Dopiero dzis mówi się, że nim padły strzały na Westerplatte bomby zapalające
spadły na Wieluń. U mnie w rodzinie ten dzień, to dzień wspomnienia początku
tragedii.
Dla mojej rodziny wrzesień Roku Pańskiego 1939 był początkiem końca.
Rok wcześniej zmarła prababka Maria Konstancja, a jej mąż po którym mam imię
powiedział - tylko jeszcze wojny nam potrzeba. Długo nie trzeba było czekać.
Moi przodkowie byli ponadprzeciętnie majętni. W archiwum rodziny jest zdjęcie
całego rodu zrobione podc...