Ty się zachowuj mniej wrednie w moich snach, co ? Grzecznie Cię proszę. Że świetnie śpiewałaś partię Carmen i że za Torreadora robił z Tobą sam Kwiecień, to jeszcze nie powód, żeby się potem z mojego braku umiejętności wokalnych podle naigrawać. Publicznie. I po jakiego grzyba zawlokłaś mnie później z tego teatru do jakiegoś ponurego parkingu podziemnego, gdzie odbywała się ponura wieczerza wigilijna pod jakimś zeschłym badylem zamiast choinki ? Ale przyznać muszę, że jako Carmen byłaś znakom...