-
Ot - kawał łobuza i naciągacza.
-
Witam,
jestem właśnie w trakcie odgracania mieszkania i pojawił się problem- mam trochę książek, niezniszczonych, w bardzo dobrym stanie, z którymi nie mam co zrobić. Są to jakieś albumy, ilustrowane encyklopedie, wybory z Rider's Digest, angileskie. Biblioteka ich nie będzie chciała, a wyrzucać szkoda.
Orientujecie się czy mogę je oddać jakiejś instytucji w Białymstoku lub okolicach? Z kim się kontaktować?
Pozdraiwiam
-
czy wójt szantazuje Ministerstwo na zasadzie albo Siemianówka albo Bialowieża?
i co to za "eksperci" wynajeci i oplaceni przez wojta by udowodnic to czego on sobie życzy :)
a jesli zalew szkodzi np. Puszczy, zatruwa Narew, zostanie zlikwidowany czyli przywrócony stan naturalny?
-
Dzisiaj jak wracalem do domu samochodem na osiedlu widzialem grupke tak zwanych "ćpunów osiedlowych" kiedy koło nich przejezdzalem zauwazyłem ,że zrobili dla mnie i dla samochodu zdjęcie 2 razy. Wiem kim oni są i co mogę z tym fantem zrobić ? Gdzie takie coś zgłosić i jak to udowodnić?
Nie pozwalam ,zeby ot ktoś taki robił mi zdjęcia bez mojej zgody i wiedzy.
A może po prostu iśc w parę osob i z nimi po męsku porozmawiać ?
-
Ja mam pomysł. Spółdzielnie mieszkaniowe narzekają, że nie mają
pieniędzy. To nich uchwalą jakieś rozporządzenie o zakazie
rozrzucania ulotek na klatkach schodowych i niech z pełną
surowością ściągają kary pieniężne od rozporzędzeniołamców. Zakaz
nalepiania reklam na przystankach wprowadziła kiedys ZOKM. Nie
wiem czy są sciągane kary pieniężne, ale przynajmniej jest
podstawa prawna do walczenia z papierowymi spamerami.