-
jestem tu nowa, ale od jakiegoś już czasu czytam to forum.
my mamy taki problem, że ex zabrania mojemu partnerowi, z kótrym
spotykam się ponad 2 lata, aby ten przedstawił mnie córce. Robi mu
przez to wiele awantur i zabrania nawet spotykać się z córką. Przez
wiele miesięcy to znosiłam dla dobra wszystkich, ale mam już
serdecznie dość takiego traktowania. On niestety jej ulega, bo
zależy mu na widywaniu się z dzieckiem.
Czy spotkało Was coś podobnego?
Czy możecie mi powiedzieć co ...
-
Bardzo prosze o pomoc, może któraś w Was wie co zrobić w takiej sytuacji jak
nasza. Mój mąż ma synka z poprzedniego związku, nie małżeńskiego, co za tym
idzie nie było rozwodu i nie ma uregulowań prawnych dotyczących spotkań z
dzieckiem ani alimentów. Co do alimentów udało im się dogadać i mąż płaci
ustaloną sumę co miesiąc. W kwestii spotkań z Bartkiem są jednak problemy.
Zacznijmy od tego, że mój M. nigdy nie mieszkał z Bartkiem (nasz "romans" był
krótki i burzliwy, po niecałych...
-
CIśnienie mi skoczyło, pół nocy przepłakałam, i sama już nie wiem czy mam
prawo się wściekać, czy zagryźć zęby...
Szanowny małzonek zostawił mnie kiedy córka miała 16 miesięcy, wrócił do
życia studenckiego, koncertów metalowych i braku obowiązków. Pomiędzy nami
były wzloty i upadki... Przez 4 lata okłamywał mnie, ze poświęca się pracy i
tylko pracy, znajomi się ze mnie śmiali i mówili jak ta praca ma na imię.
Prosiłam go na kolanach o to by spróbować naprawić związek a on nie, bo...
-
i dziękuję za przyjęcie na forum :)))
Moja sytuacja: niemąż, z który jestem od lat 6, w tym trzy na docieranie z
rozstaniami i powrotami (obydwoje mamy niełatwe charakterki :)) i trzy lata
wspólnego mieszkania. Jego dzieci:23 i 25 lat, studiują. Na początku, jak się
o nas dowiedzieli, córka dostała lekkiego szału, nie chodziło nawet o mnie,
ale o to, że inna kobieta itd., potem się uspokoiła, miałąm wrażenie, ze
trochę się nawet polubiłyśmy. Syn od początku mnie zaakceptował.
Ja...
-
Cześć.
Trochę się martwię. Nie wiem, czy dobrze zrobiłem i czy nie będą mnie ścigały
konsekwencje.
Sytuacja przedstawia się następująco: Moja K. (tak mam pisać?:)
niespodziewanie musiała zostać w pracy po godzinach i nie mogła jak zwykle
odebrać synka ze szkoły, po moim usilnym naleganiu ustaliliśmy, że to ja
pójdę po młodego (ogromny akt zaufania z jej strony). Kiedy po dzwonku z
klasy wysypało się całe stado dzieciaków, wyłowiłem mojego małego, a on
rozpromienił się mniej wi...
-
Witam,
czytając różne wątki alimentacyjne zastanowiło mnie jedno stwierdzenie, że
dzieci powinny mieć zapewniony ten sam poziom życia co przed
rozwodem...założenie super, ale przecież w pełnych rodzianch też bywa tak, że
raz jest lepiej a raz gorzej i nikt nie ma 100% pewności, że poziom życia
rodziny się nie pogorszy. Skąd więc tak optymistyczne założenia w sądach, że
rozwiedziony ojciec na pewno będzie zawsze miał tak dobrze jak przed rozwodem?
Dzieci rozwiedzionych rodziców też...
-
pytanie dotyczy tego co w temacie - co jesli podejscie do zycia rodzicow
(rozwiedzionych ) bardzo od siebie odbiega? my widujemy sie z nadia co 2
tygodnie to chyba za malo zeby miec znaczacy wplyw na jej poczucie wartosci,
na jej podejscie do zycia. podejscie nasze rozni sie diametralnie od
podejscia eksi..i nadia zaczyna sie powoli tak samo zachowywac..co wydaje
sie byc w miare naturalne..ale za to jakie smutne!
my jestesmy pelni zycia, otwarci na nowe ciagle w ruchu, ciagle co...
-
Moja historie postaram sie opowiedziec w najwiekszym skrocie.
Otoz w 1993r. wyszlam za maz. W 1997r. stracilam ciaze (ospa wietrzna). W
styczniu 1999r. urodzilam synka. I zaczely sie problemy: bylam zajeta
dzieckiem, zmeczona, nie mialam ochoty na seks. Maz zaczal sobie popijac i
korzystac z uslug agencji towarzyskich, ale poza tym bylismy normalnym
malzenstwem.
Jak Maly mial 6 m-cy wrocilam do pracy i poznalam Piotra. Piotr byl 10 lat
starszy ode mnie (ja mialam wtedy 28 lat, Pio...
-
mój narzeczony spotyka się ze swoją 12 letnią córką.od dwóch miesięcy
spotykamy się w trójkę."młoda" zawsze była zamknięta w sobie (znam ją od 7
lat).teraz sytuacja jest nie do wytrzymania:milczenie,zupełny brak emocji z
jej strony.czasem odpowie "tak", "nie", "nie wiem".mój On twierdzi,że zawsze
taka była.jeśli tak zawsze będzie,nie mam szansy na zaprzyjaźnienie się ze
sobą.staram się patrzeć ze spokojem na to,ale kiedy mój On cały czas pyta:a
może soczku,a może herbatki,a może j...
-
i w naszym kraju mistrzowskich kombinatorów będzie tak, że wielu ojców chcąc
uniknąć płacenia alimentów będzie kombinować na wiele sposobów, by przedstawić
swoją sytuację finansową jako złą i tym sposobem uchylą się od ich zasr...
obowiązku, bo jak dziecko zrobić wiedzą, ale nic poza tym i zaznaczam "wielu" a
nie "wszyscy", wiem, że są mądrzy i odpowiedzialni ojcowie.
nie wiem dlaczego alimenty traktuje się w naszym kraju jako robienie dziecku i
matce dziecka łaski.
-
Po pierwszym spotkaniu z córką mojego M. I zapomniałam sie odezwać.
A było SUPEROWO!!! Fajnie się złozyło, że przyjechała do mnie tez rodzina z
małymi dziećmi, więc mała się szybko zaklimatyzowała, bo bawila się z
dzieciakami w innym pokoju. Polubiła mnie i powiedziała, że nastepnego dnia
tez chce do mnie przyjechać :)
Następny dzień spedzila cały ze mną, tata przestał sie kompletnie liczyć :D
Sie tak polubiłysmy, że nie chciała jechać i koniecznie musiała przyjechać do
mnie jeszcze na...
-
Często czytam to forum, żadziej pisze (tak naprawde tylko raz) ale im więcej
czytam tym częściej zastanawiam sie czy cos ze mna jest nie tak i jak Wy to
robicie, ze potraficie zaakceptowac "sytuację".
Pokrótce przypomne to co napisałam do Was we wrzesniu (wątek "a u nas jest
inaczej")- mój partner ma dziecko z poprzedniego związku - definitywnie
odszedł gdy dziecko miało 7 miesięcy i od tego dnia wogóle nie widział
dziecka i nie chce widziec. Generalnie juz wcześniej mało widział d...
-
właśnie przeczytałam w którymś wątku odezwę, żeby wysterylizować macochy. był
to oczywiście żart, chyba reksi, ale jednak czasem ktoś mysli poważnie, że
druga rodzina powinna zrezygnować z dzieci. i zaraz we mnie zrodził się bunt.
mam jedno dziecko i zamierzam co najmniej jeszcze jedno urodzić. i w nosie
mam, co ktoś o tym myśli. w nosie mam też to, czy eksia będzie miała trudniej
podnieść alimenty. to nie ma nic do rzeczy, bo zawsze chciałam mieć co
najmniej dwoje dzieci. straszn...
-
Pytanie może i prowokacyjne, ale mnie tak natchnęło.
Czy alimenty powinny również zaspokajać ta cześć? to znaczy, czy powinna z
tego być jakas polisa posagowa płacona, czy tez odkładana comiesiecznie na
dziecka fundusz?
Czy może Was i waszych M, ojców tych dzieci to raczej martwi?
Czy ex dbaja o to, czy raczej mają to w powazaniu?
My z moim M myslimy nad tym intensywnie.
Wiemy że ich mama nie przejmuje się tym zupełnie. Nawet myslimy o kupnie
mieszkania w Krakowie. Byłoby takie r...
-
Tak mnie jakos natchnal watek o alimentach i przepychanki z Mikawi w tym
watku do pewnej refleksji..
Otoz moj ex nalezy do tych co tupia nozkami za prawami, a obowiazki trzeba na
nich wymuszac. Trudno, wiedzialam jakiego ojca funduje mojemu dziecku, moja
wina, ja sie z nim uzeram. Chociaz mam szczescie, ze w ogole chce sie z
dzieckiem wlasnym widywac:) Co prawda zredukowal czas spedzany z wlasna corka
do 2 dni w tygodniu (wczesniej bylo co najmniej 5 razy w tygodniu), ale to
te...
-
czyli naszego miesiecznego malenstwa i mlodej. M zakomunikowal mi
ostatnio ze chce wyjechac z corka podczas przerwy swiateczej albo
ferii. Na tydzien. Do cieplych krajow (taki mieli do tej pory
zwyczaj) albo na narty. Co oznacza, ze ja zostaje sama w domu. No bo
zadna z tych opcji nie nadaje sie dla mojego malego. Mam
protestowac? Poprosic zeby zostal? I bedzie sie snul z wyrzutami
sumienia i z mina Osoby Ktora Sie Poswiecila na twarzy? Sama nie
wiem. Powiedzial ze jeszcze nic o...
-
cos wam powiem , moze wyda sie to co nieco bezduszne ale niektorym z was
napewno pomoze a innym da do przemyslenia. Jesli jest wam bardzo trudno
akceptowac przeszlosc faceta ktorego kochacie to porozmawiajcie z nim i
glownie z nim o jego przeszlosci i jego nastawieniu do niej. Nie czujcie sie
winne ze to i owo wam sie nie podoba ani tez nie wspolczujcie jemu ze ma
przeszlosc wiec jest bieeedny i trzeba go za wszystko glaskac po glowce.
Dzieci ze zwiazku wiadomo sa i beda, z EKS wc...
-
witam,
Jestem z moim M od roku (tj.od roku mieszkamy razem), generalnie sprawa
rozwodowa w toku;spotkałam sie pare razy z ex oraz z dziećmi (chłopcy10i5lat)-
pierwsze 2 spotkania odbyły sie na jej zaproszenie,atmosfera była w porzadku
(oprócz może jednego razu jak M.mnie przy niej objał i wziął za rękę-czego
oczy nie widza tego sercu nie żal-w sumie mogłam to zrozumieć).
Dzieci były u nas 3 tygodnie na wakacjach,robiliśmy wszystko,żeby było OK-
obydwoje pracujemy,nie mogliśmy wziąć...
-
Historia mojego M
Oto czego dowiedzialam sie w ten weekend....
Od poczatku naszego zwiazku wiedzialam,ze Rodzice mojego M rozstali sie jak
on mial 2 lata.Moj M nie kontaktuje sie ze swoja matka.Taka sytuacje
zastalam,pytalam raz,ale M powiedzial,ze nie chce o tym mowic,ze to
przeszlosc i, ze jego rodzicami sa Tata i obecna partnerka ojca.
Uszanowalam Jego decyzje.
W sobote Babcia M opowiedziala mi cala historie.Powiem szczerze- zszokowalo
mnie to,ale zaczelam teraz pewne rzeczy ...
-
Rozbrajają mnie wątki w stylu "- lubię swojego pasierba-"
Co taka macocha -od przypadku- może wiedzieć jak naprawdę wygląda życie z
takim nastolatkiem który myśli że jest pępkiem świata i jest na
tyle "dorosły" by mieć świadomość że mamusia i tatuś mi nie dali "normalnego"
domu -to teraz tatuś mi za to zapłaci,kasą-uwagą i czasem swoim.!
Wiem że bardzo dużo zależy od rodziców jak go przygotują do nowej roli,tylko
z reguły mamusie już wiedzą co zrobić by małolata podszkolić jak dać w...