Forum eDziecko eRodzice Samodzielna mama
ZMIEŃ
      nie wiem jak

    nie wiem jak

    (57 wyników)
    • Rozpada mi się cała rodzina, a ja jestem w samym środku i nie mam szansy na uwolnienie się od męża, od matki i od kłopotów. Zacznę od mojej mamy... Nie mieszka z nami na stałe, ale przyjeżdża często. Chcę, aby moje dzieci miały babcię. Boże - to przecież moja matka. Problem tkwi w tym, że przyczyniła się pośrednio do śmierci mojego dziecka przed 5 laty. Oczywiście, że tego nie chciała, ale tak wyszło. Wiem, że to straszne, co piszę, ale to prawda. Przebaczyłam jej, ale jak widać...
    • Czesc, oto moje pytania czy jest ustalone minimum alimentow na dziecko (1rok), czy sad ustalajac wysokosc alimentow wezmie pod uwage ze eks partner (bez slubu) ma 3 nieruchomosci i inne dobra, zawiesil na pol roku dzialanosc gospodarcza. A dzisiaj zabral mnie i dziecko na spacer do salonu samochodowego zeby pochwalic sie ze wlasnie kupil (na moich oczach)sobie nowe auto za 80 000zł. A dla mnie i dziecka odda swoje 5 letnie auto.Zeby bylo ciekawiej zamiast 500zł dobrowolnych alim...
    • z tym smutkiem,z kolejnym rozstaniem i zapowiada się,że to już na dobre,bo się poddał,powiedział,że nie ma już woli walki o nas,i nie wierzy że się uda...zostałam sama z córeczką,pusto,cicho i smutno, nie umiem sie wziąć w garśc na dłużej niż 1 dzień,potem znowu mnie dopada przerażający smutek i żal,ściskanie w sercu...i na nic myśli,że żyję teraz dla dziecka, bo mi tez się coś od życia należy...a nie wieczny smutek;( nie spotykam się ze znajomymi, nie mogę przebywac wśród ludzi.....
    • Witam, nie bardzo mam się komu wyżalić, a mam cholernego doła. Niby jest super, nie mam na co narzekać. I nie chcę narzekać… tylko sił mi brak. Tak zwyczajnie jestem wypruta. Czuje się beznadziejnie, mam wyrzuty sumienia! Rozterki mieć czy być przestają być aktualne przy zderzeniu z rzeczywistością. Zgodnie z teorią Maslowa by być wpierw trzeba mieć. Ciąży mi to jednoosobowe poczucie odpowiedzialności za wychowanie młodej, za utrzymanie domu….no właśnie domu. Mam dz...
    • napiszcie prosze do kogo moge sie w tych sprawach zwrocic... moja sytuacja w skrocie wyglada tak: mieszkam z ojcem mego dziecka w domu mojej babci...(rowniez z babcia) ciagle sa tylko klotnie itp. "nas" juz od daaawna nie ma... on nie chce wyprowadzic sie z domu,bo jak twierdzi mieszka tu jego dziecko... powiedzial ze jak zloze wniosek o alimenty,wtedy sie wyprowadzi...tylko jak nie wiem jak to zrobic...gdzie sie zwrocic... jak napisac wniosek o alimenty? bylam w OS i tam mila pani pow...
    • Witam, Trzymam się już prawie 5 miesięcy, kiedy to wyprowadziłam się z synkiem od teściów, a mąż nie poszedł ze mną... i cały ten czas On ciągle się zastanawia, czy chce być z nami (czy z rodzicami - chyba).Wynajęłam mieszkanie w Warszawie, tam też mam pracę, synka zapisałam do żłobka i niby sobie poradziłam, ale nie mogę zrozumieć jak ktoś kto żył ze mną 4 lata i ma 2,5 letniego synka może się zastanawiać nad tym czy chce mieszkać z nami.Taka durnota mnie przeraża, ale chyba zob...
    • Witajcie, za parę tygodni mam nadzieję zostac mamą - samotną mamą. Ze względu na nowotwór i konieczność resekcji przydatków musiałam podjać w zeszłym roku decyzję "teraz albo nigdy". Zdecydowałam się na dziecko, pomimo tego, że mam 31 lat i żyję samotnie od dwóch. Ponieważ także ze względów medycznych jedyną szansą było in vitro to nie kombinowałam z "dawcą z internetu" (nie było na to czasu, choć ofertę zamiesciłam i odzew był ogromny) a zdecydowałam się na nasienie anonimoweg...
    • Witam wszystkich.Mam dwójke malutkich dzieci w wieku trzech lat i roczku których kocham ponadżycie i męża który mnie zdradza i nic sobie z tego nie robi, ja mimo wszystko go jeszcze bardzo kocham i chciłabym stworzyc normalna rodzine dla dzieciaczków ale jemu podoba sie tak jak jest czyli:wychodzenie codziennie po uśpieniu dzieci i wracanie w nocy,kłamstwa brak czułości zrozumienia.Ja wiem że po urodzeniu dzieci bardzo sie zmieniłam moze nawet po urodzeniu pierwszego syna go tri...
    • Witam. jestem w 11tygodniu ciazy "planowanej" dlaczego tak to ujelam? Poniewaz moj mezczyzna zawsze bardzo chcial mniec dziecko,ale od kiedy wie,ze jestem w ciazy to wiele sie zmienilo.. Czesto sie klocimy,zrobil sie wybuchowy,nerwowy. Czuje sie strasznie samotnam,mam mieszane mysli.. Jestem mloda kobieta,ale silna i potrafiaca wiele,ale teraz jak jestem w ciazy i widze jak zwiazek upada czuje sie tak bezsilnna.. Pragne aby moje dziecko mialo normalny dom w ktorym bedzie w...
    • Niedługo czeka mnie komunia starszego syna. Ze względów finansowych przyjęcie musi być w domku. Z tatą syna jesteśmy po rozwodzie, ja mam męża i małe dzieciątko on mieszka ze swoją kobietą. Mały chodzi do niego raz dwa razy w tygodniu. Wymyśliłam że mały mógłby być po uroczystości u nas a potem iść do ojca, no ale co potem z naszymi gośćmi? Zaprosić ich czy jego do domu trochę mi się nie uśmiecha bo będzie tak że znowu wszystko spadnie na moją głowę a oni przyjdą na gotowe. Poza tym być morze...
    • samotna(4)

      Moj facet uznał dziecko,ono ma jego nazwisko, facet żyje, nie ma zasadzonych alimetow. Czy w takim wypadku przysluguje mi zasilek za 'samotne macierzyństwo''? Nie knotkatuje sie z dzieckiem.. i nie łoży na jego utrzymanie
    • Nie wiedziałam gdzie dokładnie umieścić tego posta, ale chyba tu też może być:) Ja i córcia (4,5) meiszkamy z moim narzeczonym. Jest wspaniały i dla mnie i dla mojej Córeczki -traktuje Ją jak swoje dziecko.. Ale nie w tym sęk:) Razem wychodzimy z małą na place zabaw, jeździmy na wycieczki itp.. Często jest tak, że osoba, która nas nei zna zwraca się do Córki: - A może tatuś ci pomoże... Itp. itd..... Zastanawiam się jak On się musi czuć.. Czasami mełej przejdzie to koło uszu a c...
    • Jestem niecale 2 tygodnie po rozprawie, jeszcze wyrok prawomocny nie jest a juz sie mnoza problemy. Kontakty z dziecmi nie zostaly uregulowane bo bylismy zgodni ale - juz jest kłopot bo dzieci chorują. Co sie robi w takiej sytuacji? Ja tlumacze, ze są słabe, nie jedzą, wczoraj wymiotowały a on ze mu organiczam kontakty. Ręce opadają. Co mam robic? Jak sie zachowac w takiej sytuacji? Juz widze ze o wspolprace bedzie trudno, on sie tymi dziecmi popisuje przed nową Panią, w zyciu ...
    • rozchorowała mi sie córa:(
    • hej .. mam problem dzisiaj mam sprawe o ustalenie rodziny zastepczej dla moich synow tescie mi zalozyli ..maz mi umarl i jego rodzina chce mi odebrac dzieci ..twierdzą ze to moja wina ze meza nie ma mszczą sie na mnie co robic ??
    • po raz kolejny sie rozchodzimy,tym razem mam go po dziurki w nosie...to co się stalo z tym czlowiekiem to dla mnie szok. stal się tak kompletnie nieodpowiedzialny,nawet wobec dziecka,ze wszelkie moje mysli o dawaniu mu szansy rozplynely się. bo po co mam wybaczac czlowiekowi,ktory zaniedbuje zdrowie dziecka?nie idzie z nim do lekarza mimo przeciągającej sie choroby. sam chory tez nie idzie... po tylu latach stwierdzam,ze nie warto walczyc o ten związek.nie dosc ze od 10m-cy ma in...
    • Jak sie teraz przedstawia sprawa z funduszem alimentacyjnym Czy któraś z Pan sie orientuje gdzie to sie teraz załatwia co i jak
    • Wiem, że każdej z Was jest ciężko i nie jestem jedyna...ale ja już nie daje rady.... Zaraz pewnie posytpią się opdowiedzi typu "weź sie w garść" albo "poszukaj sobie pomocy" itp:( Nie wiem czy ta pogoda mnie tak dołuje czy jak... Ostatnie 2 dni dostawałam przykre telefoniczne wiadomości, smutne dla mnie a dla tych osób szczęśliwe. Nawet nie umiem się cieszyć ze szczęscia tych osób... Czy Wy też tak miałyście na poczatku?? Ja mam za 2 mies sprawę rozwodową i nie wiem jak to będzi...
    • Witam, podpowiedzcie mi co czy muszę wysyłać drugi raz pozew o alimenty ale tym razem juz do sądu okregowego, poniewaz umozyli mi sprawe o alimenty bo sprawa rozwodowa jest w toku ( tzn na etapie ze mąż złozył pozew a ja odpisałam i dalej cisza)Martwię sie bo w odpowiedzi na pozew napisałam ze sprawa o alimenty jest w toku itd..sędzia dzisiaj mi powiedział ze w trakcie rozwodu zostanie rozwiazana sprawa alimentów,opieki rozwodu i mieszkania, w którym ja obecnie mieszkam (spółdzielcze). Jetsem...
    • czesc, rozwodze sie, mieszkamy z corka, wyprowadzilam sie w zeszlym roku. mala ma 5 lat skonczone, bardzo wrazliwe, inteligentne dziecko, przezyla bardzo nasze rozstanie. rozmawialam z nia na ten temat ale.... bardzo to przezywa, teskni za ojcem. ten sukin..... rzadko ja odwiedza, pomimo ze mieszka 200 m (tak tak dokladnie tyle, nie km tylko m przy tej samej ulicy) i mala chyba czuje sie przez niego odrzucona, zagubiona w tym wszystkim. odwiedza ja 2 razy w tyg, raz od pon do pi...
    Pełna wersja