Własnie...
Nie mam pojecia..
Czuje jak sie zapadam w grzaskie zyciowe bagienko...Kazdy impuls,dziala na
mnie mocno,chyba za mocno...
A ja jestem takim prostym czlowiekiem.Mam proste pragnienia i chyba za duza
wrazliwosc na swiat. Nie umiem jednak wyczyc kiedy ta wrazliwosc jest
wskazana,kiedy nie...Nie ogarniam tego mojego zycia...:(
Najgorsze jest to ze nie mam jakiegos autorytetu,ktorego moglbym sie
poradzic...bo to ja jestem zawsze autorytetem...
Strasznie obciązajace...
Robi...