Wątpię czy tylko na 2 miesiące...
W naszym chorym kraju ktoś taki jak ordynator neurochirurgii na pewno ma już
podsłuch założony przez CBA. Hieny tylko czekają aż wdzięczny za uratowanie
życia pacjent przyniesie butelkę koniaku i za chwilę p. Mandera może być
wyprowadzany w kajdankach.
Na jego miejscu dawno bym zwiał, bo za parę lat będziemy mieć Kambodżę - kto
wybitniejszy i zdolniejszy będzie albo w więzieniu albo w obozie pracy, żeby
poznał jak ciężko pracuje lud.