W sumie nie wiem, co mam do końca o tym myśleć. Jeżeli chcą tylko tego, o czym mówią, to niech im będzie. Każdy ma prawo do takiej tożsamości, jaka mu pasuję. Mogę najbardziej czuć się Warszawiakiem, mieszkańcem Mazowsza, Polakiem, Słowianinem, Europejczykiem, członkiem cywilizacji zachodniej albo i obywatelem świata.
Mam tylko nadzieję, że nie zamierzają wywoływać nacjonalizmów, bo one zawsze są szkodliwe. Dopiero mieliśmy nacjonalistyczno-faszystowski marsz 11 listopada, kolejnych nam ni...