-
Kilka dni temu podczas kolonoskopii okazało się, ze mam znaczne zwężenie jelita grubego na pewnym odcinku. Po badaniu lekarz powiedział mi wprost, ze jest źle i że wg. Niego to zmiana nowotworowa, ale oczywiście trzeba poczekać na wyniki histopatologii, które będą w przyszłym tygodniu. Myślę, że badanie potwierdzi rozpoznanie lekarza, ale przeraża mnie coś innego – moje zachowanie od kilku dni. Nie poznaję samej siebie. To ja trzymałam wszystko w kupie kiedy urodził się mój młodszy syn ...
-
Co byście wybrały jako samochód rodziny???
-
Mam problem, który sama sobie stworzyłam i nie wiem jak go rozwiązać. Rozmawiałam z sąsiadką mieszkającą niedaleko mojej mamy i co jakiś czas w moją stronę leciało "pani" "bo pani mama" i co jakiś czas w moją stronę "pani". W końcu powiedziałam aby mówiła mi po imieniu, nie ukrywam dziwnie się czułam z tą "panią". Miałam na uwadze "ty" tylko w moją stronę. Ona na to, że trochę starsza jest ode mnie ale jej to nie przeszkadza. Nie wiem dokładnie ale nie dzieli nas więcej niż 5 lat. Jesteśmy po...
-
W zasadzie niezły tekst, tyle tylko że większość moich stresów jako mamy malucha (2 lata) nie wynika z obaw o moje zachowania czy o rozwój malucha (rozwija się jak należy, czasem z czymś spóźnia czasem coś przeciąga ale się rozwija), ale z reakcji (a w zasadzie ich braku) tatusia/męża. Wpienia mnie to że ja przewiduję co się stanie za chwilę i raguję (w miarę możliwości i potrzeb) a on myśli co trzeba było zrobić chwilę po tym jak się stało!!! To mnie spala. Ale cóż, będę głęboko oddychać i ż...
-
Dostałam zaproszenie na ślub i wesele do koleżanki. Nie spodziewałam się, bo
nie jesteśmy w jakiś bardzo bliskich stosunkach, z drugiej strony ostatnimi
czasy miałam możliwość kilka razy pomóc jej w ważnych sprawach, więc myślę, że
czuła się zobowiązana...
Zaprosiła mnie ustnie wręczając zaproszenie, przy czym zaznaczyła że prosi o
deklarację, bo sala itp. W pierwszej chwili radośnie się zgodziłam, teraz mam
problem.
jestem w trakcie rozwodu, nie pracuję - niepełnosprawne dziecko na wy...
-
Jestesmy malzenstwem od 2 lat, mamy prawie 2,5 letnia coreczke. Maz pracuje,
ja pracuje i studiuje. Od jakiegos czasu mamy kryzys w zwiazku tzn. mam
wrazenie ze zwiazek jako taki dla niego nie istnieje. Wszystko inne jest
wazniejsze, a ja bym po prostu chciala zeby mnie od czasu do czasu przytulil,
ale on chce tylko pieszczot jesli ma nadzieje na seks :-(.
Na rozmowy zazwyczaj nie ma czasu bo zawsze jest cos wazniejszego. Ja po
prostu tego nie "trawie" i to tak mi doskwiera, ze czasami ...
-
Czy któraś emama próbowałam reklamować zagubioną przesyłkę poleconą i z jakim skutkiem ? 2 sierpnia wysłałam poleconym ważny dokument, do tej pory nie dotarł, odległość około 500 km. Niestety zagubienie tego dokumentu oznacza dla mnie stratę 400 - 500 zł. Wiem że list nie dotarł na pocztę docelową niestety w moim mieście za cholerę nie dowiem się czy i kiedy ten list w ogóle wyszedł. Jedynie mogę złożyć reklamację pisemną, obawiam się jednak czy efektem nie będzie zwrócenie 5 zł i pismo z prz...
-
Poprosiłam męża by wracając z córką od lekarza wstąpił do sklepu z art.
dziecięcymi i kupił nosidło. Wstąpił a i owszem, kupił i przyjechał do domu.
wyrzucał ( i tu już się nie powstrzymam) baran kwadratowy potwierdzenie
zapłaty kartą za owe nosidło, zerknęłam i coś za dużo jedynek było w kwocie do
zapłaty, przyjrzałam się a idiota potwierdził 1115 zł za to cholerne nosidło.
jakim idiotą trzeba być żeby nie patrzeć jaka kwota jest wbita na terminalu. a
prosiłam kretyna żeby nie płacił o...
-
jestem chyba juz wypaloną męzatka;-(
Nigdy nie przypuszczałam, ze kiedys powiem to mojemu mezowi ze
niestety ale chyba poszukam sobie kogos innego. Dusze sie w tym
wszystkim.
W moim domu kobiety, tzn, mama i ja byly szanowane przez mojego
ojca. W pelni tego znaczenia.Tata dbal o mame, kupowal kwiaty bez
okazji, bo wiedzial ze mama to lubi(i tylko takie jak lubi) od czasu
do czasu robil niespodzianki.Jak ja mialam urodziny, to ojciec
zawsze kupowal kwiatka dla mojej mamy, w rama...
-
Przeczytałam posty na temat naciągaczki Martóchy i tak mnie jakoś tchnęło...
Ja nie mam na tyle odwagi,zeby prosić o pomoc finansową czy też rzeczową, a w trudnej sytuacji jesteśmy ofszem.
Na razie jeszcze dostaję pensję bo jestem na urlopie wypoczynkowym ale to się skończy 10 czerwca i wtedy biada nam biada.
Nie chcę zostawić Krzysia i iść do pracy - choćbym miała głodem przymierać nie pójdę i juz! Straciłam dzieciństwo Kubusia i teraz za to płacę , nie chcę więc tego błędu powtórzyć i ide...
-
Dziewczyny mam problem. Kiedyś spotykałam się z jednym facetem. Trochę to
twało. Bardzo go kochałam a on mnie. Potem rozstaliśmy się. To była moja
decyzja, ale on specjalnie nie protestował. To rozstanie dużo mnie
kosztowało, długo leczyłam się po tym związku. Po jakimś czasie on znowu
pojawił się w moim życiu. I po mału zaczął dawać do zrozumienia, że chciałby
zeby to co było kiedyś wróciło. Nie przestał mnie kochać i bardzo żałuje tego
że pozwolił mi wtedy odejść. Wszystko piękn...
-
Dwa i pół roku temu zdecydowaliśmy się na zakup mieszkania w okolicy miasta,
gdzie mój mąż pracuje, ja studiuję (obecnie już kończę), córeczka chodzi do
przedszkola. Byliśmy umęczeni wynajmowaniem coraz to nowych mieszkań,
marzyliśmy o własnym i kiedy pojawiła się okazja skwapliwie z niej
skorzystaliśmy. Okazało się, że ta decyzja nie była zbyt dobrze przemyślana:
strasznie się zadłużyliśmy i do dziś nie wyszliśmy na prostą. Poza tym
lokalizacja i otoczenie również nie bardzo nam ...
-
moja corcia jest z 30 grudnia... ale se wybrala... bylam pewna ze posle ja od
wrzesnia do przedszkola majac 2 lata i 8 miesiecy ale w czerwcu urodze
dzidziusia i nie wiem czy choroby starszej nie zagroza dzidziusiowi co o tym
myslicie czy karmienie piersia w 100% uchroni ja od tych grozniejszych chorob
na ktore dopiero bedzie szczepiona ??? zreszta nawet katarek u takiego
malenstwa to katorga i nierzadko antybiotyk co mam zrobic poslac ja do tego
przedszkola czy lepiej zeby ze mna...
-
Kilkadziesiat minut temu dowiedziałam sie strasznej rzeczy...ktoś mi
bliski z rodziny,brał udział w morderstwie....głupia zakochana,nic
jej nie usprawiedliwia.Nie ma oficjalnych zarzutów,tylko
podejzenia,ale dość mocne i powazne...Kiedyś sie zsstanawiałam ,jak
bym zareagowała,gdybym sie dowiedziała ze moje dziecko zabiło...czy
nadal bym je kochała...wtedy myslałam ze w
życiu,znienawidziłabym.Widze co przeżywa jej matka,trudno mi ja
pocieszyc ,nie wiem jak....sama jestem w głupie...
-
nie wiem jaki tytul ale ten chyba najbardziej adekwatny.
Od jakiegos czasu dreczy mnie wlasnie tak tesknota za minionymi
czasami za mlodoscia, dziecinstwem, miejscami i osobami.
Moze to troche "wina" nk gdzie odnalazlam osoby dawno niewidziane ,
ktore kiedys byly mi bliskie a teraz tylko sa wspomnieniem.W sumie
troche nawet zaluje ,ze gdzies tamto moje zycie zostalo a to
dzisiejsze jest zupelnie inne. Nie lepsze nie gorsze ale z moja
przeszloscia ma niewiele wspolnego ani to samo ...
-
Właśnie dostałam telefon-zostałam zaproszona na rozmowę w sprawie
pracy.
Rozchodzi się o stanowisko doradcy ds.uzyskiwania funduszy
unijnych.Nie bardzo wiem,z której strony "to ugryźć".Pan wie,że nie
mam doświadczenia "od tego jest szkolenie"-to jego słowa.Jednak
chciałabym jakoś się przygotować.Znacie może jakąś stronę www na
której znajdę coś co mi sie przyda?
I ogólnie-może ktoś pracuje jako taki doradca i wie z czym to sie
je?:)
-
no własnie tak jak teraz, nie umiem o tym mowić ale mam ochote wiec sie wam
wyżale, nie miałam fajnego dziecinstwa, rodzice kłócili sie, wyzwiska czasami
bicie między sobą tzn. ojciec matke, szybko wybyłam z domu, nie miałam nawet
18 lat, odwiedzam ich sporadycznie, mieszkamy jakies 40 km od siebie,
nienawidziłam zwłaszcza ojca - dalej nienawidze, matkę no coż róznie bywało,
teraz troche tłumacze jej zachowanie - wydaje mi sie ze depresja + niemoc
zrobienia czegoś ze swoim zyciem, choci...
-
Może pasowałoby Dzieciątko i bestia.
Oglądnęłam w tvn w Uwadze reportaż o nianiach.Jestem w szoku.
Jak można być taką głupią szmaciarą i tak traktować niewinne dzieci.
Boże co się dzieje jak można rzucać dzieckie,walić nim o podłogę :(((((,kopać
i szarpać,katować.
Dziewczyny nie pojmuję tego.Błagam pocieszcie mnie że Wasze nianie są inne,że
są normalni ludzie wokół nas.Ja siedzę z synkiem w domu,często brakuje mi
nerwów i siły ale nigy nie pomyślałam że można być tak okrutnym dla
...
-
Słuchajcie, mam koleżankę, lubiłam ją, nadal własciwie lubię, ale
ona dziwnie się zachowuje, tzn. od kiedy urodził jej sie synek (
jest młodszy od Antosia o 4 mce ) ona uważa, że jako '
przyjaciółka ' powinnam jej dawać rzeczy po Antosiu, bo / cytuje / '
ty masz tyle ksy, że i tak kupisz sobie nowe dla następnego, a mnie
sie nie przelewa i mozesz przecież mi dać te ciuszki, po co ci
używane potem '. Ona nie spytała mnie, czy taka ewentualność wchodzi
w gre, tylko od razy chce do...
-
nie moge... po prostu nie daje rady... moja koleżanka zaszła w ciąże , nie
chce dziecka , jest zdecydowana... nie ma stałego partnera itd
na jej miejscu - myśle że też bym sie zdecydowała żeby usunąć ciąże...
argmenty typu - niech urodzi i odda do adpocji - nie wchodza w gre... do mnie
samej tez nie przemawiają z wielu względów...
ale przejde do sedna - koleżanka poprosiła mnie o pomoc - i ja powiedziałam
że pomoge... nie moge jej zostawić z tym samej... to bliska mi osoba...
ale to...