-
Przez ponad dwa lata sądziłem, że jestem przyjacielem pewnej dziewczyny, nazwijmy ją Q. Przez ten czas było tak, że byłem wolny, potem wróciłem do byłej żony. Ważne - nigdy z Q nie poszedłem do łóżka.
Na początku tego roku, doszedłem do wniosku, że Q. niechcący bawi się moimi uczuciami. Mieliśmy na ten temat długą rozmowę, w której najważniejszym problemem dla Q było nie to, że coś sobie nawzajem robimy, tylko to, kto mi ujawnił, to jak się Q prowadzi i co o mnie mówi swoim znajomym.
...
-
Czesc, szukam pomocy. Juz na wstepie przepraszam za pewnie nieskładny tekst,
ale tak to jest gdy piszesz o strzępkach myśli i emocji ktore siedza gdzies w
Tobie.
Od dziecka bylem wychowywany "na zwyciezce". I tak tez zawsze bylo, w kazdej
ze szkol "wybijalem sie". Włąsciwie to chyba sie samo nakrecalo, moi rodzice
byli ze mnie dumni, ja zas chcialem pokazac ze potrafie jeszcze wiecej i
wiecej. Czasami kosztem relacji z rówieśnikami, mimo to nie moge powiedziec ze
nie bylem lubiany. P...
-
Witam, Nie lubie pisac na tego typu stronach, ale juz nie moge sie
powstrzymac. Jestem mezatka od 8 lat. Nawet nie wiem jak to wszystko
ujac w kilku zdaniach. Mieszkamy od dwoch lat w Anglii, ale nie w
tym rzecz, ta sprawa trwa od dluzszego czasu. Mamy dwojke dzieci.
Jak poznalam mojego meza zupelnie inaczej wyobrazalam sobie moje
dorosle zycie, mialam miec dobra prace i byc szczesliwa mezatka.
Jednak zycie ulozylo sie zupelnie inaczej. Bardzo wczesnie urodzilam
syna, mialam 19 ...
-
nie ulec słomianemu zapałowi a przede wszystkim jak zrobić żeby lenistwo nie wzięło góre?
Chodzi mi zarówno o typowe zniechęcenie, na przykład szukam czegoś co by mnie zaciekawiło, przerodziło się w pasję wiem że to wymaga pewnego wkładu energii no i przysiadam i po chwili jestem zarówno zniechęcony i znudzony jak i zwyczajnie zmęczony po całym dniu pracy i najzwyczajniej nie mam siły. No i jak zrobić żeby chciało się tą energię włożyć?
-
Witam wszystkich , mam nadzieje że ktos spotkał sie z tym co mnie dręczy non
stop, nie wiem jak to nazwać , problemy z koncentracją, uwagą czy jeszcze
inaczej, moim zdaniem problem jest złozony, jeszcze w szkole po oddaniu
kartkówki z matematyki widziałem rozwiązane przeze mnie wyniki były całe
pokreślone na czerwono i wiedziałem że jest źle i łapałem się za głowę , kto
to napisał a niestety pisałem ja, wiedziałem dokładnie jak rozwiązć to
zadanie a to co było napisane było nieste...
-
Nie wiem jak mam sobie ze soba poradzic. Jestem dobra dla wszytskich tylko
nie dla siebie. Jak to zmienic? Przez to zle wsyztskie sprawy zalatwiam, nic
mi nie wychodzi, nie umiem sie dogadac z nikim, bo zawsze jestem przegrana. A
wszytskim kieruje jedna mysl, byle tylko tej drugiej osoby nie urazic, zeby
nie zrobic jej krzywdy zlym slowem czy czynem. Zaczyna mnie to meczyc w
zyciu, a nie wiem jak sie tej mysli wyzbyc? Jak sobei z tym poradzic? Moze
macie jakies pomysly, lub strat...
-
Witajcie!
Piszę do Was licząc na to, że udzielicie mi wskazówek, jak powinnam się zachować.
Oto stan faktyczny:
Mój partner ma ze sobą problemy natury emocjonalnej. Sądzę, że powodem tych problemów jest jego przeszłość. Jego ojciec był (i jest nadal) alkoholikiem, mój partner już jako dziecko: niejedno widział, słyszał niejedno kłamstwo z ust ojca, nie raz też "oberwał" za donoszenie mamie, że tata popija po kryjomu jakieś trunki. Kiedy mój partner podrósł (miał około 20 - 21 lat) zginął ...
-
Mam szansę spotkać się z kimś, z kim fajnie pisze mi się przez internet. Wydaje się, że pasujemy do siebie, mamy podobne poglądy, zainteresowania, poczucie humoru. Jest tylko jedno ale........boję się tego spotkania. Macie jakieś sprawdzone metody na pokonanie takiego strachu?
-
zdarzylo mi sie ostatnio kilka, przykrych zdarzen.
wszystkie bliskie mi osoby sa na odleglosc skype'a.
chyba mi ich brakuje. chyba bardzo.
czyli, nikt mnie tu na miejscu nie przytuli.
widze, ze sie rozjezdzam.
tzn. codzienny plan dnia mi sie rozsypuje.
zaczynam wiecej zajmowac sie rzeczami, ktore robia takie zludzenie, jakby mnie jakos do nich zblizaly,
zamiast te wazne rzeczy, ktore trzeba robic kiedy czlowiek chce reazliowac sie w zyciu.
jak sie zebrac w calosc?
przecziez tak...
-
Postaram się opisać w skrócie sytuację: Jestesmy małżeństwem od 4
lat, nie mamy dzieci i ostatnio chyba przechodzimy trudne chwile
(związane raczej z problemami w pracy, niedopasowaniem potrzeb i
oczekiwań). Ostatnio próbujemy mimo wszystko ratować związek i było
naprawdę dobrze, ale... Wczoraj mąż zrobił mi potworną awanturę.
Okazało się, że włamał się na moje dawno nie używane konto pocztowe
i przeczytał trochę dwuznaczne wiadomości email, które się tam
znajdowały (sprzed 3 la...
-
Kompletnie nie wiem :(. Mam mętlik w głowie.
Moja Matka wrocila parę dni temu ze szpitala. Nowotwór, krojenie,
złe samopoczucie, mdłości, bóle. Oczekiwanie na wyniki (w zasadzie
wiadomo jakie będą) i życie na "bombie zegarowej". Jak była w
szpitalu to cieszyłam się, że operacja się udala i po prostu żyje.
Teraz zaczyna się dół...
Zastanawiam się czy pojechać (samotnie, tzn. bez rodziny, mieszkamy
dośc daleko od siebie) w odwiedziny. Czy jej to coś pomoże, czy na
parę dni zapomni...
-
Wypaliło się. Po kilku krótkich miesiącach zakochania przyszły długie miesiące emocjonalnej
pustki. Niestety tylko z mojej strony. Ona nadal kocha mnie do szaleństwa (w sensie
dosłownym).
Chciałem rozstać się w sposób "cywilizowany" - bez zdrad, bez robienia boków i bez szukania wyjścia awaryjnego zanim związek się zakończy. Sądziłem, że w takim przypadku najlepsze jest uczciwe postawienie sprawy - wyjaśniłem, że już jej nie kocham, że nie będzie już dla mnie tym, kim była kiedyś, że i ...
-
Witam, chciałabym się podzielić moim problemem,wiem,że niektórzy mają o wiele
poważniejsze,ale ja z powodu mojego tracę całą radość życia i studiowania.
W tym miesiącu po urlopie dziekańskim,po ciąży wróciłam na uczelnię i trafiłam
do nowej grupy. Dołączyłam się do pewnych dziewczyn na zajęciach,bo robiliśmy
projekty w grupach. Na kolejnych zajęciach jedna z nich wymyśliła sobie, że
nie chcą ze mną być w grupie i tworzą nową,bo uważają,że mam olewający
stosunek do uczelni!To chyba wszys...
-
szybko wpadam w złość wszystko mnie denerwuje boli mmnie to bo przez
moje nie radzenie sobie z nerwica cierpi moj chlopak z ktorym
mieszkam od 2 lat boje sie ze ten zwiazek tego nie wytrzyma
-
Mialem dotad raz w zyciu taka nieprzyjemna sytuacje, ze uwierzylem w wydarzenie, ktore nie mialo miejsca. Dzialo sie to, gdy mialem bardzo stresujacy moment w zyciu, polaczony z lekka depresja. Dostalem leki, ponad 1,5 roku byl spokoj i szczerze mowiac, ostatnio czuje sie bardzo dobrze (pod wzgledem samopoczucia, stabilnosci nastrojow). Dzis, zupelnym przypadkiem, uswiadomilem sobie ze nie jestem pewien, gdzie wlasciwie, kiedy i od kogo uslyszalem opinie (dosc kategoryczna) na temat pewnej os...
-
jest ich co najmniej kilka
chodzi o moje malzenstwo
To moze po kolei:
-czy malzenstwo utrzymywane tylko ze wzgledu na dzieci ma racje bytu?Zawsze
bardzo mi zalezalo,zeby moje dzieci mialy pelna,kochajaca sie rodzine,zeby w
przyszlosci wspominaly rodzinny dom,jako pelen ciepla,rodzicow jako
kochajacych sie ludzi,pelnych ciepla i wzajemnej milosci...stalo sie jednak
inaczej,nawet nie wiem kiedy oddalilismy sie z mezem od siebie,nie rozumiemy
sie zupelnie,mimo,ze rozmawiamy,nie potrafimy...
-
Moim problemem jest to, że "obrażam się" na mojego partnera o
błahostki, o zupełnie nieważne sprawy. Przestaję się do niego
odzywać, jemu jest z tego powodu bardzo przykro i dziwię się mu, że
potem jak przychodzę i przyznaję się do błęd, to on mówi tylko że
się nic nie stało (ja bym była delikatnie mówiąc wkurzona). Ostatnio
jednak zauważyłam, że moje zachowanie zaczyna go coraz bardziej
drażnić (nie dziwię się!)... Tak bardzo go kocham, jest to moja
pierwsza poważna miłość (ja ...
-
czy ktoś pomoże mi zdefinować go ?
-
Wiem ze zabrzmi to moze smiesznie ale ostatnio bardzo zaczelo mi
brakowac mezczyzny. Praktycznie nigdy nie bylam w stalym zwiazku,
mialam pare przelotnych romansow, nigdy mi jednak nie przeszkadzalo
bycie singlem. Czulam sie z tym dobrze, nigdy nie czulam ze musze z
kims byc by cieszyc sie zyciem itd. Musze tez podkreslic ze nie
chodze i nie szukam kogos na sile. Ostatnio jednak cos we mnie
peklo. Zaczelam tesknic za tym uczuciem bycia z kims, za mezczyzna,
poczuciem bezpieczens...
-
może ktoś potrafi trochę pomóc w jaki sposób mozna dotrzeć do
drugiej osoby? albo chociarz przekonać ja że nie wszyscy do okoła
chcą żle dla niej?