-
Witam
Moje 1,5 roczne dziecko nie je mięsa :-( Jak tylko wyczuje chociaz kawałek,to
od razu pluje i nie ma mowy o dalszym jedzeniu.Żelazo ma za niskie(32,a norma
jest od 60)Brała ferrum przez 2 mc i teraz będziemy robić powtórne badania.W
czym jest jeszcze żelazo oprócz mięsa?Co mam jej podawać,lub jak ją przekonać
do kotleta?Boję się,że żelazo znowu jej spadnie.Może macie jakieś pomysły?
-
rodzice pracuja jak male samochodziki w panstwie prawa Tadka Mazowieckiego czyli w zakladach gdzie niszczone jest ich zdrowie i godnosc (tzw. szmacenie zeby sie nie stawiali),
skad ci rodzice maja miec sile zeby wychowywac dzieci?
tym bardziej ze mlodziez jest tak rozwydrzona obecnie ze powinna byc prowadzona twarda reka
(skad sily maja brac)
najpierw trzeba w firmach szanowac pracownikow zeby mieli zdrowie i sily na udane zycie rodzinne
ale o tym tu nie napisza bo tu jest poprawno...
-
Trochę może nietypowy temat,ale takie mam odczucie do własnego domu a raczej
do jego wnętrza.Mieszkam w domu moich teściów od 13 lat/jest na nas
przepisany/.Poniekąd sytuacja w jakiej się znależliśmy przed tymi 13 latami
nas do tego zmusiła.Ale o tym pisać nie będę.Proszę nie pisać "wyprowadż się"
bo to jest niemożliwe.Na dzień dzisiejszy teściowa już została sama i
wyprowadzka to byłby dla niej gwóżdż do trumny.Kiedy teść jeszcze żył a zmarł
3 lata temu doznałam z jego strony wielu prz...
-
Nie lubię Tuska za to, że:
1. z liberała stał się konserwatywnym populistą;
2. popsuł etos, a potem rozwalił UW;
3. obiecuje cuda (a cudów nie ma);
4. usiłuje przypodobać się wszystkim.
Lubię Tuska za to, że:
1. WYDYMAŁ KACZORÓW (i za to wybaczam mu to wszystko, za co go nie
lubię);
2. nie daje się sprowokować podszczypywaniom przez kaczory i stara
się spokojnie robić swoje.
-
jest szansa, że z Kaczyńskim łatwiej będzie mu się dogadać?
-
gdziekolwiek temat schodzi na temat ulubionych potrwa i mowie o kaszy mannej, wszyscy mówią mi, że nie lubią, bo mają urazy z dzieciństwa (przedszkoli, żłobków)
a ja z przedszkola pamiętam tylko cudowny smak jajecznicy... no może jeszcze paskudny smak klopsików, ale raczej nigdy nie jadłam dobrych klosików, więc mój uraz jest poza przedszkolny
czy kogoś w was również skrzywdzono kaszą manną na gęsto/półgęsto z syropem??
-
Dziewczyny,czy Wasze pociechy też marudzą na spacerze?Mam 11 miesieczną
Lenkę,która po niecałej godzinie jazdy wózkiem zaczyna marudzić,potem płakać
i na koniec piszczeć i zlościć się.Nie umie zasnąć w wózku i dlatego sie
złości,a dla mnie każde wyjście to stres gdzie i kiedy zrobi mi tym razem
widowisko.W domu jest cudownym dzieckiem,nie boi sie ludzi.Dla mnie
wspaniałym widokiem są słodko śpiące,lub spokojne dzieci w wózkachi ich
mamy,które na spacerze mogą załatwić wiele spraw....
-
Pewnie nie jestem wyjątkiem. Nie interesuję się rozgrywkami w piłce nożnej. Czeka nas smutny czas.
-
starych ludzi. Smierdzą. Przypominają samym swoim wyglądem, że też się
zestarzejemy. Psują wrażenia estetyczne. Wolno chodzą i tym przeszkadzają.
Niedosłyszą i są przez to uziężliwi. Gorzej prowadzą samochody - mają kłopot z
refleksem i stwarzają zagrożenie. Szybko się męczą i obrzydliwie sapią. I mogę
tak w nieskończoność wymieniać co mnie w nich drażni, denerwuje i mierzi. W
związku z tym postuluję by starych ludzi - tak +50 nie wpuszczać do
restauracji, sklepów, kin, autobusów, pocią...
-
Ne lubię PONIEDZIAŁKÓW i tej mowy z "ambony"...Co mamy do zrobienia
i tak dalej....Znów zaczyna się nowy tydzień i nowe
plany,plany,plany,plany......Już mam boleści brzucha,jak sobie
pomyślę,że TO JUŻ JUTRO!!!!!!!!!!!
-
Moja córka ma 7 miesięcy- kończy 27 lutego- potrafi dobrze siedzieć i tylko
taka pozycja ją interesuje. Potrafi także pzrekręcać sie zpleców na brzuszek,
ale raczej nie lubi tego robić. Nie "turla się po całym pokoju" jak piszą w
artykułach n.t.rozwoju niemowląt.Gdy położe ją na łóżku to przemieszcza się
na pleckach poruszając główką.
Jak jest z waszymi siedmiomiesięczniakami?
-
wiem ze to dziwne, ale nie oceniajcie mnie z góry.
mam 24 lata, męza, jestem w ciązy. od kilku lat choruje na dosc rzadka
chorobe- leukoplakie. to rogowacenie warg sromowych, sa biale a nie rozowe, i
swedzi- tak w skrocie. lekarz powiedzial mi na ktorejs z wizyt, ze mam
niedobor estrogenow i przez to mam baaardzo waskie wejscie do pochwy, i wielka
suchosc. po prostu wyglada to tak, jakby moje narzady plciowe z zewnatrz nie
wyksztalcily sie w pełni. ani mnie ani mojemu mezowi to nie prz...
-
W sumie to wielkich powodów nie ma ale okazuje jej swoją niechęć dość często
(nie chce by go ubrała, przytuliła, raz ją uderzył, bo coś mu się nie
spodobało, mówi,że nie chce do niej jechać i nie chce aby ona do nas
przyjehcała...) Dużo tego. Zawsze miałam dobre stosunki z teściową, ale i ona
była inna jakby. Trochę się zmieniła. Było inaczej, łatwiej jak dzieciak był
malutki. Ona nie ma dobrego kontaktu z dziećmi, to jej jedyny wnuk. Staram
się jak mogę jakoś to zmienić, nigdy w ...
-
Czy też czegoś nie lubicie???
-
Od jakiegoś czasu zauważam, że kontakt z własną matką mnie męczy i traktuję ją jako nielubianego znajomego, który dzwoni żeby się wyżalić. Zaznaczam, że kontakty są ograniczone ze względu na odległość jaka nas dzieli. Natomiast odkąd pamiętam czułam, że mogę na nią liczyć, ale nigdy nie miałam do niej aż takiego zaufania żeby o wszystkim mówić (zresztą nie pytała się o moje "prywatne" życie). Odkąd się usamodzielniłam zupełnie jej nie potrzebuje, a wręcz zaczynam mieć dość kontaktów z nią. Cz...
-
Witam wszystkie panie,ktore nie lubia dzieci!Oczywiscie kazdy ma prawo do
swoich odczuc i wynikajacych z tego wyborow.Jesli wiec nie lubicie dzieci,nie
czujecie ,aby to moglo sie zmienic,to zabezpieczajcie sie na tyle,zeby NA
PEWNO nie zajsc w ciaze.Dzieci powinni miec ludzie,ktorzy beda umieli byc
kochajacymi rodzicami.
-
No kto?
-
Bo ośmiela się krytykować ich pęd do władzy absolutnej? I mieć inny światopogląd?
Zaiste, w IV RP takich rzeczy się nie wybacza.
-
Ratunku! Już nie wiem, co robić. Syn ma 8 lat, chodzi do drugiej klasy. W
ubiegłym roku chodził do szkoły, w której ani on, ani ja nie mogliśmy dogadać
się z wychowawczynią, wśród dzieci też nie znalazł kolegów. Tysiąc razy
powtarzał: dzieci mnie nie lubią...Ostatecznie zdecydowaliśmy o zmianie szkoły
(wspólnie z synem, taty nie było nigdy w życiu synka). Tym razem dobrze
trafiliśmy na pewno z wychowawczynią: to nauczycielka otwarta, ciepła,
wyrozumiała. Wydawało się, że syn odnalazł si...