-
witam,
czytalam sobie to forum i pewne rzeczy zmusily mnie w koncu do zabranie
glosu. dlaczego? nie dlatego, ze mam jakies problemy osobiste, kiedys bylo
ciezko, przyznaje.
odezwalam sie tu, zeby pokazac Wam swiat od drugiej strony. widziany nie tyle
oczami dziecka, co oczami pasierba. pewnie nie wyszlo to najlepiej, ale szlag
mnie trafial na posty o obnizaniu alimentow i nagonce na Ex. a takowe tu byly.
podsumowujac, pasierb czy tez pasierbica to dziecko, nieslusznie przez ...
-
Witajcie ponownie!
Tak sobie czytam pisma z sądu (znowu przyszło kolejne) i zastanawiam się na
jaką ilość kontaktów z dzieckiem tak w zasadzie może liczyć mój M. A domaga
się całkiem sporo: mianowicie weekendy od piątku do niedzieli, połowę ferii i
połowę wakacji i wszystkie święta co dwa lata. Czy to jest w ogóle możliwe?
Ile Wasi M. mają wyznaczone przez sąd i w jakiej formie? Pzdr. M
-
Niektóre z Was znaja sytuację syna mojego męza. Zawsze działo sie źle w tym
domu ale teraz eks przeszła sama siebie. w środe zostawiła dzieci same w domu
Igor (8 lat) dwójka pozostałych 2,5 roku i 1 rok. W czwartek po onterwencji
sąsiadów podagog szkolny , Policja, pogotowie i MOPS wtargneli do domu i
zastali same dzieci, bałagan w domu dziewczynka leżała w brudnej pielusze,
młodszy chłopiec zsikał sie na podłogę, wystraszony Igor. dzieci pozostawiła
bez jedzenia. W piatek Szkoła,...
-
a co z alimentami?
czy wasi M. maja z tym problem? splacaja w czasie?
a ile placa?
moj jest niewyplacalny od jakiegos czasu i walsnie przerazil mnie fakt w co
ja sie pakuje z kolesiem ktory nie ma na alimenty, przeciez moga go
zamknac...
-
Pisalam juz kiedys na tym forum, ale wtedy rozwowa zdryfowala na inne wody i w
sumie tak jakos juz nie wrocilam do swojego pierwotnego postu...
Teraz jednak zaintrygowaly mnie posty o zdobywaniu wlasnego terytorium, bo to
chyba wlasnie najwiekszy problem u nas. Z pasierbami stosunki sa dzwine, bo
niby mnie akceptuja (pasierb mniej, pasierbica bardziej), ale sa bardzo
niesamodzielne jak na swoj wiek i czesto mam ich po prostu dosc. W sumie to
nie ma wiekszego problemu z mala - kiedy je...
-
Starzeje się.
Nie potrafie już cieszyć sie świetami, ktore kojarza mi sie z ciężka harówką.
Zaczynam miec dość swiąt " w biegu" - od mojego ojca do teściów.
Tato jest sam - przeciez go nie zostawimy
Teściowie.... jesli my nie przyjdziemy to tez są sami bo kochana, osobista
córka nie ma czasu dla rodzicow.
Do tego "obowiązkowy" zjazd rodzinny w 2 dzień swiąt - wszyscy maja lekko
dośc tylko nikt nie smie przerwac tego zwyczaju.
W tym roku jeszcze dodatkowo spotkanie u eksi.
Dotarl...
-
Pozwalam sobie zamieścić to tutaj i zamierzam wylać swoje żale (nawet jeśli
będzie to usunięte).
bbbb10 - wytłumacz mi mamo dlaczego nazywasz moje dzieci bachorkami?Bo mam je
z ex-mężem?A Ty nie masz bachorka?Przecież to nie dziecko twojego
żuczka.Dlaczego dzieci z poprzednich związków to bachory?Bo jaśnie wielmożna
bbbb tak uważa?Nie wyczytałaś w netykiecie,że forum nie jest po to,by obrażać
tylko po to,by wymieniać poglądy?To przeczytaj i zacznij stosować!!!
Kwota 300 zł aliment...
-
Witam!
Królik jestem - niektóre z Was mnie znają ;)
Jestem ex i zarazem next. Jako ex raczej mało upierdliwa - potrafię
nawet wymamrotać pod nosem pozytywy pod adresem mojej next (bo
kobitka normalna jest , no i wzięła sobie mojego exa z
dobrodziejstwem inwentarza).
Jako nexiara... hmmmm... Staram się , ale działania exiary
powodują , że łapki , uszka i ogonek opadają.
Mój M. ma dwoje dzieci. Syn , prawie dorosły , zaakceptował mnie od
razu. Dla niego mój związek z M. to c...
-
...jak zwykle wyskakuję z czyms drobnym...ale już znając swoja naturę- nie
chce- by takie problemiki się kumulowały...moze Wy kochane cos wymyślicie....
to już do rzeczy....
często sie zdarza...że Pat- gdy bywa u Mamy...to zostawia tam u Niej swoje
rzeczy....
najczęsciej torby...mniejsze i większe....a to buty ( mam na myśli kupowane -
by u nas mial w co się ubrać:)
...i bywa tak..że niby sie kupiło w miesiacu kilka par bucików....a jak do
wyjścia...to w domu sa zniszczone...albo ...
-
Poranna kawa, przegląd wiadomości i znalazłam to :
media.wp.pl/kat,38214,wid,8771792,wiadomosc.html?rfbawp=1173937948.889&ticaid=13637
Gdyby tylko o ściągalność chodziło...
Mam nadzieję, furtki albo bramy nie zrobią umożliwiającej chciwym exiom,
"przejmowanie" majątków naszych nowych rodzin
no to miłego dnia, drogie macoszki,
czas do pracy się zabrać
-
Rozapoczęłam nowy wątek, bo temat jest ciekawy i ważny chyba dla wszystkich
drugich i pierwszych.
Widmo sądowania się o schedę po ojcu grozi chyba wszystkim, jak tu jesteśmy.
Ja na to machynęłam łapką, ale nie dlatego, że wierze w dobroć ludzką ;)))
choc wierzę;))) ale przy okazji trochę znam się na rzeczy.
Są dwa typy dziedziczenia: testamentowe i beztestamentowe.
W beztestamentowym w przypadku związku małżeńskiego to co należy do jednego z
małżonków idzie po równo na drugie...
-
No wreszcie, sytuacja dla mnie coraz bardziej klarowna i dzielę się moją małą
radośćią z Wami: pozew rozwodowy złożony! Coraz bardziej mu wierzę, że chce ze
mną być i że mnie wybrał...:)
Coraz bardziej oswajam się z obecnością jego córeczki w moim życiu...
Na początku jak pisałam wcześniej na forum, nie potrafiłam jej zaakceptować,
sam fakt, że on ma dziecko z inną sprawiał mi ból. Teraz jest lepiej -
ostatnio oglądaliśmy razem jej zdjęcia (miałam odwagę) i widziałam na nich
pogodną ...
-
Właśnie zakończyła się sprawa rozwodowa mojego partnera. My od dość dawna
mieszkamy razem. Realacje jego z córką były bardzo dobre. Jednak w trakcie
sprawy rozwodowej, pranie brudów, kłamstawa i pomówienia i 13-letniemu
dziecku w głowie się pomieszało. Mimo wcześniej akceptacji sytuacji, matka
przekonała ją jaki to tatuś drań i mamusię skrzywdził. ( nieprawda) Teraz
jest tylko nie chcę cię znać , nie chcę się z Tobą spotkać, nie chcę z Toba
rozmawiać, nie pojadę z Tobą nigdzie, da...
-
Mam nadzieję, że to tylko prowokatorka.Dość ekspansywna, ale TYLKO
prowokatorka.Moja optymistyczna natura nie pozwala mi uwierzyć, że ktoś
naprawdę potrafi być TAKI.W każdym razie zainteresowała mnie ta
osóbka.Przypuszczam, że o zainteresowanie jej właśnie chodziło, ale nie
zostawia się ludzi z problemami bez pomocy.Nawet jak jej posty to tylko
wyobraźnia, ma kobieta ze sobą problemów bez liku.Biedactwo!
-
Mam takie małe pytanie - sondę, zarowno do macoch, jak i samodzielnych.
Napiszcie proszę, jak ustalone są spotkania Waszych facetów (czy eksów) z
dziećmi - zarówno przy pośrednictwie sądow, jak i bez niego. Chodzi mi o
częstotliwość, zasady, jak rozwiązane są sprawy świąt (całe święta u jednego
lub drugiego, czy częśc z jednym rodzicem, część z drugim) i wakacji.
-
Za okolo poltorej godziny spotkam sie pierwszy raz z dziecmi mojego N.
Pojechal wlasnie po nie, a mna targaja sprzeczne uczucia. Troche chce mi sie
plakac...
-
Dorastamy do decyzji o wniesienie do sądu o przejęcie opieki nad dzieckiem.
Nie jest naszym celem ukrzywdzenie byłej, czy odebranie jej w ogole praw
rodzicielskich. Jej zachowanie nieustannie wskazuje niezrownowazenie, czym
sprawia, ze dziecko jest nadpobudliwe, lekliwe, zaslania sie caly czas
rekami, jesli wykonuje sie przy nim gwaltowniejszy ruch. Podczas
ostatniego "odbioru" byla uderzyła mojego M w twarz, caly czas wrzeszczala i
straszyla policją.. pomijam niewyszukany słownik...
-
Sąd Rodzinny ustalił w roku 2001 alimenty na naszą 4-letnią teraz córkę. On
jest nauczycielem kontraktowym, poza pracą prowadzi jeszcze szkółkę sportową,
której zdaje się nie ma zarejestrowanej. Tyle o jego dochodach. Mieszka ze
swoja partnerką i jej dzieckiem w wynajmowanym mieszkaniu. Tyle, że nie wiem
kto wynajmuje. Ja pracuję, malucha chodzi do przedszkola, zarabiam znacznie
więcej od ex. Mieszkam ze swoim mężczyzną u jego rodziców. KOszty utrzymania
córki znacznie przewyższaj...
-
Jestem w szoku. Głębokim. A zszokowała mnie eks. Posłuchajcie...
Zaraz po rozwodzie mojego M. (było to pół roku temu) eks zabroniła mu widywać
dzieci. Nie wpuszczała do siebie do domu, nie pozwalała zabierać ze sobą,
odmawiała jakichkolwiek spotkań. Dotyczyło to nie tylko M., ale również jego
rodziców, a dziadków tych dzieci. Dochodziło nawet do tego, że jak babcia
przychodziła do szkoły starszego chłopca, to eks nie pozwalała brać dziecku
od babci owoców, które ta dla niego przyni...
-
Re: Nieszczesny zasilek - a co z alimentami od oj
domali 31.03.2004 13:42 odpowiedz na list
A co do dobrej woli, to czy zapytałaś już Kubę, czy chce odwiedzic nas w
Warszawie?