-
To co mi najbardziej utrudnia walkę nie tylko z chorobą ale z życiem w ogóle jest brak motywacji pozytywnej.
Jem - by nie umrzeć z głodu. Nawet lubię jeść i pewnie bym sama coś upichciła, ale prowadzenie jednoosobowej kuchni... jakoś mi się nie chce. Na szczęście mam wałówkę od rodziny, więc coś tam tylko odgrzewam i z głowy.
Pracuję - bo trzeba opłacić mieszkanie, przeżyć itp. No, pracę to może akurat lubię i dzięki niej w najgorszych okresach w ogóle wstaję z łóżka
Sprzątam - żeby...
-
Mam pytanie,czy leki przeciwdepresyjne typu Elicea(escitalopram),Alventa i inne mogą hamować napęd i zmniejszać motywację i chęci do działania?
Nastrój i sen mi poprawiają,natomiast napęd pozostawia wiele do życzenia.
Brałam Solian i Fluanxol,które z założenia aktywizujące,mnie hamowały jeszcze bardziej.
Teraz dostałam Anafranil.
Nie wiem czy nie wspomnieć lekarzowi o Wellbutrinie?
Jaka może byc przyczyna lekoopornego braku napędu i chęci do działania?
Z góry dzięki za dpowiedzi
-
w jaki sposób zmotywowowac się do czegokolwiek...? ratuunku nie mam głowy i
sił do niczego:(((
-
Tak sobie pomyslalam, po moim ostatnim odpuszczaniu sobie, lenistwie i braniu
dni wolnych w pracy, ze moze zle robie. Ze w sumie duzo lepiej bym sie czula
wracajac do domu po takim "przetrwanym" dniu, moglabym byc z siebie dumna, ze
mimo depresji wytrzymalam, ze bylam dzielna i odpowiedzialna.
I szefostwo by krzywo na mnie nie patrzylo, ze sobie odpuszczam. Pewnie sobie
mysla, ze nie chce mi sie pracowac. I nie sa daleko od prawdy.
Innym ludziom przeciez tez sie nie chce chodzic do p...
-
nie wiem juz, co mam ze sobą robić... od ponad pól roku siedzę w domu,
pielęgnuję myśli samobójcze... codziennie budzę się z myślą, że dzisiaj to
zrobię, staram sie nie myśleć o przyszłości, po prostu się boję (choć podobno
strach ma wielkie oczy...), nie potrafię się pogodzić z myślą o rozpoznaniu
mojej "dolegliwości", nienawidzę siebie za to, kim jestem, nienawidzę ludzi,
którzy starają się mi pomóc...