Wszelkie "suplementy" i "special issue" periodycznie wydawanych
czasopism, zostały uznane za szmatławce bo "recenzenci przez palce
patrzą" itp. i w związu z tym sklasyfikowane na 0 (słownie: zero)
punktów.
Nie wiem tylko co z habilkami i profesurami robionymi np. w krajach
byłego ZSRR. Może tam też recenzenci patrzyli przez palce?