraca do pracy, a ja sie tak strasznie boje
zostac z malenstwem sama, boje się ze nie poradze sobie ze
wszystkim, karmieniem ściąganiem ...
-
Witam serdecznie
Mam 7-mio miesięcznego Synka,wyczekanego, bo po 5ciu latach w końcu
nam sie udało.Kiedybyłam w cišży, umówiłysmy się z mojš mamš, że po
macierzyńskim wrócę sobie spokojnie do pracy, a ona się Młodym
zajmie. Jak uzgodniły?my tak tez zrobiły?my i....tu się zaczyna mój
problem.Wróciłam do pracy i jestem starsznie "rozdwojona" - z jednej
strony chcę pracowac, bo prace mam fajnš i nawet dobrze płatn.š. Ale
z drugiej strony tyle czasu mi ucieka, tak mało się widze z ...
-
Witam, mam 3-letniego, wspaniałego synka, przedszkolaka, ale nie potrafię być
dla niego dobrą mamą. Jest bardzo energiczny, psotliwy i ma wybitną zdolność
szybkiego wyprowadzania mnie z równowagi. Ciągle chce mnie przy sobie mieć,
nie mogę spokojnie wykonywać swoich licznych obowiązków, bo gdy tylko oddalam
się z jego pokoju to on natychmiast krzyczy MAMO! Na sam dźwięk tych "miłych"
słów wpadam w złość i krzyczę na niego. Często też bywa nieposłuszny i znowu
kończy się krzykiem. WIEM, ...
-
Czasami mam chęć sie ukarać,nienawidzę siebie za myśli jakie mi się
czasem nasuwaja,ta złość we mnie aż kipi i na co?Bo od pół godziny
usypiam córke a ta co chwila wymyśla mi a to siusiu a to niewygodnie
mi a to coś nie tak powiedziałam.Oczy mi się same zamykaja a moje
dziecko w najlepsze się kotłuje w łóżku.Leżę i nie odzywam się a w
gówie mam jedno -podejdę i zbiję tak mocno że nie będzie miała siły
nawet wyć,albo jak ją zaraz potrząsę to szok itp.raz nawet zdarzyło
mi się ja ...
-
Mam 2 letnia corke kocham ja bardzo,jest dla mnie calym
swiatem,kupuje jej zabawki,razem rysujemy,czytamy...ale,mam chwile
ze wysiadam nerwowo gdy robie obiad mala placze zebym sie z nia
bawila,gdy jest bardzo pozno ja padam ona chce sie bawic nawet
do3nad ranem.A ja od pewnego czasu na nia krzycze,potrzasne
nia,udeze a potem zaluje i placze sama.Corka od pewnego czasu sie
mnie boi w sensie ze jak mowie np.kladz sie spac zamyka oczka na
sile i wtula sie w poduszke..czemu tak jes...
-
-
No właśnie...
Mój 13-letni syn ma zakorzeniony zwyczaj "meldowania się" np. po
powrocie ze szkoły czy po dotarciu na miejsce. Tzn. dzwoni do mnie
lub taty i informuje "jestem, wróciłem, było tak czy siak, wydarzyło
się to i tamto, teraz będę robił to, a o ty mamusiu gdzie jesteś ?
co robisz ? to pa, do zobaczenia...". Dla mnie to działanie jest
naturalne i daje mi poczucie bezpieczeństwa, że wiem co robi i czym
zajmuje się mój nastolatek.
Ale ostatnio sytuacja ta miała miejsce ...
-
Nie ma już siły na walkę z moją 3 letnią córką.Wszystko jest na "NIE", niczego nie potrafię wyegzekwowac, proszę o wykonanie najprostrzych czynności jak założenie papci, posprzątanie zabawek, na wszystko słyszę odpowiedź NIE!!!Do tego kilka już razy nie zauważyłam jak się bawi jedzeniem przy kolacji i wylała miskę mleka na głowę,przyznaję że nie wytrzymałąm i dostałą klapsa,następnego dnia wysmarowała siebie od stóp do głów jogurtem.Opanowałam się - poszła do konta na karę.Mam dośc ciągłej uż...