Za porażki w fatalnym stylu z Hiszpanią, Holandią, Belgią. To reprezentacja
pozwoliła chłopakowi się wypromować, a on teraz wypiął się na orzełka (syndrom
Olisadebe). KASA, KASA, KASA.
Oczywiście, że reprezentacja powinna wygrywać i bez niego, a on jest wolnym
człowiekiem, uprzedzając te argumenty napiszę, że racja - z niewolnika nie ma
pracownika, ale gra dla reprezentacji powinna dla każdego sportowca powinna
być zaszczytem i wyróżnieniem, a nie przykrą koniecznością. Straszną watę
...