-
Pamietacie? Motocykl WFM:)?
Szczyt mysli technologicznej polskiej motoryzacji
lat 60-tych.
Zostalo z tego okresu juz tylko kilka egzemplarzy. Cigle
jednak po ulicach Warszawy, krazy model prototypowy
tego cuda inwencji i polotu intelektualnego tworcow
technologicznego minimalizmu.
Nasz sokol nad sokoly mario2, samozwanczy, samorzadny i niezalezny
obronca czci orzelka polskiego, po dziesieciu owocnych latach
studiowania dzialania gwizdka sedziowskiego, uwienczonego
napisaniem przelo...
-
Proponuję rozpocząć temat dla wkrótce zdających na prawko "A" w
Częstochowie. Nie znalazłem dotychczas tematu pomagającego zdać
egzamin praktyczny w www.word.czest.pl/ a z pewnością przydadzą się
aktualne wskazówki dla przyszłych posiadaczy tegoż dokumentu. O
teorii nie wspominam celowo - testy trzeba po prostu zdać.
W każdym mieście egzaminy wyglądają inaczej dlatego lokalnie
proponuję wspomóc wszystkich zestresowanych i niedoinformowanych.
Tylko konkrety i praktyczne wskazówki...
-
Trochę późno się zabrałem za pisanie tego posta, ale liczę na to, że gabinety
rządzących może czasem zaglądają na forum, niezależnie od opcji politycznej. ;)
Rzecz jednak wydaje się warta zapamiętania, aby nie powtarzać podobnych błędów
co roku.
Zawsze przed 1 listopada ruch we Wrocławiu rośnie. Dojazd do największych
wrocławskich nekropolii staje się nie lada wyczynem. Ulice zostają zamknięte,
aby umożliwić szybszy przejazd komunikacji miejskiej, samochody objazdami
kierowane są n...
-
Buty mu nie spadły, będzie żył.
-
do pracy stoje w wiecznych korkach i zastanawiam sie nad kupnem skutera. kierowcy samochodow w pl nie sa jeszcze przyzwyczajeni do jednosladow poza tym nie traktuja skuterow jak motorow i nie licza sie zbyt z nimi. caly czas slysze i widze jakies wypadki z udzialem skuterow, ac jest tak drogie ze nie oplaca sie brać, a jak ukradna to guzik masz. czy tylko ja boje sie jezdzic?? bo znajomi maja mnie za boidudka:)
-
Jak były znakowane polskie pojazdy pancerne i na przykład motocykle
po reformie w latach trzydziestych?
-
Sorry, 80-latek to powinien wyjeżdżac na drogi jako pasażer a nie
kierowca. Tyle w temacie, reszta bez komentarza.
-
Niestety policja ma rację - motocykliści to warzywa.
-
Na tym forum ruch może nie jest wielki, ale jednak sporo osób ma pytania, a
ekspert zamilkł około 2 tygodni temu. Może po prostu jest na urlopie?
Proszę o w miarę pilną odpowiedź.
-
Na ulicy Zielińskiego ciągle są wyścigi motorów, dalszą ich trasą jest Monte Casino. Może rozwiązaniem, po wielu latach brawury byłoby zainstalowanie kamer lub radarów? Zresztą to samo dotyczy kierowców samochodów. Czasami przejście przez pasy przy klasztorze Salezjanów graniczy z cudem!!! Tam zresztą zginął ten starszy człowiek. Kultura jazdy niestety nie dotyczy kierowców, dla nich pieszy to nikt.
-
Nomen omen :FIGIEL PLATA FIGLE...
Ten czlowiek korzysta z rzadowej opieki zdrowotnej dlatego ni
rozumie potrzeb przecietnego obywatela
-
Na pewno można było, jak to w tej gazecie jest zazwyczaj, jakoś dodać
że zakopianka w końcu poprzez jeszcze kilka ulic kończy się gdzieś w
Nowej Hucie i wypadki ostatecznie zdarzyły się w Nowej Hucie
-
Ciekawe, bo w Kielcach dzień w dzień szaleją bandy motocyklistów, nie wiem,
jak na innych ulicach, ale Warszawska i to na całej długości, od Orkana aż do
Rynku, służy co wieczór za poligon wyścigowy drogowym bandytom jadącym z dużą
prędkością i potwornym hałasem, często po kilku w grupie.
-
Tak się zastanawiam nad jedną rzecza. Nosze okulary,a chce sobie kupić
soczewki kontaktowe. Jeżeli kupiłabym np. takie pólroczne (zakładałabym je
tylko do jazdy motocyklem), to czy to sie odbywa tak, że soczewko mozna nosic
do danej datyt, czy np. mozna trochę dłuzej niz jest termin, zakładajac je
tylko na kilka godzin dziennie? Czy noszenie jest jakos uzaleznione od ilości
godzin?
-
Wszystkie te wypadki z udziałem motocyklistów spowodowali kierowcy
samochodów i do nich powinny trafiać ulotki w stylu: "Użyj
wyobraźni" czy "Kierowco spójż w lusterka dwa razy".
-
i bardzo dobrze!!!!! tylko niech nie zapomną przywrócić do normalnego stanu
podgięte tablice;) z samochodami "tjuningowanymi" w szopach też należałoby
zrobić porządek...
-
[b]Motocykliści w Radomiu nie przestrzegają przepisów ruchu drogowego! [/b]Codziennie widzę tych wariatów, którzy ryczą i zasuwają, bynajmniej nie 50 czy 60 km/h po mieście. Wciskają się między samochody nie sygnalizując kierunkowskazami zamierzeń itd. Zwariować można. A jak dochodzi do kolizji z samochodem to oczywiście biedny motocyklista ma pretensje do kierowcy. Gdyby jeździli zgodnie z przepisami to wypadków z ich udziałem byłoby zdecydowanie mniej. Znowu na Maratońskiej śmignął, 100 mi...