-
W zeszły łykend byłem z rodziną w Świnoujściu.Przejechaliśmy rowerami
promenadą aż do Niemiec do Bansin. Jesteśmy 20 lat do tyłu.Po powrocie do
Świnoujścia zjedliśmy kebaby w takim zadaszonym na żółto lokalu.Nic gorszego w
życiu nie zjedłam ostatnio.Kebab "pirat"kosztował 16 zł.Złodziejstwo.Na
promenadzie żadnych kafejek, tylko smażalnie.Miasto,które szczyci się perłą
Bałtyku nie może dokończyć po swojej stronie ścieżki rowerowej do Niemiec. No
i te wieśniackie dorożki.
-
Zaczyna się sezon ogórkowy dla koszalińskich radnych.
Co roku na wiosnę ta same śpiewki fantasy - przyłączanie wiosek,
kolej do Mielna, prom przez Jamno, odbudowa wąskotorówki, tor
saneczkowy na górze Chełmskiej, aquapark, "wieża bałtycka" itd.itp.
Jedyne co udało się tam zrobić to wybudować pierwszy
hipermarket ....12 lat po Szczecinie.
-
Nazwa nie ważna, oby impreza była udana i wielu przypłynęło a nie tylko przyszło.
-
Czyli tak samo jak co roku.
-
program jak program,ale pogodę to organizatorzy kiepską zamówili
-
Dno, dno, dno !!!!!!!! . Dla ludzi nie lubiących marynistyki - w tym
roku nie ma nic. Szkoda
-
Stanie w korku 3 lub 4 godziny jest najpiękniejsze w czasie Dni Morza. Można sie wyluzować , zapomnieć o problemach i odetchnąć świeżym odrzańskim powietrzem stojąc na Trasie Zamkowej. Pooglądać żaglowce oraz przesympatyczne twarze wyluzowanych, sympatycznych i szczęśliwych szczecinian.
-
'hotelarze w Międzyzdrojach narzekają'
ha ha, nie dziwię się - jest drożej niż w Hiszpani za zimne morze i karki w mercedesach.
niech hotelarze obniżą ceny to przestaną narzekać
---
newcastle brown ale
-
czy tak naprawde te dni morza sa nam potrzebne?? co stracimy jak one sie nie odbędą??
przeciez pół miasta nie musi sie zwalac na wały aby sie napić piwa. można to zrobic w domu, w parku czy na osiedlowej ławeczce.
-
Myślę że odpust w Psidupowie jest na wyższym poziomie. Ale na dodatek obwazanki sprzedaja.
-
a te rybki w basenie to mogą w takim stresie pływać?co chwila jakiś człek
będzie się gapił
-
A może zamiast Dni Morza niech to będzie Dzień Bosmana albo Dzień
Piwosza?
-
Sobota. Lewa strona Odry oddana we władanie nudy i klimatów międzyzdrojskich,
z tym, że piasku trochę brak ... Łasztownia za to dudni łomotem wesołego
miasteczka (kto wie czy to nie lepiej brzmi niż tfetfin flołtin garden ...),
po przebiciu się przez jarmark ciuchy nadają się do prania, wszystko śmierdzi
cebulą i kiełbasą ... pomyślałem, że skoro to Dni Morza to morskie klimaty ...
nic bardziej mylnego. Jachty i żaglowce po 22-giej stoją ciemne jak Londyn w
czasie niemieckich bombardowa...
-
Uważam, że powinna zostać nazwa Dni Morza, dobrze się kojarzy, a
Sail Szczecin jakos pusto brzmi, nic nie mówi. Czemu na siłę próbują
uszczęśliwić mieszkańców i dlaczego argumentują tym że będzie
rozpoznawalna nazwa w Europie. Dlaczego wszystko musimy robić dla
Europy a nie dla polskich turystów oraz dla mieszkańców Niemiec czy
Skandynawi. Wystarczy że próbują promować Szczecin jako floating
garden, żadne miasto w Polsce nie rekalmuje się w kraju po angielsku
a my jak zwykle mus...
-
www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=19198
"Przedstawiciele branży morskiej w Szczecinie są oburzeni planami Miasta
dotyczącymi zmiany nazwy „Dni Morza”. Magistrat uspokaja, że pozostawi je w
rozszerzonej nazwie imprezy w tym i przyszłym roku, a decyzje co do ich
dalszej przyszłości jeszcze nie zapadły.
...
Jerzy Raducha twierdzi jednak, że nie takie są intencje magistratu. - Impreza
będzie nazywać się: „Sail Szczecin, Dni Morza 2009, Zlot Oldtimerów”.
- Gdy mówi...
-
Myśle że Dni Morza powinny odbywać się tak jak kiedyś około 24
czerwca.W noc Świętojańską puszczanoby wianki, dzieci nie musiałyby
się spieszyć wieczorem do domu bo rano do szkoły...A poza tym czuć
wtedy to lato i wakacje:)
-
Czyli kolejna odsłona teatrzyku pod tytułem: takie mamy ambicje, a takie
możliwości w Dumnym Szczecinie. Ładna ta próba generalna przed Tall Ships'
Races. NIEMACO.
-
.. nie - nie pomyłka.
W roku ubiegłym po corocznym show piwno-odpustowym zapowiedziano, ze Dni
Morza 2007 nie bedzie, bo spolszczone juz "tolszypy" zastapia gawiedzi
rozrywkę.Koszty dwóch imprez jednocześnie sa nie do przełknięcia. Ostatnio
bakaja tu i ówdzie, ze Dni Morza jednak będą w dniach 08-10.06 .Co wy na to?
-
Nemce, Nemce u bram!(a ich gowno w wodzie)
bic psubrata i heretyka!
-
miały być dni morza a wyszło...
latałem po kałużach, potykałem sie o tory i zastanawiałem sie ile błota na
butach do domu przyniosę
dla mnie to był mały plac zabaw z jedzeniem...
zabrakło statków, szan, ryb i bryzy z nad morza.
patrząc na to wszystko zastanawiałem sie czy nie można było poustawiać scen na
wodzie? wtedy byśmy łączyli sie z rzeką a tak patrzyłem na te karuzele...
pozdrawia wieczny malkontent