-
Czy stwierdzenie "Ja bez ciebie jestem nikim" jest wyrazem
prawdziwej miłości czy jedynie oznaką wewnętrznej słabości - która
zmusza tę osobę do zatracenia się w drugiej osobie? Wielu próbuje
nam wmówić że tak powinna wyglądać prawdziwa miłość ale jak dla mnie
to jest zupełne nieporozumienie.
Stwierdzenia typu "Ja bez Ciebie jestem nikim" nie jest przejawem
zdrowej i prawdziwej miłości. Jest to objaw wewnętrznej bezsilności
i próby pokonania jej, poprzez bezgraniczne podporządkow...
-
Widzicie różnicę?
Adminów upraszam o pozostawienie wątku na tym forum. Broń Boże na osła.
-
Eee szesciomiesieczna ciaza, to nie jest jakis straszny ciezar do
tachania. Fakt pozostaje faktem, ze milosc i determinacja wielkie...
-
Oczywiście wiecie gdzie, napiszę tylko, że szkolną. Szukałam go na
wszystkich portalach przez całe życie, szukałam go u operatorów
telefonow komórkowych bo miałam takie marzenie, że napiszę, nie, nie
zadzwonię bo stacjonarny to zawsze miałam. Pisać łatwiej, oczywiście
umiem mówić ale do niego kiedyś nie potrafiłam. Od kiedy go
znalazłam frunę pięć centymetrów nad ziemią, jestem znowu
piętnastolatką, mam tą samą manierę rozpatrywania każdego aspektu,
to cudwone uczucie ! Nie uł...
-
ktoś miał kochać na zawsze. kłótnia, rozstanie. po miesiącu
spotykał się inną, po pół roku z kolejną, i kolejną... gdzieś w
międzyczasie ciągle twierdzi , ze kocha mnie.
mam wierzyc, że ta miłość kiedykolwiek była?
-
najszczersza..."
jak to jest możliwe..., zeby zawsze pierwsza , to czy ta kiedyś
pierwsza jest drugą , siódmą , czy ostatnią ?..i czy w takim razie
w ogóle warto kochać i który raz ?....
z cyklu : matematyka i miłość...:)
gosia
-
targana różnymi uczuciami piszę do was z prośbą o opinie czy
pierwsza miłość /17 lat/ powinna zostać w szufladzie "piękne
wspomnienia pokryte patyną" czy powinnam podjąć rzuconą mi rękawicę?
a rękawica zawiera naprawdę fajne wspomnienia, wspólne uczenie się
miłości, muzykę, która do teraz budzi wyłącznie jedno wspomnienie....
wyzwanie rzucone mi przez moją pierwszą miłość :) zawiera dużą
dawkę /może śmiertelną/ chemii
i co teraz? co byście zrobili?
-
hej! kurcze pierwszy raz jestem na takim forum. mam 25 lat, jestem
mężatką i mam cudownego 6 miesiecznego synka. mam nadzieje ze jest
mi ktoś w stanie doradzić, a moz ktoś z Was był w podobnej sytuacji.
powiedzcie mi czy mozna kogos zaraem kochac i nienawidzić? bardzo
kocham swojego męża ale boje sie ze to jest chora miłość. wiem ze on
mnie tez kocha ale są taie momenty ze mam wrazenie ze jest
odwrotnie. zdarzają nam sie kłótnie jak w kazdym małzeństwie
ale.... przemoc... i o...
-
Mówi się, że miłość matki do dziecka jest najprawdziwszą miłością
jaką człowiek może dostać.
W sumie jest to sama słodycz...
Ale czy ten obraz nie jest zanadto wyidealizowany?
Czy nie ma matek, ktore wręcz swoim postępowaniem nie udawadniają,że
nienawidzą swoje rodzone dzieci. Nie kochają. Są matki, które
kaleczą, zabijają swoje potomstwo.
I czy matka w ogóle może nie kochać swojego dziecka, tak od zarania?
Jeżeli tak, to dlaczego?
Tamat w sumie tabu. Które dość trudno obali...
-
Zastanawiam się, czy warto tkwić w związku, w którym nigdy nie było miłości,
ale jest zaufanie,przyjaźń i wzajemny szacunek. Jestem w takiej właśnie
sytuacji. Oboje zdajemy sobie sprawę z tego, że, jak on to mówi "być może nie
pasujemy do siebie", ale też oboje się lubimy, okazujemy sobie czułość -
przychodzi mi to bardzo naturalnie, ale pewnie o niczym to nie świadczy,
chociaż nie potrafiłam tak z innymi.
Nie wiem,co o tym myśleć. Wiem, że gdybyśmy się rozstali, na pewno tęskniłabym
...
-
Mam 32 lata, jestem jedynakiem, przez cały okres dzieciństwa i wczesnej
młodości byłem sam,
nigdy nie miałem nikogo z kim mógłbym rozmawiać o swoich problemach.
W trzeciej klasie liceum związałem się z moją obecną żoną. Na studiach
mieszkaliśmy razem przez 2,5 roku,
potem ona musiała wrócić do domu, gdyż jej matka zachorowała na chorobę
psychiczną, musiała zająć się sklepem, który prowadziła jej matka.
Po ukończeniu studiów wzięliśmy ślub. Rodzice kupili nam mieszkanie. Założyłem
firm...
-
Jak się ludzie zmieniają. photos.nasza-klasa.pl/28284524/9003/main/3874c69dc2.jpeg
-
a świat uczuć na samym końcu rządzi się prawami logiki. Przestańcie
tutaj idiotycznie obrzucac błotem tych co zdradzają. Jestem kochanką
od 2 lat. Ja,katoliczka i dopadło mnie.póbowałam przezd tym uciec za
wszelką cenę.Nawet zmieniłam pracę by nie widywać się z nim, aby
uciąć te uczucia. walczyłam 0,5 roku z tym uczuciem. on tez.oboje
nie chcieliśmy niszczyć jego rodziny. modliłam się żeby ta
fascynacja przeminęła, żeby on na nowo zakochał się w zonie. nic to
nie pomogło. nawet ...
-
Poznałam go zaledwie miesiąc po zakończeniu burzliwego półtorarocznego związku. Człowiek o wspaniałym charakterze i dobrym, ciepłym sercu. Czuły, inteligenty, zabawny- ideał.
Spotykaliśmy się cztery miesiące. Mieliśmy masę wspólnych tematów, dużo czasu spędzaliśmy razem.
Bardzo się zaangażował ja bardzo chciałam ale coś się we mnie zablokowało i nie mogłam otworzyć się bardziej. Niezwykle go szanuję i uwielbiam dlatego wolałam powiedzieć mu prawdę, nie chciałam być nie fair wobec niego. Da...
-
Pierwsza miłość (355)
Nadszedł dzień ślubu Natalii i Antoniego. Wszyscy są wzruszeni, gdy składają
przysięgę małżeńską. Goście życzą im szczęścia oraz spełnienia marzeń.
Podczas hucznej rodzinnej uroczystości Śmiałek przeżywa dramat wewnętrzny. Po
upojnej nocy w motelu Jan mówi Anecie o swoich oczekiwaniach chce poważnego
związku. Kiedy kobieta znowu go odtrąca, on decyduje się walczyć o miłość.
_________________
-
czy zawsze przy miłości (nie mylić tu z zakochaniem) jest tak, że tęskni się za tą drugą osobą, odczuwa się jej brak czy po jakimś czasie jednak dochodzi przyzwyczajenie, gdzie nie odczuwa się już tak tego braku? Czy można mówić o miłości, gdy nie tęskni się za tą osobą i nie odczuwa się jej braku, ale gdy przebywa się w jej towarzystwie to raczej dobrze jest, miło, choć zdarzyło się, ale rzadko, że nie chciało się tego spotkania jakoś tak szczególnie i trochę męczyło, ale to rzadko było. Czy...