orany

(1 wynik)
  • Znów się dałam babom w sklepie przy Dąbrowszczaków namówić na coś, czego nie chciałam. O rzesz. Chciałam mechate cienkie. A kupiłam 50% wełenki z poliaktylem, bo to ach i och, bo merynosowa. Fakt kolorek taki jaki chciałam, ale to już zupełnie inna włóczka i nie nadaje się do tego, co chciałam zrobić. Dobrze, że to miało być tylko bolerko i kupiłam tylko 30 dkg. Normalnie zero asertywności, wrr Chyba zacznę kupować w InterFox'ie.
Pełna wersja