-
witam serdecznie,
nie przegladam tych stron zbyt czesto, nie uczestnicze w rozmowach, nie znam
problemow, ktore tutaj poruszacie. moge sie tylko domyslec, ze na forum
psychologii wypowiadaja sie osoby, ktore potrzebuja pomocy.
nie wiem, czy ja takowej potrzebuje. jesli tak, to z moim refleksem nie
najlepiej, powinnam sie po nia zglosic kilka lat temu. problemy maja to do
siebie, ze powszednieja, staja sie czastka ciebie, zanim sie zorientujesz.
tak wlasnie jest i ze mna. cies...
-
Witam. Poszukuje jakiejs porady, wsparcia w zwiazku z lekami, ktore raz po raz
daja sobie znac w moim zyciu. Bedzie niestety chaotycznie troche. Ale do rzeczy.
Otoz, od kiedy pamietam lubie przebywac w domu, jest moja oaza, ostoja, nie
lubie sie z niego ruszac. Kursuje miedzy praca a domem, jakiekolwiek zakupy
"po drodze", spacer, wyjscie gdziekolwiek to zawsze u mnie stres. Kiedy wiem,
ze musze cos zalatwic np. po pracy, albo w weekend to najczesciej musze sie do
tego przygotowywac ...
-
Tak, moge spokojnym byc o Wasze dusze, Wasza swiadomosc i Wasze umysly.
Jest tu ktos na tym Forum, kto z niezwyklym talentem odnajduje sie na
drodze do poznania rzeczywistosci. Ale nie tylko. Ani ja, ani nikt tu
na tym Forum nie doscignal Cossy jesli chodzi o pojemnosc jej serca dla
nas wszystkich. Sluchajcie jej, bo wiele ma do powiedzenia. Ja w kaciku
przycupne gdzies z zachwytem oddajac sie czytaniu Cossy. Bylo i jest moja
najwieksza przyjemnoscia poznanie tej szermierczyni Prawdy. P...
-
Dziś rozstałam się z nim. Po wielu latach bycia razem. Co teraz?
Przyzwyczaiłam się, że był, a teraz muszę wszystko układać po nowemu.
Od czego zacząć?
-
bo jutro rano powędruję do sądu na ostatnią sprawę rozwodową. Padną standardowe pytania o "rozkład więzi i pozycia małżeńskiego", udzielone zostaną krótkie, uzgodnione wcześniej odpowiedzi, wyjdziemy oboje każde w inną stronę, może jakis usmiech lub dziękuję...czas się skończył, jeszcze tylko 21 dni na uprawomocnienie wyroku...sama chciałam i niech tak sie stanie, ale gdzieś głęboko żal, że nie udało się choć chcielismy oboje, mocniej lub słabiej, chyba inaczej jednak.
Już wybaczyłam sobie i...
-
Przeprowadziłam się... do obcego miasta. Z urokliwego miejsca nad jeziorem, z
pięknego mieszkania z widokiem na lasy i na to jezioro, z otoczenia, które
znam, kocham, w ktore wrosłam, gdzie przeżyłam całe moje dziecinstwo z
upadkami i wzlotami, gdzie znam kazda tajemnice tego miejsca, z miasta, w
ktorym wiem gdzie kupic srubke czy spinki do wlosow. Teraz jestem na osiedlu
pelnym obcych ludzi, ludzi ktorzy sie nawet nie usmiechaja, kazdy z nich za
czyms goni, kiedy to ja powiem dzi...
-
e o byłej żonie mego męża. Dlaczego nie może przestać?
-
i mam az 53 lata! To nie bylo powolanie.Poszlam do Zakonu z powodu
nieszczesliwej milosci, chcialam uciec od swiata, od zycia.Wiele lat
spedzilam odizolowana, za piecem u Pana Boga. A tereaz starej babie zachcialo
sie zycia.Nawet milosci, zwiazku z mezczyzna. Nie musze dodawac chyba ze do
tego jestem 53letnia dziewica! I kto taka zechce? I co tu zrobic? Nie wiem
nawet o co pytac konkretnie. Czy mozecie mi Panie cos napisac, od czego
zaczac. Jestem oniesmielona tym wszystkim, ale d...
-
Witam ciągle popełniam błędy, zawsze coś zrobię nie tak, wszystko mi się pali
i wypada z rąk. W domu tłukę przedmioty na potęgę. Nie ma rzeczy, którą bym
zrobiła dobrze. Od miesiąca mam nową pracę bardzo się staram, wypaść w niej
jak najlepiej, a i tak zawsze coś zrobię źle. Nie potrafię słuchać tego, co
się do mnie mówi, chcę, ale nie potrafię mam wrażenie, że w danej chwili
zamykam się i nic do mnie nie dociera. Naprawdę nie wiem, co mam dalej robić,
czy może mam udać się do jakiegoś ...
-
Co myslicie o powrotach? rozstalismy sie kilka miesiecy temu, a ja zaczynam
tesknic.
-
Cóż,nie udało się.Zawaliłam studia,mój ukochany okazał się gejem,nie
miałam już przyjaciół i oparcia w nikim.Miałam ochotę umrzeć,ale to
jednak przeżyłam i chciałam przeżyć, bo wierzyłam,że jeszcze mogę
być szczesliwa i odnalezc się w tym wszystkim od nowa.Tak bardzo
chciałam to wszystko zmienić i zdecydowałam się na to.Poszłam na
nowe studia,zaczęłam się uczyć, próbowałam zapomnieć,ale nagle czuje
się znowu strasznie przygnębiona, bez szans.A miałam zacząć od nowa.
Przeszłosć ...
-
Rozstalem sie z dziewczyna. Trwalo to dlugo, w koncu ona powiedziala mi, ze
juz mnie nie kocha. Prosto w oczy.
Nie bardzo moge sobie z tym poradzic.Strasznie tesknie, raz najchetniej
blagalbym ja, zeby byc razem, pozniej czuje zlosc.
Jak dlugo to potrwa ? Co robic ? Angaowac sie na sile w nowy zwiazek ? Nie
jestem do tego zdolny.
Wiem, ze to normalny problem. Problem jaki maja/mieli miliony ludzi. Ale
jakos nie potrafie siebie samego do tego przekonac ...
-
Dokładnie dziś przypada trzecia rocznica mojego rozwodu - wyrwania się z kręgu alkoholizmu i przemocy. Bardzo się cieszę. Jak to uczcić? :)
-
ktoś kogo kochasz już Cie nie chce i nie potrzebuje, bo ma kogoś nowego..
jak zapomnieć ? jak żyć dalej ? przechodził ktoś przez to ?
-
...caloooowac chce....:)))
i zycze Wam spelnienia we wszystkich wymarzonych przez Was dziedzinach
zycia...
i odwagi Wam zycze, i pasji... i umiejetnosci znalezienia w sobie szczescia...
i radosci i zycia w zachwycie...i serc goracych... milosci
Wam zycze...:)))
Luty.
-
Witam ,
3 lata temu zakochałam się w pewnym chłopaku ( mamy po 19 lat ) . Chodzilismy
przez pewien czas do jednej klasy . Wyznalam mu uczucie, on natomiast nie
odwzajemnil go , jednak zaproponowal przyjazn. Nastepnie jednak mu sie
zaczelam podobać , zaczal do mnie pisac na gg ,rozmawialismy przez kilka
godzin codziennie , pisal smsy ,podchodzil w szkole, jednak bylam tak
zestresowana, ze mu uciekalam caly czas :/ i tak sie nie zdazylismy dobrze
poznac...proponowal wielokrotnei s...
-
od nowa
-
Kto się przyłączy?
Czy to w ogóle dobry pomysł, by coś zmieniać - dzisiaj?
-
Mam problem .Trudno mi sie pozbyc rzeczy które przypominaja mi pewne
sytuacje.Np zakiet kupiony za pierwszą pensje ,a ktorego juz nie
zaloze (niemodny fason ,nie mówiac o nieaktualnym rozmiarze)Sweter
ktory robilam przez rok a zfilcowal sie w praniu.Ale ostatnio to
chyba juz przegielam .Kupilam nowy samochod a starego nie mogłam
sprzedac .Oddałam go więc bratowej.Wystarczy ze wiem ze jest w
dobrych rękach i moge się nim w kazdej chwili przejechac .To chyba
nie jest normalne .Mn...
-