-
dlaczego boli mimo zastrzyku juz nie wiem co mam ze soba robic ból
nie mija...
-
....czuje,że...
Jeśli można to prosze tylko o modlitwe.
-
Czy jadacie melase? A jesli tak, to z czym? Mam taka mala ksiazeczke o
odzywianiu zgodnie ze swoja grupa krwi, duzo ciekawostek sprawdza sie w moim
przyapdku. No i wyczytalam tam, ze melasa podobno bardzo mi sluzy (mam grupe
krwi A). Nigdy jej jednak jeszcze nie jadlam i nie bardzo wiem, do czego
mialabym jej uzywac. Jadam czasem syrop daktylowy, czy melasa smakuje
podobnie?
-
Dawno temu się tym interesowałam. Ostatecznie nie spróbowałam nigdy żadnego
środka odurzającego, ale problem dręczy mnie filozoficznie.
Napisał już ktoś w innym wątku - "Wolność czy Bezpieczeństwo?". Ja zapytam
inaczej - bezpieczeństwo i ponoć niemoralność narażania się czy prawo do
poszukiwania?
Nie zrozumcie mnie źle. Nie twierdzę, że do czegokolwiek się dotrze. Nie
twierdzę, że w ogóle jakakolwiek gwarancja rowianie mgły dla człowieka
istnieje. Nie odwołuję się do jakichś własn...
-
Owszem, marzę o tym. Wynieść się na wieś. Może
jeszcze nie teraz. Jeszcze nie stać mnie na terenowy
samochód i dojazdy do miasta (potrzebuję delikatnej
zmienności, kołysania się, również pójścia do teatru,
kina, korzystania z "kultury").
Dziś wiem tyle: manię/depresję mam w mieście. Wyciszam
się na wsi. Nagle mam duży obszar dla siebie i własnych
myśli. Przestaję gadać. Szlag trafia słowotok. Świeże
powietrze wypełnia płuca do ostatniego pechęrzyka
i z wrażenia..milczę.
Na wsi ...
-
Cholera wie co się stało. Jakaś żyłka w mózgu, czy serce alkoholowe nie
wytrzymało. Podczas "uniesienia" z Joasią, coś we mnie pękło, i pognałem
przed siebie, słynnym już tunelem, w stronę światełka. Światełko jak
światełko, białe i silne. Malutkie było, a ja gnałem jak oszalały. Szybciej
niż Polonezem Siwego. Nie wiem ile czasu minęło, gdy światełko zaczęło się
powiększać, a gdy było już rozpoznawalne okazało się że to wielki neon z
napisem ROZDZIELNIA nr2 EUROPA. W owej rozdziel...
-
i nikt mnie nie pozna ,++++++++++
:)
-
nie wiem co o mnie pomyślicie ale czuje sie jak w potrzasku mieszkając ze
starymi rodzicami. Codziennie dochodzi do małych spięć na punkcie utrzymania
czystości w mieszkaniu, kupna nawet jednej nowej rzeczy. Wiem, że czas sie
usamodzielnić, kończę studia, szukam dorywczej pracy (narazie bezskutecznie).
Cholera ja już tego dłużej nie wytrzymam, traktują mnie jak małe dziecko,
zaczynam sie ograniczać nawet z kupieniem sobie nawet najpotrzebniejszych
rzeczy. Może ktoś ma lub miał ten...
-
Jak tutaj sobie czytam o Waszy problemach, jazdach, to normalnie czuje sie
okazem zdrowia. A przeciez tez mam depresje, tyle ze moje objawy sa o niebo
slabsze od Waszych. A moze sobie wmawiam, ze mam depresje. Mimo mysli
samobojszych czasami.
Niutka