-
Przybywajcie!
początek jak zawsze o godz. 15.00
-
zapraszam moich przyjaciół
-
lepiej niech nie zapewniają bo zaraz się zapełnią wanny ... przykłady
ostatnich dni wskazują, że zaklinanie rzeczywistości to domena naszych
milusińskich urzędniczków (wszelkich szczebli). jak się rypnie - winna
natura. jak się uda - przecież mówiliśmy, że kontrolujemy sytuację ...
-
na woli ??
-
I nie jest to tylko mojsa odosobniona obserwacja, o tłumach przed konfesjonałami już nie wspomnę.
-
nikogo niet na forum ???
-
Czy bolała was wczoraj głowa?
Mnie bardzo i ciekawa jestem, czy "coś się działo w eterze", czy to tylko
moje nerwice.
Pozdrawiam
-
Wstań, a będziesz podniesiony :)
-
-
ale o co chodzi??
-
mial zadzwonic jak sie wyspi (bo po wieczorze kawalerskim) caly dzien zlecial
a tu nic, zadnego smsa, zadnego tel, nie przyjechal, juz mnie to denerwuje.
napisalam smsa ciekawe czy odp.
-
Ostatnio cierpię na totalną bezsenność, więc zacznę ten - mam nadzieję -
piękny i miły dla wszystkich przyszłych i doszłych już mamuś dzionek. :-))
-
Z informacji wynika, że fala jest dużo niższa ziż w maju. To dobrze.
-
Czy u was w domu kultywuje się zwyczaj , że w niedzielę ma być obowiązkowo rosół?:D
Na drugie najlepiej mięso, ziemniaki , surówka?
Otóż, u mojej byłej teściowej zestaw wyżej - obowiązkowo w każdą niedzielę, na drugie królowała kura, udka, piersi, schab.
Ale u moich rodziców jest to samo, nie ma niedzieli bez rosołu i drugiego jak wyżej.
A co u mnie ?
Zauważyłam, ze odkąd się rozwiodłam kult niedzielnego obiadku u mnie w domu odszedł w odstawkę. W niedzielę jest to co w zwykły dzień,...