-
joj co się stąło z wczorajszymi komentarzami pod tym artykułem?
czyżby za duzo na temat Mareczka?
-
biednych obywateli ?Wprowadzony przez rzad PIS-u plan na doplaty do kredytow mieszkaniowych zostal obecnie zablokowany i zostaja jedynie kredyty bankowe dla ludzi dobrze zarabiajacych ktore obciazaja hipoteke przy zakupie mieszkania na wolnym rynku.Ludzie ktorzy kiepsko zarabiaja obecnie nie dostana tych kredytow hipotecznych bo nie beda posiadac zdolnosci kredytowej.Jak wynika z ustawienia obecnego budzetu rzad PO postawil tylko na wolny rynek i panstwa nie interesuje budownictwo mieszkaniow...
-
Taaaa, budowanie dróg to ta sama technologia, co stawianie domów. Przestawią
się migiem i od razu zaczną budować porządne drogi. "Szapo Ba" dla autorów
pomysłu:)
-
Ehhh, tak to juz jest jak sie bierze kredyt nie myslac o tym z czego pozniej ten kredyt bedzie sie splacac...
-
Zawsze można zostać lemingiem i zakredytować się pod korek zgodnie z poradami OpenFinance. W końcu na nieruchomościach się nie traci.
-
Tak, to prawda, Rzad ma w nosie mieszkaniówkę, ponieważ z pozoru
wydajesię byc kosztowna, ale to nieprawda, jest bardza efektywna ma
nalepszy rachunek zwrotu wiedza o tym ekonomiści z I roku studiow.
Dlaczego nie wiedza o tym politycy w Rzadzie D. Tuska?
-
Nadpodaż mamy już dzisiaj - gotowe 45 000 mieszkań czeka u deweloperów plus 3 x tyle na rynku wtórnym.
www.rp.pl/artykul/8,643763_Wysyp-nowych-mieszkan.html
Kończy się pokolenie jeleni z wyżu demograficznego (ur. 1979-1983), w większości już posiadających 30 letni kredyt brany we CHF po 2 zł na szczycie bańki (2007/2008). Nie ma chętnych na mieszkania po obecnych cenach:
wyborcza.biz/biznes/1,101562,9222735,Mniej_kredytow__ceny_mieszkan_w_dol.html
A ci którzy spłacają mają coraz większe...
-
U nas nie może stracić deweloper- przecież ma duży dochodowy biznes, kto by się przejmował zwykłymi obywatelami, kredyt deweloperski też dobrze by było zabezpieczyć na hipotekach nabywców, najważniejsze przecież żeby banki też były bezpieczne a PKB rósł, cel uświęca środki.
-
Ciekawe jak beda wygladac te kredyty po spadku cen nieruchomosci o 30%-
40% i spadku zlotego o 25% ? Ludzie nie powinni kupowac nieruchomosci,
ktore przekraczaja ich trzyletnie zarobki brutto. Polska przecietna
pensja = 3 200 x 12 = 38 400 x 3 = 115 200 x 2 (maz i zona pracuja) =230
400. Srednia cena nieruchomosci w Polsce powinna wynosic 230 400 zl.
Predzej czy pozniej rezim bedzie musial znienic sredniowieczne przepisy
o personalnym bankructwie !
-
wykupimy żabojadków a co stać nas
-
a zes Marku pojechał ostro, tak trzymac
-
nie ma to jak raporty przygotowane przez spekulantow z Open Finance i
Oferty.net - już wam wierze w te manipulacje o nie spadających cenach
-
2,3 tys za 50m2 w Wawie ? Srednio ? No to kogos tu pogielo. Mieszkam w 40 metrach za 1400, w centrum, w dobrym standardzie, duzo zieleni, etc etc.
Pogielo, ludzie pogielo....
-
A dlaczego w ogóle ma dawać?
Przecież to prywatny biznes - od kiedy rząd ma obowiązek dopłacać z
naszych pieniędzy do czyjegoś interesu?
-
Dlaczego Fedak w żaden sposób nie odnosi się do propozycji Boniego, który podejmuje realne próby zreformowania systemu, a nie jego likwidacji. Dlaczego skoro tak narzeka na to, że OFE nie funkcjonują efektywnie, nie zabiegają o klienta, nie podejmie działań aby tak się stało. Boni wychodzi z propozycjami jak temu zaradzić. Fedak wogule nie podejmuje tematu. Dla niej jest to tylko pretekst aby system wogule rozmontować. Nie interesuje jej podejmowanie prób reformy systemu gdyż nie to jest jej ...
-
wymagane będzie "oświadczenie najemcy [b]w formie aktu notarialnego[/b]",
czyli jest to bardzo dobra ustawa dla notariuszy
-
Mamy kryzys finansów publicznych, zbliżamy się do progów
ostrożnościowych, trzeba ograniczać wydatki z budżetu, a lobbyści
chcą je jeszcze zwiększać - co za ekonomiczna głupota.
-
Ja mam lepszą radę.
Jeżeli chcesz kupić taniej - wstrzymaj się. Za rok będzie przynajmniej 20%
taniej. To nie jest bagatelna kwota, na mieszkaniu oznacza to nawet 100tyśPLN
oszczędności.
-
Jak podaje ramię Centralnego Urzędu Pracy w Norymberdze - IAB
(Instytut Badania Rynku Pracy i Zawodów) w Niemczech jest aktualnie
ok. 30.000 bezrobotnych inżynierów. Ale ci jakoś nie za bardzo
interesują pracowdawców, mimo tak potężnego zapotrzebowania. Połowa
z nich jest powyżej 50-tki, czyli praktycznie są już nieżywi, część
nie zna najnowszych technik komputerowych z ostatnich 2-3 lat, więc
trzeba by było ich doszkolić, a to kosztuje.
onwirtschaft.t-online.de/c/11/51/95/98...
-
Bzdura! 30% to poziom z 2003 zanim polska weszla do unii
europejskiej. Od tego czasu poziom zamoznosci spoleczenstwa sie
zwiekszyl i narazie nie zanosi sie na jego drastyczny spadek