-
mam egzamin za miesiąc i miałabym prośbę do tych co zdawali, jeśli możecie
opisać swoich egzaminatorów (wygląd i zachowanie) chciałabym się przygotować
psychicznie :)
z góry dziękuję
-
Hej szczesliwie zdalam swoje prawko w Siedlcach za drugim podejsciem (było
całkiem miło) ale mój pierwszy egzamin na Bemowie trwał 5 min na miescie bo
podobno przejechałam kawałek lini ciągłej tylnim kołem jak miałam wykonac
pierwszy skret w lewo. myslalam ze egzaminator zartuje a on przerwal egzamin.
potem mi powtarzal jak on lubi taki typ kobiet jak ja (pomyslalam sobie chyba
na siedzeniu pasazera???!) Nawet sie z nim nie klocilam bo to nie mialo
sensu, nie pisalam odwolan tylko...
-
Juz mi sie pomieszalo.
Swiatla pozycyjne okreslaja pozycje pojazdu nie ma znaczenia czy
poruszajacego sie czy nie? (Cos mi dzwoni ze tylko poruszajacego sie ale to
nie pasuje mi do sposobu ich wlaczania).
Pozycyjne moge wlaczyc i wyjac kluczyk, zamknac samochod i odejsc. A takze
wlaczam je w samochodzie holowanym.
Natomiast przy postojowych kluczyk musi byc w stacyjne w zwiazku z tym wlacza
je na postoju z miejscu nieoswietlonym:na jezdni, na poboczu, na ciemnym
parking...
-
Od poniedziałku uczęszczam na zajęcia w OKK Sarbo w Warszawie na ul. Powstańców Śląskich. Jest to bardzo intensywny kurs, teorię przerabiamy w dwa tygodnie. Jest to szkoła z doświadczeniem, choć ja wybrałam ją dlatego, że znajduje się blisko ul. Odlewniczej (WORD). Wydaje mi się, że szkoła z doświadczeniem, bodajże 18 letnim, na rynku powinna mieć profesjonalne podejście do klienta. I na początku miałam takie wrażenie. Jeszcze nie wiem jak będzie na jazdach, natomiast na teorii, która trwa ja...
-
W poniedziałek mam pierwszą jazde,musze przyznać , ze cholernie sie
boje,czytałam pare opinii i ludzie podobno wyjezdzają na miasto na pierwszej
lekcji,przeraża mnie to bo ja nie mam zielonego pojecia o aucie oprocz tego
ze rozpoznaje poszczegolne pedaly i wiem gdzie jest kierownica:),czy
rzeczywiscie jest tak strasznie? wiem ze kiedys bede musiała jechać w miasto
ale boje sie co spowoduje taki osobnik ktory nie ma pojecia o samochodzie nie
mowiąc juz o jeździe...
-
Wczoraj i to na banalnym manewrze: ruszanie pod górkę. Nie wiem co mi się
upieprzyło w tej głupiej głowie, że chcę delikatnie ruszyć, bo jak szarpnę,
to mnie egzaminator obleje (nie oblałby, chyba, żeby był naprawde wrodzonym
chamem). I przez to delikatne ruszanie zgasł mi przy obydwu podejściach.
Popłakałam sobie wczoraj zdrowo. Ale mam nauczkę, że jakby przyszlym razem mi
się trafiło ruszanie pod górkę, to mam w dupie mieć szarpanie, gazu dać ile
wlezie. Gorzej z tym, że kolejne...
-
info.onet.pl/1075560,11,item.html
-
45 min. czy 60 min.?;)