-
Czasem mi się wydaje, że osoby mówiące prawdę w oczy nawet tę nieprzyjemną są
bardziej popularne towarzysko niż te zawsze uprzejme, liczące się z uczuciami
i odczuciami innych. Ci mili się jakoś mniej liczą czy co?
Miły znaczy głupi, na to wygląda.
-
Krew mnie zalewa poprostu. Może nienormalna jestem, ale kiedy ktoś (nawet
bardzo bliski ale z poza kręgu moich dzieci i mojego męża) próbuje mnie
pocałować przy przywitaniu/pożegnaniu robię unik. Ostatnio moja rodzona
Matka powiedziała mi, że jestem nieuprzejma, bo byli u nas znajomi, a ja nie
obcalowałam się z nimi. Sorry, ale mnie to poprostu brzydzi i uważam, że jest
to przerost formy nad treścią. A jakie jest wasze zdanie?
-
ja sie boje jednej babci a druga mnie chyba nie lubi odkad zaczalem dorastac.
Pierwsza tez mnie nie lubi :)
-
Nie lubię kiedy mężczyzna całuje mnie w rękę przy powitaniu!
Dla mnie to średnia a właściwie żadna przyjemność. Czuję się skrępowana i
jakoś tak nieswojo.
Nie wyrywam ręki jak to robi np. moja znajoma, bo nie chcę w ten sposób
urazić mężczyzny zwłaszcza takiego, który jest dużo starszy ode mnie.
Mam w rodzinie kilka takich wujków, którzy niezależnie gdzie ich spotkam,
tak właśnie się witają, a wystarczyłoby przecież zwyczajne podanie ręki,
jeśli już chcą być tacy szarmanccy.
Prób...
-
drogie e"mamy. Mama mojego męża chce się zintegrować. My z meżem chcemy z dziadkami spotykać się raz na trzy- cztery tygodnie. Srednio. Dodam, ze mama chce przyjeżdzać na cały dzień byśmy sobie poplotkowały. Ja nie czuje takiej potrzeby. Co wy na to?
Monika
-
Wg mnie Foremniak i Maserak powinni wygrać, przynajmniej dzisiaj byli duużo
lepsi od Cichopek i Hakiela. Ale przeciez "Na dobre i na złe" puszczają tylko
raz w tygodniu, poza tym serial już dawno utraciła na popularności, "M jak
miłośc" wprost przeciwnie. Boże, to zauroczenie Kasią przybrało w naszym
kraju niewyobrażalne rozmiary...Otwieram gazetę - Cichopek, właczam tv, ona
we własnej osobie, o każdej porze dnia i nocy...
-
Nie znoszę tych świąt, które spędzam u rodziców.
Nie znoszę z powyższych powodów:
-nie mogę dogadać się z mamą, ponieważ: ona nie znosi świąt, nie lubi
przygotowań i "nie wie co będzie robiła/gotowała"
-w związku z czym znów będą cztery karpie a nie będzie placków
-pryska atmosfera świąt, mama chodzi jak chmura gradowa, życzeń nie znosi
składać, "żygać jej się chce gdy myśli o świętach"
-nie lubi świąt co widać chociażby po tym, jak przygotowuje potrawy, jak od
niechcenia ubiera choin...
-
Kolejny raz maz sie obrazil i wyszedł z domu!!!!
Nie odbiera telefonów.
Poszło o włączony przez niego komputer i fakt,że w sobote rano mógłby sobie
odpuścić i zająć sie dzieckiem.
Wyszedł obrażony
a ja zła i ze złości płacze!!!!!!
-
Poradźcie co mam zrobić bo ta sprawa mnie przerasta. Mieszkamy z mężem i
synkiem wspólnie z moją mamą. Mąż i moja mama nie lubią się, czasami kłócą,
ale starają się jakoś żyć pod jednym dachem ze względu na mnie i syna. Dwa
lata temu postanowiliśmy się wyprowadzić, ponieważ miałam już dość napiętej
atmosfery, ciągłych żądań mojego męża, żebym wpłynęła na mamę i narzekań mamy
na męża. Dla mnie to psychiczny horror. Więc kupiliśmy mieszkanie do remontu.
I tu się zaczyna problem. Mój...
-
Jestem ciekawa Waszych opinii.Monika
-
Problem w tym, że się niezbyt lubią. Mama chce przyjechać, a mąż nie chce.
No i jak znaleźć rozwiązanie z takiej sytuacji aby nikogo nie urazić (mam nadzieję, że w ogóle takie jest).
pozdrawiam
troche zgnębiona Deedee
-
Ma 11 lat, jest niejadkiem, nie cierpi i nie umie czytać, nie pamieta o mysiu
zębów, mówi że ja ją zmuszam do mycia się wieczorem, pod spodniami od piżamy
ma na noc majtki w których chodziła cały dzień (po co?), zapomina że trzeba
włosy czesać, ja to jestem wogóle niedobra bo zmuszam do jedzenia, ma problemy
z mówieniem poprawnie (ja se...), i mówi sama że ma z tym problemy, i z
pisaniem, i z liczeniem i ... ach brak słów
to córka szwagierki, fajna dziewczynka tylko rodzicom nic się nie...
-
mam problem :-(
z rodzicami mojego chrześniaka i z moim własnym synem;
po pierwsze są strasznie przy kasie (w odróznieniu ode mnie) i wszystkie moje
prezenty wypadają blado (chrześniak - 3 lata - odwraca wzrok pogardliwie i
maszeruje w stronę swoich super wygrzanych zabawek);
po drugie generalnie nie lubią moich dzieci, a najczęściej, jak przychodzę,
to w pełnej asyście i ta asysta jest w okropny sposób dyscyplinowana przez
gospodarzy (nie rusz, nie wolno, nie krzycz, nie biegaj...
-
Bardzo prosze o radę, nawet jak ktos mnie skrytykuje.Mam troje dzieci, bardzo
mało czasu i wszystkie spotkania ze znajomymi planuje wyznaczając
godzinę.Moim znajomym to odpowiada, ja też do nikogo nie chodzę bez
zapowiedzenia.Mam natomiast jedna miłą koleżankę, która próbuje mnie
przekonać do uroków wpadania do siebie bez zapowiedzi.Niby nie powinnam sie
jej krępować nawet jak jestem w starych ciuchach i sprzątam mieszkanie lub
obieram ziemniaki.A ja tak nie chcę.Mam każdy dzień d...
-
Już znacie moją historię.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=15995381
A oto co stało się dalej.
Okazało się że wczoraj wciągu dnia zadzwoniło do mojego M moja matka i
przeprosiła go. Nawet nie wiecie ile ją to kosztowało. Wiem bo ona nigdy nie
przeprasza. Ten typ tak ma.
Wieczorem zadzwonił mój ojciec, zaprosił go na urodziny w niedzielę. Mój M
powiedział że chyba ma jakieś spotkanie w tym czasie????
No i jak z takim chłopem zawistnym żyć. Wyciągają do niego rękę a on ich
...
-
Właśnie wychodzimy na spacer - wychodzimy? O matko codziennie to samo zanim
się zbierzemy to szłu można dostać. Najpierw jedna ucieka druga, starsza ma
tysiące spraw do zrobienia oprócz ubierania. Zaczynam mieć dość chyba
pójdę "na cały świat"!
-
Mój synek skończył już 5 m-cy, a ja ciągle żałuję, że zdecydowałam się na tę
ciążę. Ta depresja zaczęła się już w ciąży, nie wiedziałam co się ze mną
dzieje, teraz biorę leki antydepresyjne ale mimo to mój stosunek do dziecka
nic się nie zmienia. Nie kocham go i zastanawiam się czy i kiedy go pokocham.
Wiem, że czasami miłość przychodzi później, że czasami późno odzywa się
macierzyński instynkt. A jeżeli mój przypadek jest naprawdę beznadziejny?
-
Jak byście postąpiły na moim miejscu?
Konrad w czwartek skończy roczek. Nie będzie wielkiej imprezy urodzinowej,
bo po pierwsze takich imprez rodzinnych z mężem nie lubimy, po drugie,
teściowie z powodu choroby teścia są uziemieni, po trzecie uważam, że to
dziecko ma się dobrze bawić, a nie rodzina.
W związku z tym będą rano balony, prezent, dzień pełen przygód i wieczorem
torcik ze świeczuszką.
A teraz do rzeczy.
Byliśmy w niedzielę u teściów mieszkających około 150 km od nas. ...
-
Nie jest dobrze, sama nie wiem co już mam robić. Wiem, że wszyscy do mnie
mają pretensję. Zaraz nakreślę całą sytuację. Może ktoś z Was pamięta mój
post o teściach – teście – w roli babci i dziadka? A jeśli nie to warto
przeczytać, aby mieć pogląd na sytuację. Na końcu podam link do tego postu.
Nie wiem od czego zacząć, może zacznę od początku. Mieszkamy (czyli ja, mąż i
synek – 11 miesięcy) razem z moimi teściami. Teście w roli babci i dziadka są
okropni. Napisz...
-
Właśnie zabrałam się za sprzątanie i mi bardzo nie idzie...
Tak strasznie mnie nudzi polerowanie luster, odkurzanie, gotowanie.. Gdybym
tylko mogła to nawet przez chwilę bym się nie zastanawiała żeby to rzucić w
cholerę. I nie chodzi mi o to że nikt mi nie pomaga. Chodzi o to że całe to
sprzątanie, gotowanie, zmywanie, pranie itp nigdy się nie kończy. Neverending
story jakieś.
Tak zwane "męskie prace" są konkretne- a to gwoździa przybić, ścianę
pomalować, skleić buta- robi się to...