Dziewczyny, dawno temu tez mialam "zajoba" na punkcie odchudzania, dopoki nie
poznalam swojego meza, ktory stwierdzil ze wysportowana kobieta z
uformowanymi delikatnie miesniami jest marzeniem kazdego faceta, teraz przy
wzroscie 170 cm mam 65 kg ale nie tkanki tluszczowej, regularnie cwicze i nie
odmawiam sobie niczego. No coz slysze komplementy na kazdym kroku :)i sama
sie dziwie ze chude babsko ,zaglodzone, z brzydka skora i nie nabitym cialem
moze byc przedmiotem adoracji ! fuj !