-
Poradziłaś by ojciec dzieci nie odbierał kartek od ich matki, by nie
słuchał tego co ona mu przekazuje przez nie. Właśnie dostał pozew o
podwyższenie alimentów. W uzasadnieniu jest tekst że ojciec nie
dokłada się do żadnych wydatków typu książki szkolne, jesienna
wymiana garderoby itp. Ta kobieta nie będzie z ojcem dzieci gadać,
nie i już! Masz jakąś mądrą radę? Bo ja mam już przed oczami ciemną
ścianę. Zanim dzieci mojego NM się usamodzielnią to on się wykończy.
-
Nie bedę opisywać całej mojej historii z pasierbem. Jakiś czas temu
zastanawiałam się tu na forum, czy pomóc jemu i jego nowo narodzonemu
dziecku, czy nie.... Może pamiętacie. Moje relacje z dorosłym pasierbem były
bardzo złe,ale odkąd wyprowadził się, zdecydowanie uległy poprawie, choć
dawne urazy ciągle tkwiły i we mnie i chyba w nim. Bez stałej pracy, bez
średniej szkoły - on i ona, zamieszali razem, pojawiło się dziecko, chyba (?
co za szczyt głupoty) planowane. Pomóc, nie pom...
-
tak czytam i czytam forum, obserwuje tez zycie i wychodzi mi, ze najwiekszym
problemem (lub jednym z najpowazniejszych) w tzw 'drugich zwiazkach' sa
pieniadze, a raczej ich brak. Ameryki nie odkrylam, wiem. sytuacja ogolnie
jest trudna, dotyczy to nie tylko nas. moge napisac o sobie, wydawalo mi sie,
ze zarabiam nie najgorzej (tylko prosze nie porownywac z Warszawa, bo ja
prowincja ;-), wiedzialam ze moj M wyszedl w przyslowiowych skarpetkach i z
dlugami, ale myslalam, ze sie uda ...
-
-
W tym tygodniu mamy chłopców M u siebie. Ponieważ z kompletowaniem wyprawki
dla pompona jest troche zachodu i mamy deficyt czasowy, po materacyk do
łóżeczka M musiał pojechać z chłopakami. Wytłumaczył im, że w drodze do
dziadków będą musieli jeszcze wejść do sklepu i kupić materacyk dla... i tu
starszy wtrącił "dla bachora". M powiedział za nim "dla dziecka" ale
specjalnej dezaprobaty w jego głosie nie było. Uważam, że powinna. Ja byłam w
drugim pokoju, starszy pewnie nie wie, że to usł...
-
Witam, jak pewnie wiecie, nie jestem anbi ex, ani macochą. Mam męża, dzieci.
Czyli właściwie normalna rodzina. Ale bardzo często podczytuję i was i
samo0dzielne, bo czasami naprawdę wielu rzeczy przydatnych można się
dowiedzieć.
Mam więc pytanie, którego nie zadam na samodzielnych, bo by mnie zagryzły (
są chyba strasznie na tym pkt przewrażliwione).
Na samodzielnych, ale i u was często przewijają sie wątki na temat wysokości
alimentów. Tam cały czas piszą, ze żądają od ex, lub ...
-
Normalnie jestem zła.
Przez 5 lat utrudniała nam życie jak mogła. Już nie chodzi mi o alimenty ani
o kase ogólnie. Ale po ostatnim spotkaniu NM z nią, jestem rozgoryczona.
Nagle jej się odmieniło!!!!Ma pretensje że NM niezabiera dzieci a chłopiec
prawie ojca niezna!!KUrka normalnie ręce opadają.
A jaka wojna była pere miesięcy temu? że ona se nieżyczy żeby dzieci miały
kontakt ze mną! z naszym dzieckiem("obcy bachor")!
Myślicie pewnie że Ona zmądrzała, nabrała życiowej mądrości al...
-
Przedstawie krotko moja sytuacje. Od 2 lat jestem mezatka a od 5 lat
wychowuje corke meza. Maz ma sadownie przyznane dziecko gdyz matka zrzekla
sie jej ale ma tylko ograniczone prawa. Od 3 lat nie widziala malej i wogole
sie nie kontaktuje choc miala przyznane widzenie. Natalia ma 7 lat i to mnie
nazywa mama. Jeszcze nie wie ze nie jestem jej prawdziwa mama. Napewno jej
kiedys powiemy. Ale do rzeczy. Maz w tej chwili przebywa za granica i
niedlugo my dojezdzamy do niego. Czy nie b...
-
Pisalam wczesniej o trudnosciach widywania sie mojego M z dziecmi, wojna ta
trwala przez 4 lata dopoki Exi urodzilo sie dziecko, a teraz ma pretensje, ze
moj M nie zawozi i odwozi dzieci do szkoly (szkola prywatna oddalona o 20 km
od miejsca naszego zamieszkania), gdyz teraz jak urodzilo jej sie dziecko nie
ma na to czasu. Dodam, ze moj M walczyl sadownie, zeby dzieci do tej szkoly
nie poszly, gdyz jest to waldorw szkola. I jak sie okazalo mial racje,
dziewczynka w wieku 11 lat nie umie...
-
Naukowo dowiedziono, że im starszy mężczyzna tym lepszym jest ojcem:
media.wp.pl/kat,37976,wid,8381556,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1
Z artykulu wynika, że pierwsze rodziny są jakby na próbę, dopiero z kolejną
znacznie mlodszą od siebie partnerką mężczyzna dojrzewa do malżeństwa i ojcostwa.
Oczywiście nie kazda kobieta będzie miala takiego partnera, bo jak wiemy z
psychologii (zwlaszcza ewolucyjnej) życie nie jest sprawiedliwe i na
wartościowego partnera mogą liczyć tylko niektóre ...
-
Wczoraj nasza eks zadzwonila, ze wlasnie jest w podrozy za granice i wraca za
dwa tygodnie... oczywiscie nie raczyla nas wczesniej poinformowac, nasze
plany w ogole sa bez znaczenia. Dodam, ze zostawila dwoje dzieci (13 i 15
lat, ale niesamodzielne) pod opieka dochodzaca dziadka, bez pieniedzy i z
pusta lodowka. Byla bardzo zdziwiona, ze moj M. w ogole ma jakies pretensje -
powinien sie wrecz cieszyc, ze go w ogole poinformowala, ze wyjezdza...
Normalnie mam dosc tej baby. Rozmawi...
-
w ostatnich Wysokich Obcasach był list pewnej dziewczyny - odpowiedź na
wcześniej drukowany list macochy. jestem w szoku.
dziewczyna przeżyła romans ojca i prawie rozwód rodziców - było to dla nije
okropnym szokiem.
ale najbardziej wstrząsnęły mnie jej wnioski, co do macoch:
- nawet jeśli to nie ona była powodem rozstania rodziców zawsze będzie
intruzem, złodziejką miłości ojca (a ja, głupia, myślałam, że miłość można
dzielić, ale widocznie córeczka woli całkowite oddanie tatus...
-
Głownie chodzi mi o osoby, ktore na codzień doświadczają poniższej sytuacji.
Sytuacja następująca: wasz partner ma przychówek z poprzedniego związku
(tamte dzieci mieszkają z wami, albo tylko odwiedzają ojca) ale i
dziecko/dzieci z Wami.
Interesuje mnie Wasze podejście do jego dzieci i waszego/waszych.
Czy na serio potraficie być sprawiedliwe, czy może łapiecie się na tym, że na
własne patrzycie łaskawszym okiem, to "wasze" wydaje się ładniejsze,
mądrzejsze, inteligentniejsze itp...
-
Co by zejść z tematu kasy, w którym za każdym razem dochodzi do identycznej
dyskusji, ponawiam kwestię zaangażowania i postawy ojca, któryż to ciekawy
wątek jakoś ustąpił kwestiom finansowym i szkolnym.
Poniżej mój post z wątku "Alimenty - wredna next" z 24/04. Ciekawam opinii.
Pozdrawiam,
Chalsia
Przebrnęłam w końcu przez te 2 kobyły.
Są obowiązki i prawa wynikajace z faktu bycia rodzicem ale jest też i kwestia
własnej chęci, zaangażowania i poczucia obowiązku.
I zgadzam ...
-
ten temat zapodalam tez na samodzielnych ale chcialbym tez poznac Wasze
doswiadczenia
Mam takie znowu lekkie pytanko
Jak dziecko/dzieci, ktore ma "wizyte" weekendowa u tatusia przezywa
rozstanie z mama?
teskni, mowi o tym, placze, ze chce do mamy, uzywa specjalnego, ustalonego z
mama szyfru, dzwoni, esemesuje?
wiem, ze to zalezy od wieku dziecka i dlugosci wizyty
nie napisze jeszcze jak to u nas jest bo moze jestem przewrazliwiona, powiem
tylko,ze mam wrazenie ze rosnie "mam...
-
Jak pewnie część z Was wie, nie jestem macochą. Jestem za to rozwiedzioną, a
wcześniej porzuconą eksią, która ma dwoje dzieci. Nie jestem też częstym
uczestnikiem forum - podczytuje go zwykle jak mam chwilę czasu lub chce coś
poddać pod dyskusję. Zawsze są to jakieś moje osobiste problemy.
Chociaż z zawodu jestem analitykiem, wiem, że jest tyle prawd, ilu
zaangażowanych w problem i rozwiązanie zwykle polega nie na wyłuskiwaniu
jedynej prawdy, ale na poszukiwaniu kompromisu możliwego...
-
zaczac zabierac dziecko i czy w ogole? M ma malego synka, ex absolutnie nie
godzi sie na zadne moje z nim kontakty, na zabieranie tym bardziej, co byscie
mi poradzily? Naciskac czy odpuscic sobie?
A tak poza tym to witam, bo jestem tu nowa :-) i mocno zagubiona.
-
Witam pierwszy raz na tym forum,
Niedługo partnerka mojego taty zostanie moją macochą. Jestem dorosła, mam
swoje dziecko. Chciałabym bardzo, żeby nasze kontakty z taty żoną były
serdeczne i niewymuszone. Było tak przez pierwsze trzy miesiące po tym jak sie
poznałyśmy. Momentem przełomowym w naszych kontaktach było nieporozumienie
między partnerką taty a moją siostrą. Kontakty zrobiły sie sporadyczne, niby
wszystko jest OK, ale tata zawsze spotyka się z nami sam, raz czy dwa w
miesiąc...
-
www.polishexpress.co.uk/art.php?id_art=38&PHPSESSID=1237f54943e33f4ddeb89c8e51593d28
kiosk.onet.pl/art.html?NA=2&ITEM=1205587&KAT=241
-
hej dziewczyny :)
troszkę mnie nie było, ale nadrabiam czytanie ...
na początku nie chciałam o sprawie pisać, ale co tam... Pewnie wkładam kij w
mrowisko i znowu będzie 1000 niewinnych psów na mnie powieszonych, ale z
pewnością też ktoś powie mi coś mądrego, bo zgłupiałam, już sama nie wiem co
robię, a że od wydarzeń minęło kilka dni to emocje już mną nie rządzą.
Kwestia syna exiary.
chłopiec miał urodziny. Wypadało to w weekend kiedy dzieci miały być u NM.
Dziadkowie /rodzice NM...