Pracuję w systemie dwuzmianowym według harmonogramu, który co miesiąc układa
kierowniczka. Na ogół miałam jedną lub dwie popołudniówki w tygodniu (tak jak
i inne koleżanki z mojego działu). Co mam zrobić, kiedy okazało się, że w
listopadzie ja, jako jedyna z działu, mam mieć same popołudniówki? Czy ktoś
wie, jakich argumentów mam użyć? W Kodeksie pracy nie znalazłam precyzyjnego
zapisu na ten temat, jak i w Regulaminie zakładu pracy. W zakresie obowiązków
mam pracę na dwie zmiany.