Forum Zdrowie Psychologia Psychologia
ZMIEŃ
      nie wiem jak

    nie wiem jak

    (148 wyników)
    • Zaufalam mezczyznie, zauroczyl mnie soba, zakochalam sie... a on sie okazal zwyklym "playerem" odkrywlam to dzieki jego stronce internetowej....gdzie sam o swoich zainteresowaniach pisze: kobiety! Wyglada ze korzysta z zycia na maksa... Nie jestesmy w zwiazku jeszcze ale jestem zdewastowana bo myslalam ze on jest inny od wszystkich..Nie wiem jak mam sobie teraz z tym poradzic
    • załamka(11)

      odgrzebałam stary wątek, w którym wpisywałam się rok temu (autor moana6 - facet bez ambicji kontra samotność) było mniej więcej tak: aniaczarna7 napisała: > Wesoło bo myślałam ze tylko ja ma tzw trutnia. Mam 34 lata niezłą pracę a mój ukochany ceni sobie bardziej wolny czas i święty spokój niż pieniądze. Do pracy nie pójdzie bo nikt mu nie będzie mówił co ma robić a na własny biznes nie ma funduszy. Miezkamy u mnie ja płacę świadczenia , on co zarobi przeznacza na swoj...
    • Mam pewien problem, tzn dla niektórych to wcale nie byłby problem...Otórz jestem z partnerem, i jest nam ze soba dobrze, a mnie bardzo zależy na tym związku. Mój mężczyzna powiedział mi ostatnio,że powinnam być bardziej twarda, zasadnicza i tajemnicza... ale ja nie wiem jak mam sie do tego wsyztkiego zabrać.... nie wiem w jaki sposoób mam to zrobić. On jest człowiekiem stanowyczym, i zawsze miał starsze kobiety... A ja nie chce go stracić, bo jesli straciłabym jego, to nie miałaby...
    • od osoby ktora nie byla w stanie odwzajemnic milosci przez 2 czy 5 lat. Wierze w calkowite i natychmiastowe poswiecenie sie drugiej osobie. Jest milosc albo jej nie ma, a nie takie podchody, dozowanie komus milosci w mikroskopijnych dawkach...Nonsens! Denerwuja mnie ludzie ktorzy nie potrafia kochac, nie sa gotowi na zwiazek, ale dla wlasnej wygody konsumuja bezwstydnie cudza milosc, nie majac zamiaru dac w zamian nic, ale tez nie pozwalaja osobie do ktorej nie odwzajemniaja mi...
    • a raczej ich brak. Witam, moj problem jest raczej nietypowy, a przynajmniej nietypowy dla "facetow", ktorzy przekroczyli juz 20-stke. Otoz nie mam zadnej kolezanki, zadnej znajomej, z ktora moglbym porozmawiac, wyjsc do kina, do pubu, brak w moim zyciu kobiet, sfery uczuciowej, ktora tworza kobieta i mezczyzna, relacji damsko-meskich, czulosci. Otwieram sie na ludzi, jednak brak obycia w stosunku do kobiet, jest dla mnie nie do przeskoczenia. Zmarnowalem wiele lat, myslac ze sobie z tym po...
    • Wiele razy miałam trudne chwile, nie potrafiłam poradzić sobie z pewnymi sprawami. Jak się coś psuło to wsystko naraz zaczynało się walić... ale wiem że nigdy NIGDY N I G D Y nie odważyłabym się na samobójstwo. CHoćbym nie wiem jak cierpiała i nie wiem jak bardzo by mi było trudno nie posunęłabym się do tego kroku... Ale teraz nauczyłam się walczyć z problemami a jeśli nie da się czegoś załatwić potrafię z tym żyć i nie przejmować się Kiedyś byłam niezwykle wrażliwa na cierpie...
    • Mam pytanie-napisze po któtce o co chodzi - może ktoś bedzie mógł mi chociaz w małym stopniu pomóc Mam 23 lata,studiuje,pracyje, od ponad 5 lat spotykam sie z chlopakiem Problem w tym iz kompletnie mu nie ufam, wiem ze zostane zdradzona predzej czy pozniej.Jestem tego pewna w 100% obserwujac to co sie dzieje. Wiem też że jezeli byłabym z jakims innym facetem i tak spotka mnie to samo. Nie zaufam zadnemu facetowi,nie chce barc ślubu bo wiem ze i tak skonczy sie rozwodem.Jak z tym zyc...
    • Dopiero dzis odwazylam sie dotknac Jego rzeczy,min komputera.Dopiero dzis odwazylam sie napisac tu te slowa .Dopiero dzis uswuadomilam sobie,ze zostalysmy same.Dopiero dzis wyrzucilam smieci,a tam puste butelki .Ale jeszcze jedna mam i z nia bede dzis rozmawiac.A jak skoncze z nia to zapytam tego co siedzi tam wyzej DLACZEGO? Dlaczego mi go zabral,po co?Juz sie wszyscy rozjechali juz przedwczoraj.Nie bylam w stanie myslec i nie chce sluchac sllow znajomych"bedzie dobrze" BO NIE B...
    • Sytuacja wygląda tak: Niedaleko mnie mieszka mój dalszy kuzyn z dziewczyną i dzieckiem.Kiedyś nie utrzymywaliśmy za bardzo kontaktu-ograniczał się on do krótkiego"cześć" i to wszystko.Ostatnio często spotykamy się na ulicy.Lubię dzieci więc rozmawiamy o ich dziecku, żartujemy itd.JEgo dziewczyny wcześniej nie znałam, ale staram siebyć dla niej miła itd. Kuzyn zawsze mnie lubiał , ja go też.Chodziliśmy kiedyś do szkoły itd.Ostatnio zauważyłam ,że jego dziewczyna dziwnie na mnie r...
    • Od 4 miesięcy biorę tabletki antykoncepcyjne. Niestety powodują one u mnie bardzo duży spadek libido, z każdym miesiącem coraz większy. Nie wiem jak powiedzieć o tym partnerowi. Mówiłam mu już wcześniej o prawdopodobieństwie takich skutków ubocznych, ale on nie bardzo w to wierzył, że mogą one tak na mnie wpłynąć. Próbowałam już kilka razy jakoś delikatnie o tym mówić, ale bardzo się boję, że on może uważać, że to jego wina. Niestety nie mogę sobie pozwolić na odstawienie pigułek.
    • czy ktoś z Was kiedykolwiek odważył się na przewrócenie wszystkiego do góry nogami, żebe wreszcie zacząć robić to co chce, żeby się realizować, żeby po prostu być szczęśliwym??? u mnie aktualnie jest tak: niby wszystko gra, mam wspaniałą rodzinę, cudownego dzieciaka, wspaniałego faceta, kochających rodziców, nieźle płatną robotę, z rzeczy materialnych - mieszkanko (co prawda w kredycie, ale wolę mówić że moje własne:), autko stare ale jeżdzące + kilka innych sprzętów w życiu pr...
    • Mam strasznie rozchwiane emocje i nie wiem jak sobie z tym poradzić bo mnie to strasznie meczy. Tzn. zawsze miałam tendencję do wpadania z dna rozpaczy na szczyty szczęścia. Ale jakoś z codziennymi sprawami sobie radze. Ale od jakiegoś czasu jestem w związku i z tym sobie już zupełnie nie radze. Moje samopoczucie i radośc życia zaczęła zależec od tego czy on: zadzwoni, nie zadzwoni, wyśle smsa, nie wyśle, spotkamy się, nie spotkamy się, powie coś miłego, nie powie albo powie nie to co o...
    • Młodość ma w sobie wiele energii, jednak większość sierot nie wie jak radzic sobie z nimi... mamy przykład na forum. Nikt nie odpowiada Wam na te próby manifestacji problemów z socjalizacją w społeczeństwie, gdyż zrozumienie jest poza waszym zasięgiem. Jednak wierzę iz z czasem zrozumiecie, że bycie bękartem nawet na forum nie zwalnia was od myślenia. Jak na razie, nie tyle nudzicie, co męczycie ludzi swą banalnością. Wasze teksy są tak nam potrzebne jak golębie miastu
    • Znalazłam taki list do mojego mężą od jego koleżanki, z którą spotykał się potajemnie przede mną od kilku miesięcy.:R.to nie tak :(( wcale nie o to chodzi zeby kogos na seks lapac ... sam wiesz, ze to akurat w tej "naszej" sytuacji nie jest najwazniejsze .. chodzi o kwestie zaufania i szacunku to tej drugiej osoby. A tego akurat u mnie zabraklo :( Nie wiem czy to kiedys da sie poukladac ... pozyjemy .. zobaczymy. Skoro tak mysle to chyba jeszcze mi sie chce (zobaczymy jak dlugo)...
    • POMOCY!(6)

      Drodzy psychologowie (najlepiej dyplomowani) - proszę o poradę. Zakochałem się w dziewczynie swojego chłopaka, którego ona bardzo kocha. Co robić, jak znowu zaakceptować siebie? Najgorsze jest jednak to że planowaliśmy wspólny wakacyjny wyjazd z (postawionymi) namiotami. Nie wiem jak wyznać jej swoje uczucie i przy tym nie stracić faceta, boje się że sytuacja może wymknąć się spod kontroli. Pytam wiec ponownie - co robic?
    • jak być(13)

      sobą, nie grać roli, która męczy hm... jak być ze soba, nie dla innych być, lub grać Szekspir i niestrawość
    • od kilku dni dzwonią do mnie dawno zapomniani znajomi,koledzy sprzed 20 lat i przypominają dawne zdarzenia,przychodzą i pokazują dawne wspólne zdjęcia. Nie wiem czego ode mnie oczekują,odnowienia znajomości,nie wiem jak im to po wiedzieć,że nie chcę utrzymywać z nimi tak bliskich kontaków towarzyskich,po nieważ trudno jest bazować na ich wspomnieniach,których ja nie pamiętam i tym bardziej nie żyję nimi,ponieważ zajmuję się bieżącymi sprawami,ktore nie są wspólne i nie mogą tworz...
    • Byłam w zeszły piątek u psychologa i zostałam rozpoznana jako Dorosłe dziecko z rodziny dysfunkcyjnej. Wiedziałam, ze mam problemy z akceptacją samej siebie, poczuciem własnej wartości i że obsesyjnie boję się zostac sama (bez partnera), ale ta wiadomość mnie powaliła. Czuję, że nikt mi nie może pomóc. Zostałam skierowana na terapię grupową. Cieszę się z Tego. Dostaję wieczonami ataków nerwów i nie ciężko mi się oddycha. Jak sobie poradzić? Wiem, ze to przejdzie, ale jak?
    Pełna wersja