-
Nasi rodzice są czasami dla nas źli. Męczą nas, katują, biją. Nie piją, ale
są złośliwi, terroryzują nas opowiadając, jak bardzo jesteśmy niedobrzy, że
nic dobrego z nas nie wyrośnie. Poniżają nas przed sąsiadami i kolegami.
Nastawiają przeciwko innym. Podkreślają każde nasze przewinienie i
rozpamiętują je w nieskończoność. Nasze zasługi minimalizują lub biorą na
siebie. Straszą nas, że będziemy musieli rozliczyć się z nimi co do grosza z
pieniędzy poświęconych na nasze wychowanie...
-
czyli moje cale lata przyblizania wam absurdu egystencji nic nie daly ?
ciagle gonicie za tzw. miloscia. ciagle wypatrujecie Ojca. ciagle planujecie
dzien jutrzejszy ... zreszta ... niech motylek proboje, ja juz spasowalem.
Imagine.
-
Mam 23 lata. Od dawna miałam różnego rodzaju problemy. Przypadkowo trafił w
moje ręce artykuł o dorosłych dzieciach alkoholików. Czytałam i płakałam, bo
nagle okazało się, że 90% objawów występuje u mnie.
Z moimi rodzicami to było tak, że pili odkąd skończyłam 9 lat (możliwe że
wcześniej nie pamiętam). Trwało to ok. 6 lat. Pamiętam sytuację w szkole,
kiedy moja koleżanka z klasy, od rodziców której moi rodzice kiedyś
wynajmowali domek (miałyśmy po 11 lat) publicznie powiedziała,...
-
Gdy tato był egoistą, mówił, że jesteś ponura i do niczego, czasami dostałaś,
trudno mu było zrobić coś dla Ciebie, myślał i mówił schematycznie;
Gdy dzisiaj uspokoił się, opiekuje się pszczołami, rzadko unosi, chciałby Cię
przytulać, żąda miłości;
Ty już powiedziałaś mu wszystko i odsunęłaś się;
Czy masz mieć wyrzuty sumienia, że nie kochasz, że odtrącasz, że przestałaś
wierzyć w miłość rodzic - dziecko i dziecko - rodzic?
-
Ja mam podobny problem do Ewy.Szesc lat temu wyszlam za maz za wspanialego
mezczyzne.I do twj pory bym tak uwazala, gdyby...Daniel jest odemnie 18 lat
starszy,z pierwszego zwiazku ma corke.Mam dobra prace,duze mieszkanie po
dziadkach i czekam na zmiane decyzji meza w sprawie dziecka.Moj maz rowniez
nigdy nie wspomnial , ze nie chce wiecej dzieci.A dla mnie wydaje sie
naturalna sprawa,ze skoro nie nekaja nas materialne troski to moglibysmy
pomyslec o dziecku.Maz niechce wogole nic ...
-
Wiekszosc malzenstw przy rozstaniu probuja przeciagnac dzieci na swoja strone,
zachowac prawa do widzenia (ojcowie) zatrzymac dzieci na stale przy sobie
(matki).
I teraz pytanie czysto teoretyczne, coz by sie stalo gdyby taka zona
oswiadczyla mezowi, ktory dla innej porzuca ja:
- kochanie bierz dzieci ze soba do swojego nowego zwiazku, ty miales czas i
ochote na poznanie nowej panienki, podczas gdy ja siedzialam z dziecmi w domu i
czekalam na ciebie, teraz ja chce byc wolna, by...
-
Jak to z nimi faktycznie jest? Czy mają życie usłane różami? Jeśli rodzice o nie dbają, usuwają wszystkie przeszkody, chronią przed złym światem, zapewniają szczęśliwe dzieciństwo, wykształcenie a w końcu i męża z odpowiednio grubym portfelem czy ich dalsze życie jest szczęśliwe i czy w ogóle sprawia im satysfakcję?
-
wyprowadziłem się, rozwiodłem, uwolniłem... ale nie do końca. Nadal tkwię w
emocjonalnym więzieniu. Od lat podejmuję próby wyrawania się, ale
bezskutecznie. Byle pretekst jest dobry, aby mi zrobić awanturę przy dziecku,
prawdziwy czy urojony, każdy, aby móc mi powiedzieć jaki jestem. Moja troska
o dziecko jest odbierana jako próba podważenia roli matki, moja chęć
przebywania więcej czasu z córką jest hamowana pod hasłem "idź do sądu"...
Nie mam sił, nie mam ochoty tkwić w tym klin...
-
Niestety moja kondycja psychiczna ostatnio bardzo się wacha. Mimo to
staram się jak najtwardziej stapać po ziemi. W powstających
konfliktach być "trzeźwym graczem", by nie ogłupieć zupełnie.Sa
jednak sytuacje jak dzisiejsza, w których trace jednak trzeźwośc
osądu.
Kończe studia,ale niestety mieszkam z rodzinką. Tzn ja bardzo ich
kocham , ale dziej się coraz gorzej.
Dziś miła miejsce drobna sytucja , która bardzo mnie zakłopotała.
Jedliśmy razem obiad. Nagle moja mam stwierdził...
-
Wydawało się że wszystko jest ok - studia i ukochana osoba - niestety widmo
ojca alkoholika powróciło:(Dopóki pracował nie było tak źle, rzadko go
widziałam.Ale teraz cały czas siedzi w domu - nawet ostatnio nie pije(chyba
nie ma za co) ale ja na samą myśl o przebywaniu z nim dostaję jakiejś fobii
aż wszyscy sie dziwią o co mi chodzi,tylko że ja nie potrafię zapomnieć tego
co było 2 tygodnie temu miesiąc itd:(A najgorsze jest to że przez to wszystko
walą mi się na głowę inne rzecz...
-
Napisalem przed chwila list do pewnej pieknej dziewczyny ( naforum , ktore
regularnie odwiedzam).
Licze, ze staniesz na wysokosci zadania. Sa w zyciu chwile, gdy trzeba
zapomniec o swoim ego, o swoich malych wygodach, egoizmie, zabawie i zrobic
cos dla drugiego czlowieka, czlowieka, ktory jest Tobie bliski, czlowieka,
ktory poswiecil siebie, swoj czas, bys Ty poczul sie lepiej.
Masz dlug do splacenia.
To Twoj test na bycie mezczyzna, na bycie CZLOWIEKIEM.
Od Ciebie zalez...
-
dałam mojej nowo narodzonej córeczce imię mojej mamy - byłej żony
mojego taty z którą rozstał sie w niezbyt przyjemnych
okolicznościach. Imię bardzo mi się podoba - właściwie wymyśliłam
je już w połowie ciąży i przekonywałam męża. Tata gdy poinformowałam
go telefonicznie o naszej decyzji powiedział: dobrze ja na pewno
już do was nie przyjadę, dlaczego mi to robisz i rzucił słuchawką.
Każde z rodziców ma już nową rodzinę a tato dziecko. Rodzice
spotykają się na uroczystościach...
-
Może ktoś pomoże mi zrozumiec samą siebie.Ale najpierw muszę napisać cos o
sobie.A więc...Mam 26 lat,jestem panną,mieszkam z rodzicami.Z natury jestem
bardzo wrażliwa,aż za bardzo,co utrudnia mi życie na kazdym kroku.
nigdy nie miałam chlopaka,choć nie jestem wcale brzydulą ,ani jakimś izolujacym
sie dziwakiem.Bardzo lubię dzieci,mam z nimi dobry kontakt.Ale w czym problem/
Wewnetrznie czuję bardzo samotna,brakuje mi kogoś bliskiego-chodzi o męższczyznę
Lubię facetów srarszych ,nawet...
-
pomóżcie jak sobie poradzić z tym problemem. Zdradził i efektem będzie
dziecko, dla którego chce byc ojcem. nie chce się rozpisywać o samym fakcie
zdrady który b boli ale najgorsze jest to, ze nie moge tej zdrady
zakwalifikowac jako przeszłość tylko niestety będzie miała wpływ na naszą
przyszłość z czym nie moge sobie poradzić. Jak sobie poradziłyście z takim
problemem?
-
Moje stosunki z ojcem były, mozna powiedzieć, nijakie. Odkąd pamiętam tata
ciężko pracował, by utrzymać niepracującą mamę , mnie i brata. Gdy byłam
młodsza nie zdawałam sobie sprawy z tego, ile kosztowało go to wyrzeczeń, nie
spędzał z nami tyle czasu, ile być może inni ojcowie. Miałam mu za złe, że
wspólny urlop był zawsze ograniczany do minimum, że wieczorem zamiast
porozmawiać kładł się zmęczony do łóżka...od kilku dni, może nawet miesięcy
patrzę jednak na tego człowieka innymi...
-
Oto autentyczny list z 2002 roku:
Do A. Kwaśniewskiego; Pałac Prezydencki; Warszawa
Wielce Szanowny Panie Prezydencie!
Uprzejmie prosze o zwolnienie mnie z zaszczytnego obowiązku pełnienia służby
wojskowej ze względu na trudną sytuacje rodzinną w jakiej się znalazłem. A
mianowicie:
Mam 24 lata i ożeniłem sie z wdowa w wieku lat 44. Moja żona ma córke w wieku
lat 25. Tak się złozyło, że mój ojciec ożenił sie z córka mojej zony. Tym
samym mój ojciec stał się moim zięciem, gd...
-
Tak teoretycznie to rozwazam i prosze o pomoc, rade tych, ktorzy przezyli cos
podobnego
Mam 30 lata moj partner 50, w tej chwili to nie ma znaczenia; kochamy sie, jest
nam ze soba dobrze, rozumiemy sie we wszystkim i o wszystkim rozmawiamy,
zamierzamy sie pobrac. Nie chce myslec, ze ta roznica wieku teraz nie ma
znaczenia ale za 10 lat moze miec duze. Czy ktos z was to przezyl ? Co o tym
myslicie?
-
powiedzmy ze mam faceta tzn spotykamy sie ale nigdy mnie nie poprosił o
chodzenie spotykamy sie od 3 miesiecy problem jest taki ze jego była jest znim
w ciązy w 4 miesiacu:( gdyby nie to to bysmy dawno byli razem. On powiedział
ze sie z nia nie ozeni że woli płacic i że chce być ze mna na zawsze tylko
jest taki problem ze potem wszyscy beda mnie postrzegac jako ta zła. Ale czy
jest sens zenic sie tylko dlatego ze jest dziecko? Bez miłości bez zadnego
uczucia?
Moim zdaniem nie ma ale co...
-
On jest do tego przyzwyczajony, a mnie coś trafia!!!
Długi czas próbuję mu wytłumaczyć, że coś tu jest nie tak, ale nic nie
dociera... Jak go przekonać???
Żeby nie było, że piszę ogólnikami, to przykład:
on prosi ojca o pozwolenie wyjscia na koncert, ten się zgadza i każe wrócić
przed północą. Następnego dnia przed wyjściem, pytanie od ojca: "o której
zamierzasz wrócić", odpowiedz: "no przed północą", a ojciec: "masz być na
21...", a on tylko stwierdza, że się dostosuje :(
u...
-
wiesz,ja Cię lubię. Czasem mnie wnerwiasz ale chyba poczciwina z Ciebie. A
jak Ci dzisiaj? Bo u nas pochmurno i wietry niespokoje...
Pozdrawiam.
P.