-
Ja piszę też w sprawie ząbków,a mianowicie jak to było z waszymi
ząbalkami.Ja się bardzo martwię bo mojej Ewce podczas operacji
zszycia podniebienia i wargi usunięto jakiś" niepotrzebny"jak się
wyraził dr.Piwowar ząbek.Wyrósł on gdzieś za kością przysieczną tak
że nie tam gdzie powinien.Teraz zachodzę w głowę jak to będzie z
resztą.Dodam ,że mała ma teraz 7,5 miesiąca,gryzie,ślini się ,ale po
zebach ani widu, ani słychu....No wię ktoś miał ten sam problem
-
Witam jestem tutaj nowa i weszłam na to forum przypadkowo. Jestem mamą 13
letniego chłopca BOgusia. Mój syn urodził się z rozszczepem wargi i wyrostka
zębodołowego. Znam ból każdego z Was, kiedy się rodzi takie dziecko . Wiem bo
sama tego wszystkiego doświadczyłam . Mieszkałam w małej miejscowości , gdzie
mój syn okazał się ewelementem na skalę światową. Nikt mi nie pomógł ani
udzielał wskazówek . Było mi cięzko ale dałam sobie radę . Z racji tego
ukończyłam studia podyplomowe z logoped...
-
witajcie.
zwracam się do was z ogromną prośbą , mój synek(obustronny rozszczep
wszystkiego)w marcu będzie mial zabieg w związku z tym poszukujemy
usztywniaczy może ktoś ma niepotrzebne z góry bardzo
dziękujemy.ewentualny kontakt to aga3107@vp.pl
-
Kubuś ma 18 m-cy i podśluzówkowy rozszczep podniebienia.Wkrótce bedzie miał
zabieg w W-wie na Koziej,zrezygnowaliśmy z Polanicy kilka dni temu.Czytałam
już niezbednik dot.ubranek i butelek,ale co z jedzeniem -jesli w ogóle będzie
chciał jeść.Jest on już za duzy na słoiki,zresztą ich nie cierpi.Czy jest tam
możliwość wparzenia butelek,czy trzeba zabrać sterylizator?Pielęgniarka
powiedziała mi,że dziecko po zabiegu je papki,ale gdzie mam je zrobić?Jestem
z Wrocławia,więc nie mam moż...
-
witam!! potrzebujmy uszywniaczy na 15 listoada - operacja na
koziej...moze ktorawiamras ma do odstapienia czy odkupienia...i nie
bedziemy musialy meczyc z Julka dziadka by nam szyl...a to jedyna
osoba ktora moglaby to zrobic....z gory dziekuje...kontakt na
gazetowego pozdrawiam
-
Witam co sądzicie o usztywniaczach? czy są one naprawde potrzebne? W
Irlandii dłonie dziecka są obwiązywane bandażem tak aby dłoń dziecka
nie zmieściła sie do buzi ale paluszki są caly czas skrępowane
dlatego moze usztywniacze były by lepsze bo chociaz paluszkami można
ruszac. Może ktoś mógłby mi odstąpić jeśli już nie są potrzebne.
-
Mam dwie pary usztywniaczy, jedne tradycyjne sznurowane, drugie z
Niemiec na rzepy. Nam już dawno są niepotrzebne.Chętnie prześlę
dalej. Renata.
-
witam, za miesiąć mój synek (rozszczep podniebienia miękkiego) przejdzie
operację w Szczecinie. Zupełnie nie wiem jak się do niej przygotować, co
zabrać ze sobą do szpitala itp. Nie wiem ile czasu trwa taka operacja i jak
jest po niej. Proszę rodziców, którzy są już po o informację, gdyż własne
doświadczenia uważam za najlepsze rady. Jak wy przeżyliście ten czas? Jak
wasze pociechy to zniosły?